Europejscy politycy komentują niedzielne manifestacje. "Polsko, słyszymy cię. Przeciwstawiaj się dalej"

Niedzielne manifestacje sprzeciwiające się czwartkowemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego wywołały komentarze także na europejskiej scenie politycznej. "Poglądy ogromnej proeuropejskiej większości polskich obywateli muszą być wysłuchane i szanowane" - skomentował przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli.

Więcej treści na Gazeta.pl >>>

Według szacunków ratusza ok. 80-100 tys. osób brało udział w niedzielnej prounijnej manifestacji na placu Zamkowym w Warszawie. Do udziału w wydarzeniu wezwał w czwartek lider PO Donald Tusk. Była to reakcja na czwartkowe orzeczenie TK, który zadecydował o wyższości polskiego prawa nad prawem europejskim. 

Podobne manifestacje odbyły się w niedzielę w ponad 120 miejscowościach w Polsce i na świecie.

Manifestacje "My zostajeMY". Tak protestowali Polacy w całym kraju [GALERIA] >>>

Prounijne wiece zostały skomentowane również przez europejskich polityków.

Zobacz wideo Niedziela, 10 października. Tłumy na placu Zamkowym w Warszawie protestowały po wyroku TK

Protesty w Polsce po wyroku TK. "Cóż za znak nadziei"

"Solidaryzujemy się z Polakami, którzy dziś zabierają głos za Europą. Poglądy ogromnej proeuropejskiej większości polskich obywateli muszą być wysłuchane i szanowane" - skomentował na Twitterze David Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

"Polsko: Słyszymy cię. Jesteśmy z tobą. Przeciwstawiaj się dalej. Polska jest Europą" - napisała wiceprzewodnicząca PE Roberta Metsola Tedesco Triccas.

Grupa Europejskiej Partii Ludowej (frakcja w Parlamencie Europejskim) podkreśliła na Twitterze m.in., że "wejście do Zjednoczonej Europy było marzeniem pokoleń Polaków".

"Marzeniem, które spełniło się dzięki ich ciężkiej pracy, poświęceniu i wytrwałości. Polacy chcą być częścią UE, a Unia chce i potrzebuje Polski. Europa nie może pozwolić, by inny naród został usunięty z UE przez kłamstwa i manipulacje" - dodano w komunikacie w mediach społecznościowych Grupa EPL podkreśliła, że "wyrok upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego podważa porządek prawny UE i umieszcza Polskę poza Unią".

Politycy wezwali jednocześnie Komisję Europejską "do podjęcia wszelkich niezbędnych kroków, aby władze w Warszawie przestrzegały praworządności i postanowień traktatów unijnych". "Czas na ostrzeżenia się skończył; teraz jest czas na podejmowanie decyzji" - zaznaczono.

"Polska jest gotowa do obrony wartości europejskich i członkostwa w UE. Kiedy wybory są jasne i ważne, ludzie aż za dobrze wiedzą, że UE jest po ich stronie" - napisał przed rozpoczęciem niedzielnego marszu europoseł i były belgijski premier Guy Verhofstadt.

"Cóż za znak nadziei. Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło wieczorem na ulice w ponad stu miastach w Polsce, aby wyjaśnić: "Jesteśmy obywatelami UE", "Opowiadamy się za rządami prawa, wolnością i demokracją", "Polska należy do UE" - skomentowała niemiecka eurodeputowana Terry Reintke.

"Głęboko wierzę, że Polska nie tylko pozostanie w UE, ale także będzie ważnym liderem w regionie. Jest to konieczne dla całego kontynentu europejskiego i sąsiadów UE na Wschodzie" - napisała litewska posłanka do PE Rasa Jukneviciene.

Więcej o: