21 medyków chce pomóc migrantom przy granicy. Stanowcza odpowiedź z MSWiA

MSWiA nie zgadza się na wjazd zorganizowanej grupy 21 medyków do przygranicznego rejonu objętego stanem wyjątkowym. Medycy chcieli udzielać tam pomocy imigrantom. Jak twierdzi wiceminister Błażej Poboży, ich przyjazd pod granicę z Białorusią "byłby natychmiast wykorzystany przez białoruską propagandę".

21 medyków zwróciło się z prośbą o udzielenie zgody na wjazd na objęty stanem wyjątkowym teren przygraniczny z Białorusią w piśmie do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego.

Autorzy listu wskazali, że chcieliby "udzielać pomocy medycznej obecnym tam imigrantom i uchodźcom".

"Doniesienia medialne i informacje, które otrzymujemy od wolontariuszy działających w regionie przygranicznym, dotyczące stanu zdrowia imigrantów i uchodźców, budzą nasze najgłębsze zaniepokojenie. Nasze doświadczenie i wiedza zawodowa każą nam sądzić, że niezbędne jest szybkie objęcie tych osób profesjonalną opieką medyczną" - czytamy w liście.

Medycy podkreślili, że "nie zajmują stanowiska wobec aspektów politycznych kryzysu na granicy polsko-białoruskiej". Zapewnili również, że ich działania byłyby "w pełni zgodne z obowiązującymi na terenie Rzeczypospolitej Polskiej przepisami prawa".

Zobacz wideo Czy dziennikarze dostaną zgodę na relacjonowanie wydarzeń przy granicy? (20 września)

Poboży: To byłoby "zaproszenie" migrantów do Polski

Do wniosku medyków odniósł się w niedzielnym wpisie na Facebooku wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży. Jak stwierdził, obozowiska migrantów znajdują się na Białorusi, więc wniosek powinien być, zdaniem Pobożego, kierowany do białoruskich władz.

"Na terytorium Polski, wkrótce po nielegalnym przekroczeniu granicy, są natomiast wyłapywani migranci, którzy, jeśli stan ich zdrowia pozwala, trafiają do zamkniętych ośrodków Straży Granicznej, a jeśli są chorzy do szpitala" - dodał.

Wiceszef MSWiA podkreślił, że "zespoły ratownictwa medycznego na wezwanie Straży Granicznej lub innych służb mogą bez zezwolenia wjechać na teren strefy, jeśli zagrożone jest zdrowie lub życie człowieka". Zaznaczył, że nie jest konieczna żadna zgoda i takie wezwania miały miejsce w ostatnich dniach.

"Wjazd zorganizowanej grupy lekarzy, aktywistów czy pracowników NGO’sów na teren objęty stanem wyjątkowym poza tym, że niedozwolony, byłby natychmiast wykorzystany przez białoruską propagandę. Mógłby też później zostać fałszywie odczytany przez migrantów jako swoiste "zaproszenie" do Polski" - stwierdził Poboży.

Reporter pokazał, w jakich butach szli migranciMigranci z markowymi butami? Reporter pokazał, w czym przyszli naprawdę

"Jako państwo nikogo nie zapraszamy i robimy wszystko, aby zatrzymać ten sztucznie generowany napływ migrantów" - zaznaczył.

Więcej o: