Luksemburg. 5-godzinna rozprawa w TSUE ws. skargi Polski na mechanizm warunkowości. We wtorek kontynuacja

Rozprawa w unijnym Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu dotycząca skargi Polski i Węgier na mechanizm warunkowości trwała pięć godzin. W poniedziałek w TSUE występowali pełnomocnicy rządów w Warszawie i Budapeszcie, unijnych instytucji oraz wspierających ich 10 krajów.

Przeczytaj więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl.

Chodzi o uzależnienie wypłaty unijnych funduszy od kwestii związanych z praworządnością. We wtorek ciąg dalszy rozprawy. Zainteresowane strony będą odpowiadać na pytania sędziów Trybunału.

Zobacz wideo Śmiszek: Negocjowanie z PiS to jest otwieranie puszki Pandory

Polska i Węgry zaskarżyły mechanizm warunkowości. Rozprawa przed TSUE

Podczas poniedziałkowej rozprawy Polska, wsparta przez Węgry, domagała się stwierdzenia nieważności przepisów w tej sprawie. Argumentowała, że rozporządzenie ma wady, nie ma podstawy prawnej w traktatach, omija procedurę z artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej dotyczącą kwestii praworządności. Pełnomocnicy polskiego rządu wskazywali też na brak skonkretyzowanych zasad i jasnych kryteriów dotyczących praworządności, co daje szerokie pole do interpretacji. Podkreślali, że Polska nie kwestionuje zasad państwa prawa, ale sprzeciwia się mechanizmowi warunkowości, bo ma on charakter sankcyjny i wskazywali na kompetencje państw członkowskich dotyczące organizacji wymiaru sprawiedliwości, czy stanowienia prawa.

Adam NiedzielskiNiedzielski: Na koniec października prognozujemy 5 tys. zakażeń dziennie

Innego zdania byli przedstawiciele unijnych instytucji, którzy przekonywali, że nie jest to mechanizm o charakterze odwetowym czy restrykcyjnym. Podkreślali, że nie można oddzielić wartości od porządku prawnego i że artykuł 7. nie może być jedyną gwarancją, że praworządność jest przestrzegana. Mówili też, że mechanizm warunkowości ma chronić interesy finansowe Unii i że zawieszenie wypłat będzie możliwe, jeśli naruszenie zasad państwa prawa będzie bezpośrednio wpływać na brak należytego zarządzania pieniędzy z budżetu Wspólnoty. Podkreślali, że samo stwierdzenie naruszenia praworządności nie wystarczy i że trzeba jeszcze to udowodnić. Wnieśli o odrzucenie skargi Polski i Węgier w całości.

Za kilka lub kilkanaście tygodni powinniśmy poznać opinię rzecznika generalnego, a za kilka miesięcy, zapewne na początku przyszłego roku, Trybunał Sprawiedliwości ogłosi orzeczenie.

Premier Mateusz Morawiecki i prezes Jarosław KaczyńskiNieoficjalnie: W przyszłym tygodniu poznamy nazwiska nowych ministrów

Więcej o: