Jak wyglądała ostatnia debata Tusk-Kaczyński? Prezes PiS ją przegrał. "Donaldusiu..."

Donald Tusk chce debaty z Jarosławem Kaczyńskim. Jeśli prezes PiS by się na to zgodził, byłaby to pierwsza publiczna dyskusja między politykami odbyła od 2007 roku. Jak wyglądało wówczas polityczne starcie Tuska i Kaczyńskiego? - Pan ma niezwykłą zdolność dzielenia i upokarzania całych grup ludzi - mówił lider PO.

Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kamil Bortniczuk ministrem sportu? Sroka: Ta nominacja to spłata długu

W sobotę Jarosław Kaczyński zadeklarował, że jest gotowy na debatę z liderem Platformy Obywatelskiej Donaldem Tuskiem. Prezes Prawa i Sprawiedliwości uważa jednak, że będzie to możliwe tylko wtedy, kiedy były premier wezwie do zaniechania korzystania z tzw. ośmiu gwiazdek, za którym kryje się wulgarne hasło wykorzystywane podczas antyrządowych manifestacji.

Do tych słów odniósł się Donald Tusk. "Przepraszam, Jarku. A teraz datę i miejsce debaty poproszę. Z góry dziękuję" - napisał na Twitterze były premier. Na antenie TVN24 europoseł Adam Bielan, lider Partii Republikańskiej, stwierdził, że odpowiedź Tuska "to jest kpina, nie przeprosiny". Na uwagę, że Jarosława Kaczyński od wielu lat nie stanął do żadnej publicznej debaty, Bielan odparł, że prezes PiS "odpowiada także na pytania dziennikarzy, był w prywatnym medium w RMF". - A proszę pokazać wywiad Donalda Tuska, który się odbywał poza liberalną bańką w ostatnich tygodniach i miesiącach - powiedział.

Witold Waszczykowski, były szef MSZWaszczykowski o emeryturze Kaczyńskiego i kandydacie PiS na prezydenta

Ostatnia debata Tusk-Kaczyński - jak wyglądała?

Ostatnia debata pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem odbyła się 14 lat temu. Wówczas górą był ten drugi, co przyczyniło się do pokonania Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych.

Kaczyński, jako premier, kreował swój wizerunek "zwykłego człowieka". - Ja niezmiernie lubię jeździć po Polsce i rozmawiać ze zwykłymi ludźmi, także tymi w moherowych beretach, jak to pan przewodniczący był łaskaw powiedzieć - mówił. - Jak byłem ostatnio w Kielcach, skąd pochodzi rodzina mojej żony, to tam ludzie powiedzieli: "Przyjechał pan jak zwykły człowiek. Kilka dni temu był pan prezes Kaczyński z całą swoją świtą i całe Kielce zablokowane" - odpowiedział mu Tusk.

"Donaldusiu...", "Mów mi Donek"

Lider PO pytał ówczesnego premiera także o to, czy wie, ile kosztują chleb, ziemniaki, gaz czy benzyna. Kaczyński powiedział, ile wzrosły ceny poszczególnych produktów, ale nie podał konkretnych kwot. Wtedy Tusk wymienił ceny produktów, podkreślając, że szef rządu mocno je zaniżył. - Pan ma niezwykłą zdolność dzielenia i upokarzania całych grup ludzi - mówił Tusk. Polityk krytykował również polską dyplomację, nazywając ją - za Władysławem Bartoszewskim - "dyplomatołkami".

Jednym z bardziej znanych fragmentów tej debaty była wymiana zdań na temat wzajemnego tytułowania się polityków. Kaczyński uparcie mówił do Tuska per "panie Donaldzie". W końcu Tusk zaczął się śmiać i powiedział "panie Jarku", na co polityk PiS odparł: "Już nie wiem, panie Donaldku? Donaldusiu". - Mów mi Donek - powiedział polityk.

Fragmenty debaty z 2007 roku można obejrzeć na nagraniu poniżej:

 

Mateusz Morawiecki w Sejmie, 14 października 2021.Unijne pieniądze na KPO zostaną odblokowane? Kluczowy jest wyrok TSUE

Więcej o: