Zwykła większość wystarczy, żeby opuścić UE? Ekspert: "Szokująca nierównowaga". Skomentował pomysł Tuska

- Donald Tusk ma rację. Do wyjścia Polski z Unii Europejskiej wystarczy ustawa przyjęta zwykłą większością w Sejmie. Do Wspólnoty wchodziliśmy na podstawie referendum, które jest bardzo trudną procedurą, a wyjść możemy w bardzo prosty sposób. To jest niestety szokująca nierównowaga - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prof. Artur Nowak-Far, ekspert od prawa europejskiego.

- Wiem, że oni chcą i są w stanie wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Wiem, że mało kto zdaje sobie sprawę, że żeby wyprowadzić Polskę z UE, wystarczy de facto jedno głosowanie, takie klasyczne, właśnie w nocy, o 02:00 w nocy, gdzie wystarczy zwykła większość głosów - mówił w sobotę w Płońsku lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Jego słowa były reakcją m.in. na antyunijną retorykę, która wybrzmiewa w ostatnich tygodniach po stronie polityków Prawa i Sprawiedliwości. Tusk w Płońsku przekonywał, że PiS "dowolnej nocy" może wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Następnie zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu "proste przedsięwzięcie". - Propozycja jest bardzo prosta (...) jest taki art. 90, gdzie można i powinniśmy de facto zapisać, że z UE można wyjść, jeśli będzie taka przynajmniej taka większość parlamentarna, jak była wtedy, kiedy wchodziliśmy do UE, a więc dwie trzecie - powiedział.

Zobacz wideo Arłukowicz po konwencji w Płońsku: Widzę silną partię, zdeterminowaną, by chronić ludzi

"Szokująca nierównowaga"

Czy rzeczywiście opuszczenie Unii Europejskiej jest tak łatwe, jak to przedstawił Tusk? Tak. Wystarczy przyjęcie przez Sejm ustawy zwykłą większością głosów (w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów). Jak czytamy w konstytucji, "ratyfikacja przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej i jej wypowiedzenie wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie".  Samo wyjście z UE reguluje Ustawa o umowach międzynarodowych, dokładnie jej art. 22a. "Przedłożenie Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej projektu decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej jest dokonywane po uzyskaniu zgody wyrażonej w ustawie" - brzmi przepis. 

Tusk chce zmian w konstytucji. Morawiecki: Jesteśmy w stanie podjąć dyskusjęTusk chce zmian w konstytucji. Morawiecki: Jesteśmy w stanie podjąć dyskusję

W samym zaś Traktacie o Unii Europejskiej czytamy: "Państwo Członkowskie, które podjęło decyzję o wystąpieniu, notyfikuje swój zamiar Radzie Europejskiej. W świetle wytycznych Rady Europejskiej Unia prowadzi negocjacje i zawiera z tym Państwem umowę określającą warunki jego wystąpienia, uwzględniając ramy jego przyszłych stosunków z Unią (...)". 

- Donald Tusk ma rację. Do wyjścia Polski z Unii Europejskiej wystarczy ustawa przyjęta zwykłą większością w Sejmie. Do Wspólnoty wchodziliśmy na podstawie referendum, które jest bardzo trudną procedurą, a wyjść możemy w bardzo prosty sposób. To jest niestety szokująca nierównowaga - komentuje w Gazeta.pl prof. Artur Nowak-Far, ekspert od prawa europejskiego. 

O tę nierównowagę pytany był niedawno w oko.press Ryszard Kalisz, który reprezentował prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w Komisji Konstytucyjnej. - Przyznam się, że po prostu w ogóle nie przewidywaliśmy wtedy, że o ile uda nam się dostać do Unii Europejskiej, to ktokolwiek wpadnie na pomysł, by z niej wychodzić czy choćby to rozgrywać politycznie. Unia była marzeniem decydującej części osób w Komisji Konstytucyjnej. Nie starczyło nam zresztą wyobraźni także na inne antykonstytucyjne działania, jakie widzimy po 2015 roku, jak podważanie ustrojowej roli Trybunału Konstytucyjnego i innych podstaw państwa prawa. Proszę zobaczyć, że zabezpieczenia konstytucyjne są także słabe, odpowiedzialność konstytucyjna opisana zbyt delikatnie - powiedział Kalisz. 

Prof. Nowak-Far: Cofnięcie się byłoby bardzo trudne

Prof. Nowak-Far tłumaczy nam, jak wyglądałaby dalsza procedura opuszczania Unii już po przyjęciu odpowiedniej ustawy. - Gdyby ustawa o wypowiedzeniu traktatu została przyjęta i podpisana przez prezydenta, Polska zostałaby zaproszona do negocjacji z Unią Europejską na temat warunków. Warunki wystąpienia, jak wiemy na przykładzie brexitu, są przedmiotem negocjacji danego państwa. Jest oczywiście możliwe wyjście bez traktatu secesyjnego, który określa warunki wystąpienia. To byłoby oczywiście bardzo niekorzystne, bo wszystko, co wynika z prawa unijnego, nagle przestałoby nas dotyczyć. W momencie, gdy Polska powiadomi Unię Europejską o zamiarze wystąpienia, ono już będzie skuteczne - mówi ekspert. Zwraca przy tym uwagę, że istnieje możliwość wycofania wniosku w ciągu dwóch lat. - Oczywiście to zależy wyłącznie od woli politycznej - podkreśla.    

Adam NiedzielskiBędzie lockdown? Niedzielski: Rząd ma model z podziałem Polski na strefy

- Pomysł Tuska ze zmianą konstytucji jest trafiony? - pytamy eksperta. 

- Uważam, że propozycja Donalda Tuska, by ustawić wyżej poprzeczkę, jest bardzo dobrym pomysłem. Jest rozwiązaniem demokratycznym, a przede wszystkim odpowiadającym wyobrażeniom większości obywateli. Nie chodzi o to, czy ktoś jest przeciwnikiem, czy zwolennikiem obecności Polski w Unii Europejskiej - mówi prof. Nowak-Far i podkreśla: - To jest kwestia równowagi, która powinna wystąpić pomiędzy wymogami przystąpienia a przepisami, które regulują wystąpienie z Unii. Wykorzystanie tej łatwej procedury naruszałoby umowę społeczną, przede wszystkim dlatego, że społeczeństwo nie zdawało sobie sprawy z tych różnic. Byłoby zatem to działanie legalne, ale delegitymizowałoby rząd.

Więcej o: