Homofobiczny projekt ustawy "stop LGBT" wraca do Sejmu. Pierwsze czytanie za tydzień

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu - pod koniec października - ma się odbyć pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy "Stop LGBT". To już drugie podejście Kai Godek do wprowadzenia kontrowersyjnej ustawy. Projekt zakłada wpisanie do prawa o zgromadzeniach m.in. "zakazu propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm", do miałoby poskutkować całkowitym zakazem organizacji marszów równości.

Fundacja Kai Godek w sierpniu tego roku po raz kolejny złożyła w Sejmie podpisy pod projektem ustawy "Stop LGBT". Pierwszy raz podpisy pod ustawą fundacja zbierała w listopadzie 2020 r., jednak marszałek Sejmu Elżbieta Witek uznała wówczas, że izba nie zajmie się nim ze względu na błędy proceduralne. Fundacja Życie i Rodzina poszła do sądu. Sąd Najwyższy w swoim wyroku uznał, że skarga wpłynęła po wymaganym terminie. Godek stwierdziła wówczas, że władza stoi po stronie "lobby LGBT", co biorąc pod uwagę nieustanną, wieloletnią nagonkę PiS na osoby nieheteroseksualne, jest dosyć oryginalną tezą.

Działacze musieli zebrać 100 tys. podpisów po raz drugi. Projekt zakłada wpisanie do prawa o zgromadzeniach m.in. "zakazu propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm".

Więcej podobnych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Koniec ustaw anty-LGBT? Fogiel: Nie słyszałem, żeby gdzieś były przyjęte

"Zakaz propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm"

Jak wynika z harmonogramu Sejmu, na najbliższym posiedzeniu (rozpoczynającym się 28 października) odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach oraz niektórych innych ustaw - czyli właśnie projektu złożonego przez Godek.

Co zapisano w projekcie? Fundacja Kai Godek chce zmienić prawo o zgromadzeniach tak, by demonstracje nie mogły dotyczyć:

  • kwestionowania małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny;
  • propagowania rozszerzenia instytucji małżeństwa na osoby tej samej płci;
  • propagowania związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób;
  • propagowania traktowania związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób w sposób uprzywilejowany;
  • propagowania rozwiązań prawnych mających na celu uprzywilejowanie związków osób tej samej płci;
  • propagowania możliwości przysposabiania dzieci przez osoby tej samej płci;
  • propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm;
  • propagowania płci jako bytu niezależnego od uwarunkowań biologicznych;
  • propagowania aktywności seksualnych dzieci i młodzieży przed ukończeniem 18. roku życia.

"Przez propagowanie rozumie się wszelkie formy upowszechniania, rozpowszechniania, agitowania, lobbowania, twierdzenia, oczekiwania, żądania, zalecania, rekomendowania bądź promowania" - czytamy.

Kaja Godek składa podpisy pod projektem ustawy 'Stop LGBT'Fundacja Godek składa projekt "Stop LGBT". Chce zakazać marszów równości

Przy okazji fundacja chce również zakazać wykorzystywania podczas zgromadzeń "symboli religijnych oraz przedmiotów związanych z praktykowaniem obrzędów religijnych w sposób mogący obrazić uczucia religijne innych osób, w tym poprzez ich artystyczne przetworzenie" oraz "przedmiotów o erotycznym lub seksualnym charakterze, w szczególności przedmiotów imitujących narządy rozrodcze".

W uzasadnieniu do ustawy możemy przeczytać, że "środowiska zrzeszające aktywnych homoseksualistów" "kreują wizję rodziny jako przeżytku", a narzędziem do "wywierania społecznego nacisku" są regularne manifestacje. W dokumencie podano również przykłady świadczące o "intensywnej aktywności środowisk LGBT", takich jak rosnąca z roku na rok liczba marszów równości w polskich miastach, organizacja wystaw artystycznych "skierowanych do homoseksualistów", organizacja innych wydarzeń, "których cechą wspólną jest nakierunkowanie na homoseksualistów np. pokazów mody", dystrybucja materiałów, ukazujących osoby LGBT+ w pozytywnym świetle "oraz wskazujących na poparcie tej ideologii przez znanych artystów", wprowadzanie miejsc przyjaznych dla osób LGBT+, czy zmiana logotypów międzynarodowych korporacji na tęczowe w czasie Pride Month.

Osoby LGBT+ emigrują z PolskiOsoby LGBT+ emigrują z Polski. "Nasz kraj był przemocowym domem"

Dalej fundacja stwierdza, że marsze równości "spotykają się z brakiem aprobaty innych obywateli", ubiór uczestników "odbiega od kanonu społecznego", okazywanie sobie uczuć przez pary jednopłciowe "krępuje osoby postronne", osoby spotykane na trasie marszów "nie uważają takowej formuły manifestacji za odpowiednią w demokratycznym państwie prawnym".

Fundacji Godek pisze dalej, że "taktyka środowisk LGBT sprowadza się zatem do wywarcia takiej presji na społeczeństwie i jego przedstawicielach w parlamencie, która spowoduje przeforsowanie korzystnych dla nich zmian w prawie. Dążą zatem do posłużenia się prawem jako narzędziem zmian norm społecznych bez względu na przekonania większości społeczeństwa i oczywistą niezgodność z wartościami przyjętymi powszechnie w europejskim kręgu kulturowym".

Więcej o: