Kaczyński o konflikcie z Unią Europejską: Walczymy twardo, szantażom nie ulegniemy

- Żadnym szantażom nie ulegniemy. Walczymy twardo, w sprawach podstawowych dla państwa i Polaków nie ustąpimy - mówi w "Sieciach" Jarosław Kaczyński, odnosząc się do "nacisków" m.in. ze strony Brukseli. - Przewidujemy różne możliwości, zabezpieczając się na wszelkie dostępne nam sposoby - podkreśla prezes PiS, komentując sytuację na granicy.

W poniedziałek w tygodniku "Sieci" ukaże się wywiad z Jarosławem Kaczyński. Fragmenty rozmowy opublikowało wpolityce.pl. Jeden z nich odnosi się, jak czytamy na portalu, "nacisków wywieranych z różnych stron, szczególnie z Brukseli". 

Zobacz wideo Marsz w Warszawie. "250 km stąd, w sytej Polsce, ludzie giną z zimna i głodu"

Jarosław Kaczyński: Walczymy twardo, szantażom nie ulegniemy

- Żadnym szantażom nie ulegniemy. Walczymy twardo, w sprawach podstawowych dla państwa i Polaków nie ustąpimy. Choć oczywiście wiemy, że polityka polega m.in. na umiejętności wychodzenia z sytuacji niełatwych, a droga do tego nie zawsze bywa prosta - mówi Jarosław Kaczyński. - Ci, którzy próbują nam zarzucać w tym kontekście jakieś lawirowanie, całkowicie się mylą. Nasze cele są niezmienne, różne dobieramy jednak metody. Bronimy polskiej suwerenności, bronimy też polskich praw w Unii Europejskiej, bo one są teraz bezczelnie, bezprawnie i w niezgodzie z traktatami podważane. Będziemy też bronić polskiej granicy, temu służy budowa bariery zabezpieczającej - dodaje. 

Demonstracja 'Stop torturom na granicy'Marsz solidarności z uchodźcami. "Gdzie są dzieci z Michałowa?!"

"Przewidujemy różne możliwości"

W kontekście kryzysu na granicy Kaczyński podkreśla, że "nikt przy zdrowych zmysłach nie może nie dostrzec, że to jest w istocie rodzaj agresji, wojny hybrydowej, że mamy prawo się bronić".  - A jak nie będziemy się bronić, to jedynym skutkiem będzie zaostrzenie kryzysu, zwiezienie na naszą granicę kolejnych tysięcy. Poza tym przecież my bronimy także granicy Unii Europejskiej, choć nawet gdyby tak nie było, też byśmy nie ulegli - mówi prezes PiS. Jak podkreśla, Łukaszenka chce wymusić na Polsce i Unii Europejskiej "uległość, uznanie jego władzy, porzucenie wspierania przez nas Białorusinów walczących o wolność".

Msza polowaWojsko jednak nie kupi mobilnych ołtarzy. Interweniował Błaszczak

- I on, i także stojący za nim Putin panicznie boją się tego, co nazywają kolorowymi rewolucjami. Nie jest także wykluczone, że ten atak jest elementem szerszej ofensywy wobec Zachodu w stylu tego, co zrobiono Ukrainie […]. Siły, które mają jakieś zakusy wobec Polski, muszą wiedzieć, że z nami łatwo nie będzie, że traktujemy naszą granicę, naszą państwowość i naszą wolność bardzo, bardzo poważnie. I że przewidujemy różne możliwości, zabezpieczając się na wszelkie dostępne nam sposoby. Dlatego już wkrótce przedstawimy plan bardzo poważnego wzmocnienia polskich sił zbrojnych - mówi Kaczyński. 

Więcej o: