Afera mailowa. Szef PAP miał radzić Morawieckiemu: Trzeba wzmocnić przekaz

Opublikowano kolejne fragmenty domniemanej korespondencji, w której miał brać udział prezes Polskiej Agencji Prasowej Wojciech Surmacz. Z maili wynika m.in., że Surmacz miał przedstawiać Mateuszowi Morawieckiemu dane dotyczące zasięgu informacji nt. płacy minimalnej. "Trzeba tam (na Twitterze - red.) wzmocnić pozytywny przekaz" - miał napisać szef PAP.

Do sieci trafiły kolejne fragmenty rzekomej korespondencji prezesa PAP Wojciecha Surmacza z premierem Mateuszem Morawieckim. Podobnie jak w przypadku innych artykułów na temat afery mailowej, należy podkreślić, że rząd nie odnosi się do przecieków - nie potwierdza ich autentyczności, ale też nie dementuje informacji w nich zawartych. Nie mamy więc pewności, czy wszystkie maile są autentyczne. 

Zobacz wideo Agnieszka Pomaska o planach likwidacji TVP Info

Afera mailowa. Prezes PAP miał pisać do Morawieckiego o "pozytywnym przekazie"

W mailu datowanym na 11 września 2019 roku Surmacz miał pisać do Morawieckiego o "raporcie z monitoringu płacy minimalnej wg PiS".  "Wczoraj przegrywaliśmy" - pisze Surmacz, a następnie dodaje, że "dziś proporcje się odwróciły". Chodzi o liczbę osób ("audytorium"), do jakiej trafił przekaz na temat płacy minimalnej. "(...) Pozytywne stanowią ok. 50 proc. a negatywne niespełna 40 proc" - czytamy.

Dalej Surmacz miał stwierdzić, że "gorzej jest na TT (Twitterze - red.)", gdzie "panuje niesamowity hejt". "Ponad 90 proc. to informacje negatywne. Trzeba wzmocnić pozytywny przekaz. Pocieszające jest to, że TT to niespełna 8 proc. wszystkich informacji na temat płacy minimalnej według PiS" - czytamy. W temacie maila napisano: "W płacy minimalnej przeważa pozytywny przekaz, ale warto wzmocnić TT". 

Więcej politycznych newsów na stronie głównej Gazeta.pl

W poniedziałek opisywaliśmy rozmowy mailowe, w których mieli uczestniczyć Surmacz, Michał Dworczyk i były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło. Korespondencja miała być prowadzona w lutym i marcu 2018 r. Jej tematem m.in. utworzenie anglojęzycznej wersji Polskiej Agencji Prasowej. Pierwsza wiadomość, która wyciekła pochodzi z 18 lutego 2018 roku z godziny 16.12. Jest zatytułowana "Dalsze kroki" i miała zostać wysłana przez Zbigniewa Jagiełłę do Michała Dworczyka. "Michał, mam pomysł i prośbę do Ciebie o dalsze kroki w sprawie tworzenia anglojęzycznej wersji PAP. Załączam kosztorys od Wojciecha Surmacza [prezesa PAP - przyp. red]. To wymaga jeszcze dalszych prac. Będę nad nim pracował. Otrzymałem to opracowanie od T. Przybka [prezesa Polska Press Grupy - przyp. red.], dotyczące połączenia z PAP (od Ciebie). Dalej proszę Cię, abyś wspierał mnie, aby zmuszać to towarzystwo do dobrej drogi" - czytamy w mailu skierowanym do szefa Kancelarii Premiera. W dalszej części Jagiełło miał instruować Dworczyka, w jaki sposób ma rozmawiać z szefostwem PAP o anglojęzycznym serwisie. 

Tomasz GrodzkiProkuratura Krajowa o decyzji Senatu ws. immunitetu Grodzkiego: Sabotaż

W innych mailach, który cytuje "Rzeczpospolita" mowa jest o raporcie dotyczącym zasięgu informacji nt. obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, które odbyły się 27 stycznia 2020 roku. Wynik porównano z zasięgiem informacji nt. uroczystości w Yad Vashem, na których był Władimir Putin. "Globalny zasięg naszych 'influencerów' (PMM, PJK, PAD) (premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński, prezydent Andrzej Duda - red.) w mediach zagranicznych w dniu 29.01.2020 przekroczył 9 mld odbiorców (...) Dla porównania Putin (...) w dniu 23.01.2020 roku osiągnął zasięg 6,8 mld odbiorców" - napisano w mailu. 

Wichury w Polsce. Burza piaskowa w Wolsztynie utrudniała kierowcom jazdę [WIDEO]Wichury w Polsce. Burza piaskowa w Wolsztynie utrudniała kierowcom jazdę [WIDEO]

Raport dla "Jarosława"

W innym mailu Zbigniew Jagiełło prosi Surmacza o "raport", który można pokazać "Jarosławowi". Chodziło o zasięg listu Mateusza Morawieckiego ws. "przekłamań historycznych" w produkcji Netfliksa. Chodziło serial dokumentalny "Iwan Groźny z Treblinki" (oryginalna nazwa to "The Devil Next Door") i mapę, która prezentowana jest w jednym z odcinków produkcji. Mapa przedstawia rozmieszczenie niemieckich obozów zagłady w trakcie II wojny światowej - jednak pokazano je na mapie współczesnej Polski. Zabrakło więc nie tylko właściwej mapy, ale też podkreślenia czy wyjaśnienia, że Polska była wówczas okupowana przez III Rzeszę.

Prezes PAP poinformował w czwartek o zawiadomieniu do prokuratury. "Dzisiaj w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście złożyłem wniosek o ściganie wraz z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez anonimowego sprawcę, polegającego m.in. na kierowaniu gróźb karalnych, wywoływania poczucia zagrożenia, podżegania do nienawiści i agresji wobec mnie oraz Polskiej Agencji Prasowej" - przekazał portalowi Wirtualne Media Wojciech Surmacz.

Więcej o: