Rządowy konwój stoi na granicy. Władze "zdeterminowane", żeby pomagać, ale nie po polskiej stronie

Konwój z pomocą humanitarną czeka na wpuszczenie na teren Białorusi. Szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych poinformował, że Polska może wysłać kolejne konwoje, co świadczy o ich "determinacji". Jednocześnie na humanitarne traktowanie - o które upomina się Kancelaria Prezydenta - nie mogą liczyć wszyscy ci migranci, którzy są po polskiej stronie i pomagają im jedynie działacze i mieszkańcy strefy objętej stanem wyjątkowym.

Konwój z polską pomocą humanitarną dla Białorusi czeka na wpuszczenie na przejściu granicznym w Bobrownikach. Poinformował o tym szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski. - Mamy nadzieję, że tym razem zostanie on wpuszczony - powiedział szef RARS. W transporcie są między innymi środki ochrony osobistej, koce, namioty i ogrzewacze, w związku z coraz niższymi temperaturami.

Michał Kuczmierowski zapowiedział, że Polska jest gotowa, by w kolejnym transporcie wysłać na Białoruś żywność i leki - jeśli taka będzie wola władz w Mińsku. Według szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych decyzja o wysłaniu konwoju świadczy o determinacji polskich władz, a Polska wysyła sprzęt, który ma pomóc w "rozładowaniu kryzysu" migracyjnego.

Więcej informacji o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej na stronie głównej Gazeta.pl

To trzecia próba wysłania przez Polskę konwoju humanitarnego na Białoruś. Poprzednie dwa transporty nie zostały wpuszczone przez naszych wschodnich sąsiadów. Najnowsza inicjatywa odbywa się na wniosek prezydenta Andrzeja Dudy.

Apel o humanitarne traktowanie migrantów

- Prezydent zaapelował.do władz Białorusi o przyjęcie pomocy o rozsądek i humanitarne traktowanie ludzi, którzy utknęli na granicy - mówiła w sobotę Bogna Janke, odpowiedzialna w Kancelarii Prezydenta za dialog społeczny.

- Ci ludzie, którzy utknęli na granicy, są zakładnikami reżimu i bardzo nas ich los obchodzi i przejmuje, i chcielibyśmy im pomóc. Nie mamy dostępu do tych ludzi, w związku z tym jedyne, co możemy zrobić w zgodzie z prawem, legalnie, jest to właśnie wysłanie transportu (...) i apelowanie, aby władze Białorusi tę pomoc przyjęły - przekonywała.

Z licznych relacji aktywistów, którzy działają na granicy, wynika jednak, że po polskiej stronie są setki wychłodzonych, chorych i błądzących po lasach cudzoziemców. Aktywiści, m.in. z Grupy Granica, przekazują potrzebującym ciepłe posiłki, suche ubrania i powerbanki, oraz spisują z nimi wnioski o udzielenie pomocy międzynarodowej. 

Prezydent zalegalizował wywózki 

- Zapewniam, że wszyscy ci, którzy znajdą się po stronie polskiej, otrzymują pomoc wszelką, jakiej potrzebują od Straży Granicznej i także od państwa polskiego - podkreślała Bogna Janke.

Przypomnijmy, że Andrzej Duda podpisał w piątek uchwaloną przez Sejm ustawę, która legalizuje proceder odpychania na drugą stronę granicy osób, które dostały się do Polski w sposób nielegalny. Uniemożliwia im to złożenie wniosku o azyl. Według organizacji pozarządowych narusza to podpisane przez Polskę traktaty, w tym Konwencję genewską.

Więcej o: