Bruksela. Mateusz Morawiecki spotkał się z Marine Le Pen. "Spotkanie, o którym wcześniej nikt nie mówił"

Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z Marine Le Pen, przewodniczącą francuskiego Frontu Narodowego. Do spotkania doszło w polskim przedstawicielstwie w Brukseli.

O spotkaniu Mateusza Morawieckiego z Marine Le Pen informują dziennikarze - Anna Józefowicz z Radia ZET oraz Maciej Sokołowski z TVN24. Do spotkania doszło o godz. 9:30, przed kolejnym dniem unijnego szczytu. - To spotkanie, o którym wcześniej nikt nie mówił, którego nie zapowiadał oficjalnie polski rząd i też cały czas oficjalnie potwierdzić go nie chce. Ale mam potwierdzenie nieoficjalne, zarówno po polskiej stronie, jak i po stronie francuskiej - przekazał Sokołowski.

Zdjęcia ze spotkania zamieściła na Twitterze również Marine Le Pen.

Władimir PutinPutin chce wykreślenia talibów z listy organizacji terrorystycznych

Więcej informacji o sporze polskie rządu z Unią Europejską przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Debata nt. Polski na szczycie UE

W czwartek dwie godziny debatowali politycy o praworządności w Polsce podczas szczytu Unii Europejskiej. Kulisy dyskusji ujawniło RMF FM. Mateusz Morawiecki powtórzył podczas niej większość tez ze swojego przemówienia w Parlamencie Europejskim. Jak podkreślił polski premier, w planach jest reforma sądownictwa, aby "odpowiedzieć na pewne zagadnienia poruszone w wyrokach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale nie pod presją szantażu".

Najostrzej Morawieckiemu odpowiedział premier Holandii. - Nie chodzi o prawo krajowe i unijne, ale o niezawisłość sędziów. Europejski Trybunał podjął jasne decyzje. Dopóki Polska nie podejmie działań, Komisja Europejska jest uprawniona do podjęcia wszystkich środków zaproponowanych przez szefową KE - powiedział Mark Rutte, który opowiedział się za wstrzymaniem Polsce wypłat z Krajowego Planu Odbudowy do czasu, aż przywróci niezależność sądownictwa.

Z kolei kanclerz Niemiec Angela Merkel apelowała o dialog. - Jako jedyna wyraziła niepokój, że sytuacja może wyminąć się spod kontroli - przekazał RMF unijny dyplomata. Merkel wyraźnie była przeciwna karaniu Polski.

Premier Mateusz MorawieckiKulisy debaty o praworządności na szczycie UE. "Dyskusja była bardzo mocna"

Parlament Europejski przyjął rezolucję wobec Polski

Tego samego dnia Parlament Europejski przegłosował rezolucję w sprawie praworządności w Polsce. To odpowiedź na ostatnie orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyższości konstytucji nad prawem europejskim. Za przyjęciem rezolucji dotyczącej praworządności w Polsce zagłosowało aż 502 eurodeputowanych. Przeciw było 153 europosłów, wstrzymało się 16. O oddaniu głosu za rezolucją poinformowała m.in. Sylwia Spurek. Pod dokumentem z polskich europosłów podpisali się też Marek Belka, Robert Biedroń, Leszek Miller, Łukasz Kohut i Włodzimierz Cimoszewicz.

Autorzy rezolucji krytykują wyrok "bezprawnego Trybunału Konstytucyjnego z 7 października", który, według nich, jest "atakiem na europejską wspólnotę wartości". Popierają też polskich sędziów, którzy nadal "stosują pierwszeństwo prawa UE", a także kierują pytanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jednocześnie autorzy dokumentu podkreślają, że orzeczenie TK może mieć "mrożący wpływ na sędziów", którzy mogą oni obawiać się korzystania z prawa europejskiego.

W przyjętej rezolucji europarlament przedstawia opinię, że wyrok TK  podważa prawo unijne i zagraża niezależności polskich sędziów. Europosłowie wezwali Komisję do niezatwierdzania polskiego Planu Obudowy, dopóki do czasu wdrożenia przez rząd postanowień Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Równocześnie europosłowie zaznaczają, że jakiekolwiek kary finansowe nie mogą dotknąć obywateli, końcowych odbiorców dopłat. Deputowani wezwali rząd i komisję do rozwiązania tego sporu na drodze dialogu.

Więcej o: