Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.
W Porannej Rozmowie Gazeta.pl Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że w Warszawie podczas kongresu Nowej Lewicy wybrano dwóch współprzewodniczących. Najwięcej głosów otrzymał Robert Biedroń (za głosowało 936 osób). Włodzimierz Czarzasty zdobył 887 głosów poparcia.
- Na niedzielnych prounijnych protestach Lewicę reprezentował Robert Biedroń. Mieliśmy także swoich przedstawicieli w innych miejscowościach. Reprezentacja Lewicy na protestach była duża - przekonywał polityk.
Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że nie ma dla niego znaczenia, kto z opozycji pierwszy wyjdzie z inicjatywą zwołania manifestacji i protestów. - Ważne, żeby się wzajemnie wspierać i iść wspólnie do przodu - wskazywał.
Czarzasty podkreślał, że oprócz protestów najważniejszym wydarzeniem weekendu był kongres Nowej Lewicy.
- Kongres utrzymał jedność klubu. Utrzymał konsolidację. Daje gwarancje, że będzie jedna lista Lewicy - kontynuował Czarzasty. - Przed wyborami ustaliliśmy, że Wiosna połączy się z SLD i że łączymy się w jeden klub z Partią Razem. Jednak Razem idzie swoją drogą i nie tworzy z nami nowej partii. To wszystko się udało - przekonywał.
Pytany o postulaty Nowej Lewicy wymienił m.in. przywrócenie praworządności, odejście od węgla do 2035 r. wprowadzenie publicznych żłobków i przedszkoli w każdej gminie, a także parytet płci na listach wyborczych.
- Trzeba odsunąć PiS od władzy i zacząć rozmawiać o tym, jak ma wyglądać Polska - mówił. Przedstawiciel Nowej Lewicy zapowiedział współpracę z opozycją. Zapewnił, że Lewica będzie mobilizować społeczeństwo i przekazywać swoje racje.
Polityk Lewicy przypomniał, że w 2015 roku Lewica znalazła się poza Sejmem. - Był to okres, gdy PiS doszedł do władzy i nie mieliśmy możliwości, by sprzeciwiać się temu na miejscu - mówił. Uznał, że to zdarzenie było wynikiem jego "własnej głupoty". Czarzasty dopytywany, czy tak zły wynik był powodem zaproszenia do Lewicy Adriana Zandberga, uznał, że "nie będzie nikogo obwiniał". - Bez Lewicy w Polsce nie da się rządzić - dodał.