Telefon zaufania dla dzieci. Ministerstwa Zdrowia odrzuciło odwołanie ws. dofinansowania

Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło odwołania od decyzji o unieważnieniu konkursu na prowadzenie telefonu zaufania - podała w piątek Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. Jak informują przedstawiciele fundacji, ministerstwo "decyzję swoją podtrzymało, konkurs anulowało", a telefon 116 111 "po raz kolejny nie otrzyma dofinansowania". Obecnie działalność telefonu jest finansowana głównie z darowizn.

We wrześniu media obiegła informacja, że Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę nie otrzymała od Ministerstwa Zdrowia dofinansowania na obsługę dziecięcego telefonu zaufania 116 111, który prowadzi od 13 lat.

Część konkursu dotyczącą dziecięcego telefonu zaufania unieważniono (dofinansowanie na telefon zaufania dla dorosłych wygrała Fundacja Itaka), choć przeszkodą nie była zbyt niska punktacja, bo FDDS zdobyła w ocenie merytorycznej niemal maksimum punktów (22,5 na 24).

Minister Czarnek podczas rozmowy z TVPCzarnek o telefonie zaufania. "To niech wolne media nie dzwonią"

Jednocześnie 6 września Ministerstwo Edukacji i Nauki ogłosiło uruchomienie nowej infolinii dla dzieci i rodziców - jej prowadzenie przez najbliższe dwa miesiące zlecono fundacji Auxilium, której - jak ujawniło OKO.Press - przewodzi ksiądz Józef Partyka, który jest także egzorcystą. Na ten cel do końca października Auxilium dostanie 171 tysięcy złotych.

Zobacz wideo Mariusz Kamiński przemawiał w Sejmie. Opozycja: Gdzie są dzieci?!

Ministerstwo Zdrowia podtrzymuje decyzję

"Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na nasze odwołanie od decyzji o unieważnieniu konkursu na prowadzenie wsparcia telefonicznego i online dla dzieci i młodzieży w kryzysie psychicznym. Decyzję swoją podtrzymało, konkurs anulowało, nasz 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży po raz kolejny nie otrzyma dofinansowania" - poinformowała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę w piątkowym komunikacie.

Jak dodali przedstawiciele fundacji, "podobnie jak sam konkurs został odwołany bez podania przyczyny, tak w piśmie również trudno szukać jakichkolwiek wyjaśnień".

Fundacja: Większość pieniędzy zdobywamy od darczyńców

Od ubiegłego roku Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę korzystała z częściowego dofinansowania z MSWiA (wówczas resort przywrócił konkursy dot. finansowania telefonów wsparcia) - pozwalało ono jednak na pokrycie tylko kilku procent kosztów.

- Jednak budżet dostępny w konkursie MSWiA to jedynie 130 000 zł rocznie. Przy obecnym działaniu (5 stanowisk konsultanckich w dni powszednie, 3 w weekendy, święta i noce), roczny koszt utrzymania telefonu to ponad 2,5 miliona zł. Czyli dotacja z MSWiA stanowi jedynie ok. 5 proc. budżetu - mówiła we wrześniu w rozmowie z Gazeta.pl Renata Szredzińska, członkini zarządu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Jak dodała, właśnie dlatego Fundacja ubiegała się o dofinansowanie z konkursu ogłoszonego przez Ministerstwo Zdrowia - jego wygranie pozwoliłoby na pozyskanie 2 mln zł rocznie przyznawanych przez pięć lat.

- Obecnie pozostałą kwotę (95 procent budżetu działania telefonu) zdobywamy od prywatnych darczyńców: osób indywidualnych, prywatnych Fundacji, biznesu, którym za to wsparcie jesteśmy ogromnie wdzięczni - wyjaśniała członkini zarządu. 

Przedstawicielka fundacji podkreśliła, że jej pracownicy są "zdeterminowani, by utrzymać działanie telefonu w dotychczasowej formule 24/7".

Więcej o: