Senat przyjął rezolucję o miejscu Polski w UE. "Orzeczenie TK niezgodne z zasadami Konstytucji"

"Senat Rzeczypospolitej Polskiej uznaje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 października 2021 r, za niezgodne z podstawowymi zasadami Konstytucji RP i sprzeczne z wymogami polskiej racji stanu" - stwierdzili senatorowie w przyjętej w piątek rezolucji. Rezolucję poparło 51 senatorów, 47 było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

Więcej treści na Gazeta.pl >>>

W rezolucji Senatu RP "o miejscu Polski w Unii Europejskiej" senatorowie podkreślili, że ich zdaniem czwartkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności Konstytucji nad prawem unijnym jest "niezgodne z podstawowymi zasadami Konstytucji RP i sprzeczne z wymogami polskiej racji stanu".

"Senat wyraża obawę, że orzeczenie to, wydane przez Trybunał kontrolowany przez partię rządzącą, stanowi prawny wstęp do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej" - dodano.

"Zdrada", "Quo Vadis, Polsko". Zobacz zdjęcia z czwartkowego protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym >>>

W treści rezolucji podkreślono, że "Konstytucja Rzeczypospolitej i prawo Unii Europejskiej nie stoją w sprzeczności", a uzupełniają się w kwestii takich wartości jak "wolność, godność jednostki, solidarność społeczna i rządy prawa".

Zobacz wideo Glapiński o członkowskie w Unii Europejskiej: Trzeba walczyć każdego dnia, żebyśmy nie byli spychani w kąt

Senat: Nieuznawanie orzeczeń TSUE to otwarcie drogi do polexitu

"Tak długo, jak Rzeczpospolita Polska, z woli Narodu wyrażonej w referendum, jest członkiem Unii Europejskiej, prawo europejskie winno być w naszym kraju przestrzegane. Nieuznawanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE oznacza otwarcie drogi do opuszczenia Unii przez Polskę" - stwierdzono.

Rafał TrzaskowskiTrzaskowski o "niby-wyroku pseudo TK": Nie możemy na to bezczynnie patrzeć

W rezolucji zaznaczono także, że "obecny kryzys w stosunkach z Unią Europejską wywołany jest jedynie próbami polityków ugrupowań rządzących, w tym zwłaszcza kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, podporządkowania sobie niezależnych sądów i niezawisłych sędziów, z Sądem Najwyższym włącznie".

Zdaniem Senatu, taka polityka "może doprowadzić do całkowitego wstrzymania wypłaty ogromnych środków z budżetu Unii Europejskiej, w tym dopłat dla rolników i środków dla samorządów".

Trybunał Konstytucyjny. Orzeczenie po wniosku premiera

Trybunał Konstytucyjny w czwartek przychylił się do wniosku premiera Mateusza Morawieckiego i orzekł, że zaskarżone przez Prezesa Rady Ministrów przepisy Traktatu o Unii Europejskiej, w rozumieniu wskazanym we wniosku, są niezgodne z Konstytucją.

Wniosek szefa rządu zawierał trzy punkty, chodziło w nim między innymi o zgodność z Konstytucją zasady pierwszeństwa prawa unijnego i dotyczy zasady lojalnej współpracy państw wspólnoty europejskiej.

Uzasadniając decyzję, sędzia sprawozdawca Bartłomiej Sochański mówił, że suwerenne państwa członkowskie, przekazując Unii Europejskiej kompetencje dla realizacji wspólnych celów, godzą się, by unijne prawo działało bezpośrednio w państwach członkowskich, a tym samym, żadne z nich nie wykonuje całkowicie suwerennie swoich praw. Dodał, że Unia Europejska, jako powiernik tych kompetencji, musi je wykonywać z poszanowaniem tożsamości narodowej i konstytucyjnej.

Wybory prezydenckie 2020. Prof. Andrzej ZollEksperci o wyroku TK. "Do Unii Europejskiej już nie należymy"

Trybunał Konstytucyjny argumentował, że dopóki unijne organy działają w ramach kompetencji przekazanych i dopóki nowy, coraz ściślejszy etap współpracy, nie skutkuje pozbawieniem Konstytucji RP jej nadrzędności, Polska zachowuje funkcje państwa suwerennego i demokratycznego.

Sędzia Bartłomiej Sochański dodał, że jest oczywiste, że unijne prawo może działać w Polsce, na podstawie artykułu 91 konstytucji o ratyfikowanej umowie i jej pozycji w systemie prawa, bezpośrednio i z pierwszeństwem przed ustawami jedynie w ramach kompetencji przekazanych.

Więcej o: