Morawiecki o Lechu Kaczyńskim w Sejmie. "Nie macie prawa posługiwania się tym, co mówił"

Mateusz Morawiecki podczas półgodzinnego wystąpienia w Sejmie mówił między innymi o tym, że rząd nie dąży do tego, by Polska opuściła Unię Europejską. Premier rzucał oskarżenia wobec opozycji, która (co warto dodać) nie mogła zabrać słowa i odpowiedzieć na zarzuty polityka. Nawet wtedy, gdy Morawiecki nazwał zachowanie niektórych z nich "nieprzyzwoitym i bezwstydnym". Chodziło o cytowanie słów Lecha Kaczyńskiego.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl. 

Na ostatniej manifestacji w Warszawie, której celem było wyrażenie poparcia dla pozostania Polski w Unii Europejskiej, głos zabrał jeden z liderów Nowej Lewicy - Robert Biedroń. Polityk odniósł się do traktatu lizbońskiego, który został podpisany przez Lecha Kaczyńskiego i uznał, że polityk ten brałby dziś udział w manifestacji opozycji. - Zostajemy, od kiedy w referendum zdecydowaliśmy, że nasz wybór cywilizacyjny, to Polska w Unii Europejskiej. Z tego miejsca, dziś, musi iść jasny sygnał. Lech Kaczyński wstydziłby się dziś za swojego brata - mówił Robert Biedroń.

Manifestacje 'My zostajeMY'. Tak protestują PolacyManifestacje "My zostajeMY". Tak protestują Polacy [GALERIA]

Mateusz Morawiecki do posłów opozycji: To jest wyjątkowo nieprzyzwoite, bezwstydne i koszmarne

To prawdopodobnie do tej sytuacji odniósł się Mateusz Morawiecki podczas swojego wystąpienia w Sejmie. W czwartek 14 października premier zaprzeczał, by rząd dążył do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Skomentował też proeuropejskie manifestacje, w których udział wzięło większość z ugrupowań opozycyjnych.

Zobacz wideo Morawiecki: Może Tusk dyktuje już drugą część swoich wspomnień: "Od brexitu do innych exitów. Jak skutecznie rozwaliłem Unię Europejską"

- Na ostatnich wiecach, które organizowaliście, słyszałem jak wiele osób z waszej strony powoływało się na słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie róbcie tego. To jest wyjątkowo nieprzyzwoite, bezwstydne i koszmarne - powiedział Mateusz Morawiecki.

- Macie do tego takie prawo jak komuniści, którzy snuli opowieść o wolności i demokracji w czasach jak w kazamatach ubeckich ginęli polscy patrioci. Nie macie prawa posługiwania się tym, co mówił pan prezydent Lech Kaczyński. Nie macie po prostu prawa - mówił dalej premier do posłów opozycji.

- Jeśli wy wybieracie politykę podległości, podrzędności - ale wierzę, że się opamiętacie i do nas dołączycie - to wiedzcie, że tak długo, jak Prawo i Sprawiedliwość będzie u steru rządu, my nie pozwolimy na kupczenie polską suwerennością. Niech żyje Polska! Niech żyje Polska w Unii Europejskiej! W demokratycznej Unii Europejskiej - powiedział na koniec swojego wystąpienia w Sejmie.

Warto dodać, że posłowie opozycji nie mogli odnieść się do słów premiera. Politycy dostali tylko po dwie minuty czasu na przedstawienie wniosków formalnych. Jednym z pierwszych posłów, którzy weszli na mównicę Sejmu po Morawieckim był Krzysztof Gawkowski, który chciał odśpiewać hymn Unii Europejskiej. Na takie działanie nie zgodziła się jednak marszałkini Elżbieta Witek.

Posiedzenie Sejmu 14 października 2021Sejm. Poseł Lewicy chciał odśpiewać hymn UE. Witek: To na salę koncertową

Więcej o: