Likwidację TVP Info poparło 100 tys.osób. Tusk miał "zamrozić" projekt ustawy. Rzecznik PO zaprzecza

Obywatelski projekt o likwidacji TVP Info poparło 100 tys. osób. Wymagana liczba podpisów została zebrana, ale projekt nie trafi jeszcze do Sejmu - poinformowała Wirtualna Polska. Jak podał portal, powołując się na anonimowego polityka PO, Donald Tusk miał uznać, że "promowanie tego pomysłu jest politycznie nieopłacalne".

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Awantura w Sejmie. Sienkiewicz chciał odroczenia obrad w związku z wpisem Wyszkowskiego o powstankach. Na sali okrzyki

Pomysł, by zlikwidować stację TVP Info wyszedł od liderów Platformy Obywatelskiej - Rafała Trzaskowskiego i Borysa Budki. Zbiórka podpisów pod projektem ustawy ruszyła w lutym br., ale plany te, jak tłumaczyli politycy, pokrzyżowała pandemia. Ostatecznie w lipcu udało się zgromadzić 100 tys. wymaganych podpisów. W tym samym miesiącu Donald Tusk powrócił do roli przewodniczącego Platformy. Jak zauważyła Wirtualna Polska, szef partii nie angażował się bezpośrednio w akcję z podpisami, mimo że to właśnie on jest najczęściej atakowanym przez TVP Info politykiem.

Pożar Alisal w Kalifornii rozprzestrzenia się. Zobacz zdjęcia >>>

Postawę Tuska skomentował dla WP anonimowy polityk PO. - Uważa, że jest to politycznie mało opłacalne. Widział, że zbiórka podpisów w tej sprawie szła opornie, poza tym to nie jego pomysł, tylko Rafała. A Rafał wpływu na politykę Tuska nie ma żadnego - stwierdził rozmówca portalu. Dodał, że projekt "umarł śmiercią naturalną", choć niewykluczone, że powróci przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi. - Nie ma większości dla tego projektu, nie ma sensu kopać się z koniem - powiedział.

Grzegorz Braun, poseł KonfederacjiGrzegorz Braun ukarany przez sejmową komisję etyki

Rzecznik PO: Tusk niczego nie zamraża, a projekt powróci we właściwym momencie

O głos w sprawie Wirtualne Media poprosiły Rafała Trzaskowskiego. - Podpisy zebrane - potwierdził prezydent Warszawy. - Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, kiedy projekt trafi do parlamentu - zaznaczył. Trzaskowski nie odpowiedział na pytanie, od czego to zależy.

- Zgodnie z prawem komitet ma czas na dostarczenie ich [podpisów - red.] do parlamentu do końca pandemii, plus miesiąc, jeśli dobrze pamiętam. Mamy więc sporo czasu, który załatwiło nam PiS. Moim zdaniem ten projekt będzie trzymany w zanadrzu w oczekiwaniu na właściwy moment, by go wyjąć i zanieść do Sejmu - mówił Wirtualnym Mediom Jan Grabiec, rzecznik prasowy PO. Grabiec odniósł się do doniesień WP o "zamrożeniu" przez szefa partii projektu ustawy. - Tusk niczego mnie zamraża. Nie słyszałem, by rozmawiał w jakikolwiek sposób na temat tego projektu z Rafałem Trzaskowskim. Może czegoś nie wiem, ale nie wydaje mi się - oznajmił rzecznik Platformy.

Jarosław KaczyńskiPAP nieoficjalnie: Jarosław Kaczyński zapowiedział odejście z rządu

Więcej o: