Spór o białego misia. Posłanka Lewicy chce go ubrać w kolorowe ubranka. Kaja Godek: Prowokacja

Kaja Godek podarowała posłom i posłankom białe misie. Miały one przypominać o ofiarach rzekomego "homolobby". W odpowiedzi posłanka Lewicy zaproponowała, by przesyłać jej kolorowe ubranka dla pluszaka. Antyaborcyjnej działaczce się to nie spodobało.
Zobacz wideo Kaja Godek - wojowniczka, której się nie krytykuje

W sobotę 25 września trójmiejska posłanka Lewicy Beata Maciejewska zamieściła w mediach społecznościowych wpis, w którym zaprezentowała misia, jakiego fundacja Kai Godek dołączyła do listu, w którym namawia do poparcia projektu "Stop LGBT". "Nie wierzę, że można wykorzystywać pluszowe zwierzęta do szczucia na ludzi" - skomentowała polityczka.

Kaja GodekGodek złożyła w Sejmie projekt "Stop LGBT". Pomysł łamie prawa człowieka

Kaja Godek wysłała posłom misia. Posłanka Lewicy prosi o kolorowe ubranka

Jak napisała Maciejewska na swoim profilu, fundacja Kai Godek wraz z listem o poparcie projektu "Stop LGBT" wysłała wszystkim posłom i posłankom białego misia. Miał on "przypominać im o ofiarach nieistniejącego 'homolobby'".

Posłanka wystąpiła więc z pewnym apelem. "Miś od Kai Godek czeka na sojuszników i sojuszniczki! I super kreacje, w których będzie mógł dumnie pełnić rolę Głównego Pluszaka mojego biura poselskiego. Pięknie proszę więc, o przysyłanie dla niego kolorowych ubranek" - napisała. Godek się to nie spodobało.

Godek odpowiada Maciejewskiej. Mówi o "prowokacji" i "drwinach" z ofiar

"Szok! Posłanka Lewicy drwi z ofiar pedofilii" - grzmiała w odpowiedzi Godek na swoim Facebooku. Jej zdaniem "apel o stanięcie po stronie ofiar pedofilii" posłanka potraktowała jako "okazję do drwin i szyderstwa", a na Facebooku "prowokuje" fanów, by ci podrzucali jej "kolejne śmieszne ich zdaniem pomysły".

Maciejewska poleciła więc antyaborcyjnej działaczce zajęcie się "tępieniem pedofilii w tak bliskim jej Kościele katolickim". Jak podkreśliła polityczka, jest wiele do zrobienia w tym zakresie. Na tym jednak się nie skończyło. W kolejnym wpisie Godek przyznała, że trzeba zajmować się wszystkimi ofiarami pedofilii. 

Abp Sławoj Leszek GłódźPosłanka Lewicy drąży sprawę działki, na której abp Głódź pasł daniele

Kaja Godek złożyła w sierpniu projekt ustawy "Stop LGBT", w którym domaga się zakazania marszów równości. Więcej na ten temat tego projektu pisaliśmy TUTAJ

Kłamstwa na temat związku homoseksualności z pedofilią

Głos w sprawie rzekomego powiązania homoseksualności z pedofilią wielokrotnie zabierało Polskie Towarzystwo Seksuologiczne. Zarząd Główny PTS pisał np.:

"Przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej - w porównaniu do heteroseksualnych - skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie, a rozpowszechnianie skojarzenia między homoseksualnością a pedofilią jest domeną ludzi nieświadomych i niekompetentnych bądź też uprzedzonych do ludzi homoseksualnych i sprzeciwiających się prawom obywatelskim tych osób. Podtrzymywanie społecznego przekonania o szczególnej skłonności osób homoseksualnych do seksualnego wykorzystywania dzieci jest krzywdzące dla homoseksualnej części społeczeństwa, przyczynia się do niezwykłej trwałości uprzedzeń wobec tych osób i utrudnia pełne funkcjonowanie psychologiczne homoseksualnych obywatelek i obywateli".

Można też przywołać statystyki z raportu Państwowej Komisji ds. Pedofilii. Kwerenda akt sądowych z lat 2017-2020 wykazała, że 98 proc. sprawców stanowili mężczyźni, a 93 proc. ofiar stanowiły dziewczynki.

Więcej o: