Telefon Jarosława Kaczyńskiego przerwał konferencję. A później "wicepremier przysnął kilka razy"

Konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka została niespodziewanie przerwana przez dzwonek telefonu. Jak się okazało, ktoś próbował porozmawiać z prezesem PiS, który musiał odrzucić połączenie. Nie był to jednak jedyny aspekt konferencji, który zwrócił uwagę widzów.

Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak przedstawili we wtorek (26 października) założenia ustawy o "obronie ojczyzny". - Jeśli chcemy uniknąć najgorszego, czyli wojny, musimy działać zgodnie ze starą zasadą: "chcesz pokoju, szykuj się na wojnę". Sytuacja się zaostrzyła, mamy wojnę hybrydową, prowokacje, armię rosyjską i imperialne ambicje Rosji, nieustanne ćwiczenia armii rosyjskiej - tłumaczył wicepremier Kaczyński.

Więcej na temat konferencji prasowej polityków na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Wawrykiewicz komentuje zapowiedź kolejnej reformy sądownictwa

Telefon przerwał konferencję ministra obrony i wicepremiera. "Zapomniałem wyłączyć"

W czasie briefingu na sali rozbrzmiał dźwięk telefonu. Okazało się, że to komórka Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości przeprosił obecnych na konferencji dziennikarzy i sięgnął do kieszeni. - Ja przepraszam, ale zapomniałem schować, wyłączyć telefon - powiedział polityk, odrzucając przychodzące połączenie.

Redakcja "Komputer Świat" rok temu analizowała zdjęcia prezesa Prawa i Sprawiedliwości, by ustalić, jakiego telefonu używa. Według dziennikarzy gazety, polityk prawdopodobnie korzysta z Nokii 3310, w wersji z 2017 roku. Potwierdzać to może m.in. charakterystyczny dźwięk dzwonka, który wybrzmiał także na wtorkowej konferencji prasowej.

Przekop Mierzei WiślanejPrzekop Mierzei Wiślanej. Sztuczna wyspa niemal ukończona. [ZDJĘCIA]

Nie jest to jednak jedyne nagranie z briefingu, które wzbudziło zainteresowanie użytkowników mediów społecznościowych. Na Twitterze pojawiły się fragmenty konferencji, na których widać, jakby prezes PiS miał zaraz zasnąć.

Sytuacja ta stała się powodem kilku komentarzy. "Usypiający głos ministra Błaszczaka" - napisał na Twitterze poseł Dariusz Joński. Dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Michalski zauważył natomiast, że zachowanie prezesa PiS mogło wynikać z kwestii zdrowotnych lub przemęczenia. "Projekt poważnej ustawy, sprawa poważna, a trudno się skupić na meritum, kiedy wicepremier Kaczyński przysnął już kilka razy. Może to kwestie zdrowotne, albo po prostu zmęczenie, nie wiem, ale nie wygląda to dobrze" - napisał.

Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki ogłosił zmiany w rządzie. Jest nowy wicepremier

Więcej o: