Poranna rozmowa Gazeta.pl. Gościem senator PiS Jan Maria Jackowski

- W moim przekonaniu dziennikarze powinni zostać wpuszczeni do strefy stanu nadzwyczajnego, ale przy zachowaniu odpowiednich procedur. Są takie możliwości w obecnie obowiązującym prawie - mówił w Porannej rozmowie Gazeta.pl Jan Maria Jackowski. W ocenie senatora PiS decyzja o zatrzymaniu zachodnich dziennikarzy poza strefą odbije się przeciwko władzy.

Polityk odniósł się w Gazeta.pl do możliwości wpuszczenia mediów do strefy stanu wyjątkowego. - W moim przekonaniu jak najbardziej dziennikarze powinni zostać wpuszczeni do strefy stanu nadzwyczajnego, ale przy zachowaniu odpowiednich procedur. Są takie możliwości w obecnie obowiązującym prawie - mówił Jan Maria Jackowski.

Kryzys na granicy. Senator PiS o dostępie mediów

W ocenie senatora PiS, sama obecność dziennikarzy na granicy i możliwość relacjonowania prac służb nie rozwiąże problemu informowania opinii publicznej o wszystkim, co dzieje się na granicy. - Większość informacji o sytuacjach, które mają tam miejsce, to są wiadomości od służb specjalnych. Te informacje są objęte klauzulami tajności - podkreślił. 

Polityk dodał, że w perspektywie długofalowej niedopuszczanie dziennikarzy do granicy odbije się przeciwko władzy.

"Prokuratura nie pozostaje poza wszelką kontrolą"

Jacek Gądek zapytał także senatora PiS o konferencję ministra Kamińskiego, w czasie której pokazane zostały materiały zoofilskie i pedofilskie. 

- Mam duże wątpliwości, czy pokazywanie materiału w taki sposób było konieczne. Użyto metody zbyt drastycznej. Te treści zostały emitowane w telewizji o godzinie 19, co kłóci się z ustawą o radiofonii i telewizji - mówił dalej Jackowski. 

Dziennikarz zapytał również polityka, czy po pokazaniu takich materiałów ma zaufanie do polskich służb.

- Poproszę o następne pytanie. Tutaj nie chciałbym udzielać odpowiedzi - odpowiedział polityk. - Nie uchylam swojego pytania - odparł dziennikarz.

- Nie zasiadam w żadnej komisji zajmującej się służbami specjalnymi. Nie mam wiedzy merytorycznej dotyczącej prezentacji takich zdjęć. Jest za to stara zasada biblijna "po owocach ich poznacie" - uciął.

Nie mam podstaw, by nie mieć zaufania do Zbigniewa Ziobry

- Pan minister Ziobro jest odpowiedzialny za reformę wymiaru sprawiedliwości i ja oceniam go z tego punktu. Moi wyborcy zgłaszają się do mnie i są pełni krytycznych uwag co do sposobu działania sądu. Chodzi o przewlekłość postępowania - mówił.

Dodał, że nie ma podstaw, by nie mieć zaufania do Zbigniewa Ziobry. Zapytany jak ocenia ostatni raport NIK, który zawiera wyniki kontroli w Funduszu Sprawiedliwości.

- Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że ten raport powstał w oparciu o niepełną wiedzą i nieprawidłową interpretację przepisów prawa - stwierdził Jackowski. Jego zdaniem w kwestii Funduszu Sprawiedliwości "rodzi się wiele znaków zapytania".

W jego ocenie ten spór zostanie rozstrzygnięty w prokuraturze. - Jest też droga odwoławcza, w razie czego można zaskarżyć decyzję prokuratury i wówczas sprawę rozstrzyga sąd - dodał. Zaznaczył, że prokuratura nie pozostaje "poza wszelką kontrolą". - Jest to jednak instytucja hierarchiczna i co do tego nie ma żadnych wątpliwości - podkreślił.

Więcej o:

Polecane dla Ciebie