Stan wyjątkowy. Zmiany w regulaminie Sejmu przyjęte. Decyzja podejmowana zwykłą większością

Regulamin Sejmu został znowelizowany. Posłowie zdecydowali, że przy głosowaniach nad wprowadzaniem stanów nadzwyczajnych nie trzeba będzie mieć w trakcie głosowania większości bezwzględnej przy co najmniej połowie obecnych na sali posłów.

Zgodnie z nowelizacją takie głosowania dotyczące stanów nadzwyczajnych będą się mogły odbywać z zachowaniem tak zwanej zwykłej większości. Parlamentarzyści zdecydowali też, że przy głosowaniach nad wprowadzaniem stanu wyjątkowego lub jego przedłużeniem nie będzie można zgłaszać żadnych wniosków formalnych - czy to o przerwę w obradach, czy na przykład o odroczenie posiedzenia.

Zobacz wideo Pochodzący z Somalii aktywista apeluje do "zwykłych Polaków": Przestańmy szerzyć fake newsy. Uchodźcy nie zagrażają niczyjej kulturze

Regulamin Sejmu zmieniony. Zwykła większość w głosowaniu nad stanem wyjątkowym

Poseł PiS Jarosław Krajewski przekonywał, że zmiany w regulaminie przyspieszą prace nad takimi zmianami. Przypomniał, że chodzi o sytuacje niecodzienne jak ta, z którą mamy do czynienia obecnie na granicy z Białorusią.

Ambasador Marek MagierowskiNieoficjalnie. Marek Magierowski ambasadorem w USA

Opozycja zaproponowała poprawki, które wykreślały przepis o braku możliwości składania wniosków formalnych. Ponadto posłowie opozycyjni chcieli, aby o przedłużeniu stanu wyjątkowego decydowała bezwzględna większość. 

Za przyjęciem nowelizacji regulaminu zagłosowało 224 posłów Prawa i Sprawiedliwości, trzech posłów Kukiz'15 i dwóch posłów niezależnych. Przeciwko była niemal cała opozycja. Wstrzymała się Monika Pawłowska z Porozumienia. 

Projekt dotyczący zmian w regulaminie wpłynął do Sejmu w piątek. We wtorek propozycje zmian przedstawił poseł PiS Jarosław Zieliński. Partia rządząca argumentowała, że w Regulaminie Sejmu brak jest uregulowań odnoszących się do udziału Sejmu w procesie wprowadzania oraz przedłużana stanów nadzwyczajnych, mimo że konstytucja taką rolę dla parlamentu określa.

Prof. Robert FlisiakProf. Flisiak o czwartej fali: Krzywe nie rosną tak gwałtownie

Więcej o: