Protest samorządowców przeciwko Polskiemu Ładowi. Trzaskowski: Nie dajcie się na to nabrać

W środę przed Sejmem zgromadzili się samorządowcy w ramach protestu przeciwko rozwiązaniom zapisanym w Polskim Ładzie. Według nich, miasteczka, miasta i wsie stracą w ciągu 10 lat 145 mld zł. - PiS chce zniszczyć samorządność. Dzisiaj pomiędzy obywatelem a tą zepsutą, skorumpowaną władzą stoi samorząd, opozycja - mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Więcej takich treści zobaczysz na Gazeta.pl >>>

W środę po godz. 13 przed Sejmem zgromadziła się grupa osób protestująca przeciwko zmianom w podatkach zapowiadanym przez rządowy Polski Ład. Przemówienia wygłaszali m.in. marszałek województwa Mazowieckiego Adam Struzik, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, marszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, a także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

- Jeżeli ktoś by nas zapytał 10 lat temu, jakie są największe osiągnięcia polskiej wolności, to jednym tchem wymienilibyśmy dwie rzeczy: silny samorząd, to, że decyzje są podejmowane tak blisko obywateli i nasze członkostwo w Unii Europejskiej - mówił Trzaskowski.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un przemawia podczas wystawy systemów uzbrojenia w Pjongjangu w Korei Północnej, 11 października 2021 r.Tajemnicza postać w składzie wojsk Korei Północnej [GALERIA]

Jak podkreślił, przed Sejmem zebrali się "reprezentanci mieszkańców miast, miasteczek i wsi".

- Dzisiaj nie chodzi tylko i wyłącznie o ten olbrzymi podatek, którym rządzący chcą obłożyć większości z nas, 145 mld zł, które są zabierane obywatelom i obywatelkom. Nie dajcie się na to nabrać, do jednej kieszeni PiS chce dać odrobinę pieniędzy, a z drugiej kieszeni większość tych pieniędzy chce Polkom i Polakom po prostu zabrać. (...) PiS chce zniszczyć samorządność. Dzisiaj pomiędzy obywatelem a tą zepsutą, skorumpowaną władzą stoi samorząd, opozycja - dodał Rafał Trzaskowski.

Prezydent Warszawy stwierdził, że PiS "chce scentralizować władzę". - To ma oznaczać, że decyzję o tym, jaka ma być remontowana ulica u was w miejscowości, czy ma istnieć szpital, czy nie, czy fundować in vitro, które zabrał rząd, czy wspierać organizacje pozarządowe, o tym ma według PiS-u decydować pisowski kacyk, do którego trzeba będzie przyjechać i go prosić, by przyznał pieniądze dla waszej miejscowości - wyliczał Trzaskowski.

Zobacz wideo Czy PiS chce wyprowadzić Polskę z UE? Siemoniak: Tak, uważam, że chcą to zrobić

Polski Ład. Samorządowcy: Spadek dochodów o 145 mld zł

Jak wyliczają samorządowcy, wejście w życie Polskiego Ładu oznaczałoby spadek dochodów samorządów w ciągu dekady o 145 mld zł, w tym o 15 mld zł w samym 2022 r. Tym samym, jak podkreślał przed kilkoma tygodniami stołeczny ratusz, "za zmiany w systemie podatkowym będące elementem tzw. "Polskiego Ładu" zapłacą jednostki samorządu terytorialnego".

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji w sprawie protestu przeciwko ograniczaniu dochodów samorządów poprzez Polski ŁadTrzaskowski o Polskim Ładzie: Co proponuje rząd PiS? Pełzającą centralizację

- Opracowaliśmy rozwiązania, które będą niwelować mniejsze wpływy jednostek samorządu terytorialnego z podatków. Żadna jednostka samorządu od 2022 r. nie będzie miała mniejszych dochodów, niż prognozowała przed Polskim Ładem - deklarował we wtorek minister finansów Tadeusz Kościński.

Ministerstwo Finansów we wrześniowym komunikacie przekonywało, że w przyszłym roku "po wprowadzeniu Polskiego Ładu oraz rozwiązań stabilizujących i wzmacniających samorządy osiągną dochody z tytułu PIT, CIT i subwencji ogólnej na poziomie ok. 146 mld zł". Oznaczałoby to wzrost o 4,6 proc. od prognozowanych przez samorządów dochodów przed ogłoszeniem Polskiego Ładu.

Więcej o: