Jan Duda stwierdził, że homoseksualność jest "zjawiskiem zaraźliwym". Dziennikarka nie wytrzymała

- Ci ludzie mają takie samo prawo do życia jak każdy inny, ale nie powinno się promować poglądu, że to jest "fajne" i warto zmienić swoje preferencje - powiedział o osobach LGBT Jan Duda w rozmowie z "Newsweekiem". Przekonywał również, że orientacja homoseksualna jest "w znacznym stopniu zjawiskiem zaraźliwym", na co stanowczo zareagowała dziennikarka.

Jan Duda, przewodniczący sejmiku woj. małopolskiego, a prywatnie ojciec prezydenta, udzielił wywiadu "Newsweekowi". Punktem wyjścia jest małopolska uchwała anty-LGBT i dyskryminacja osób nieheteroseksualnych. Duda przekonuje w rozmowie, że o żadnej dyskryminacji nie ma mowy, bo "historycznie to nie my mieliśmy problemy z dyskryminacją osób homoseksualnych, tylko Zachód". - Ale cały czas wmawia się nam, że to my jesteśmy przeciwko osobom LGBT, małpując elaboraty zachodniej lewicy neomarksistowskiej - orzekł. 

Zobacz wideo Śmiszek: Prowadzicie systemową politykę dyskryminacji i pogardy wobec osób LGBT

Gdy prowadząca wywiad Renata Grochal zapytała, czym jest "ideologia LGBT", wobec której radni województwa wyrażają sprzeciw, Duda odparł, że był to "skrót myślowy". - Nam chodziło o propagandę ideologii gender - to pogląd, że można sobie dowolnie, na podstawie własnych odczuć, mniej lub bardziej przemyślanych, wejść w środowisko osób nieheteronormatywnych w nadziei, że będzie tam lepiej. My natomiast uważamy, że człowiek powinien pracować nad sobą, zdawać sobie sprawę z tego, jakie są konsekwencje jego uwarunkowań naturalnych i starać się wykorzystać predyspozycje biologiczne, by osiągać to, czego większość z nas chce, czyli mieć ciepły dom, dzieci, rodzinę - powiedział.

Czynniki kulturowe to efekty promowania tych skłonności. Po prostu homoseksualizm jest w znacznym stopniu zjawiskiem zaraźliwym. Twierdzenie, że płeć to jest kwestia wyboru, które staje się u nas modne, utrudnia dzieciom rozwój psychofizyczny

- powiedział Jan Duda, na co dziennikarka odparła:

Panie profesorze, co pan mówi? Orientacja seksualna to jest kwestia biologii, a nie kultury. Gender, które zamiast ideologii LGBT chce pan wpisać do waszej uchwały, to nie jest zmiana płci, tylko pojęcie z antropologii kulturowej. Chodzi o to, że mężczyznom i kobietom przypisuje się konkretne role społeczno-kulturowe, np. kobieta rodzi dzieci i zajmuje się domem, a mężczyzna pracuje. Ale przecież tak być nie musi.

Duda jest zdania, że "chodzi też o to, że jeśli ktoś odczuwa niezgodność swoich uwarunkowań biologicznych z psychicznymi, to ma jakoby prawo dostosować się do psychicznych i zmienić płeć". Dalej przewodniczący sejmiku przekonywał, że zabieg korekty płci można wykonać "bez głębszego uzasadnienia" i zarekomendował Grochal, by poczytała na ten temat w prasie prawicowej. 

Ojciec prezydenta stwierdził również, że "promocja" tej "ideologii" odbywa się np. za pośrednictwem Netfilxa. - Chodzi o stworzenie wrażenia, że "fajnie" jest być gejem, a to nie jest "fajne"! To jest przykre, że ktoś ma takie skłonności, bo z tym wiążą się poważne problemy osobiste. O tym mówi się rzadko, a jeśli już, to jako przyczynę problemów wskazuje się nietolerancję, której u nas nie ma. Ci ludzie mają takie samo prawo do życia jak każdy inny, ale nie powinno się promować poglądu, że to jest "fajne" i warto zmienić swoje preferencje - przekonywał.

Aby nie pozostawiać bez komentarza niezgodnych z wiedzą naukową wywodów Jana Duda, przytaczamy fragment stanowiska Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego na temat zdrowia osób o orientacji homoseksualnej:

Kształtowanie się orientacji seksualnej jest procesem złożonym, pozostającym pod wpływem wielu czynników, wśród których znaczącą rolę odgrywają uwarunkowania biologiczne. Orientacja seksualna nie podlega możliwości dowolnego kształtowania zgodnie z kulturowo - społecznymi oczekiwaniami, nie jest kwestią wyboru lub mody. Podobnie jak osoby heteroseksualne, osoby homoseksualne mają prawo do korzystania z usług medycznych i psychologicznych, jednak wskazaniem do leczenia w żadnym razie nie powinna być orientacja seksualna tych osób. Propagowanie terapii polegających na korekcie, konwersji czy reparacji orientacji homo- czy biseksualnej w kierunku wyłącznie heteroseksualnej jest niezgodne ze współczesną wiedzą na temat seksualności człowieka i może zaowocować poważnymi niekorzystnymi skutkami psychologicznymi dla osób poddawanych tego typu oddziaływaniom.

(...)

Zdecydowanie sprzeciwiamy się powielaniu przez polityków i publicystów opinii na temat osób homoseksualnych, nieznajdujących poparcia we współczesnych badaniach, a także wyrażamy głęboki niepokój o społeczne konsekwencje tego rodzaju działań. Zwracamy uwagę, że reprodukowanie uprzedzeń wobec tych osób może skutkować pogorszeniem jakości psychicznego i fizycznego funkcjonowania znaczącej części społeczeństwa (przykładem mogą być próby samobójcze osób prześladowanych na tle homofobicznym). Reprodukowanie uprzedzeń przyczynia się także do pogłębiania szkodliwych podziałów społecznych oraz do wzrostu postaw nienawiści wobec osób będących członkami naszego społeczeństwa, co grozi głęboką dezintegracją tego społeczeństwa.

Więcej o: