Skandaliczne słowa Grzegorza Brauna. Przedstawiciel Konfederacji zabrał głos

W czwartek poseł Grzegorz Braun w skandalicznych słowach zagroził ministrowi Adamowi Niedzielskiemu w trakcie posiedzenia Sejmu. - Będziesz pan wisiał - rzucił w kierunku ław rządowych. Posłowie Konfederacji początkowo - również na prośbę portalu Gazeta.pl - nie byli skłonni do komentowania zajścia. W końcu ocenił je Artur Dziambor.

Do skandalicznej sytuacji doszło w czasie wysłuchania informacji bieżącej "w sprawie stanu wyjątkowego w służbie zdrowia". - Niech nas Pan Bóg ma w swojej opiece, póki za tę dziedzinę aktywności naszego państwa odpowiada człowiek zajmujący miejsce w tej ławie, niestety nie ławie oskarżonych, a ławie rządowej - mówił poseł Konfederacji Grzegorz Braun do ministra zdrowia. Gdy czas jego wystąpienia dobiegł końca, a uwagę zwróciła mu już prowadząca obrady Małgorzata Kidawa-Błońska, rzucił w kierunku ław rządowych słowa: "będziesz pan wisiał".

Początkowo posłowie Konfederacji nie byli skłonni do komentowania tego zajścia. W końcu ocenił je poseł Artur Dziambor.

- Grzegorz Braun przesadził. Nie chcę mówić więcej, bo jest to nasz kolega, ale na pewno czeka go rozmowa w ramach naszego koła. Chcielibyśmy, żeby tematem były nadmiarowe zgony, a nie, żebyśmy wszyscy musieli się z tego tłumaczyć – przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską. Dodał, że takie słowa nie powinny paść i nie są one stanowiskiem Konfederacji.

- Decyzje podejmowane przez premiera i ministra zdrowia doprowadziły do nadmiarowych zgonów. Leczyliśmy jednych kosztem drugich. Ostrzegaliśmy, że będzie taka sytuacja, a nie mamy odpowiedzialnych. Razem z Grzegorzem Braunem złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, ale śledczy się nią nie zajęli – dodał poseł. 

Zobacz wideo Braun groził w Sejmie Niedzielskiemu. Został wykluczony z obrad

Dziambor o słowach Brauna: To "figura retoryczna"

Wieczorem Artur Dziambor był gościem "Faktów po faktach" TVN24. W programie tłumaczył, że słowa Brauna były "figurą retoryczną".

- Mógł powiedzieć "będziesz siedział" i wyszłoby treścią to samo, a może nie byłoby sensacji – ocenił. Jak dodał, sprawą najpewniej zajmie się komisja etyki poselskiej.

- Możliwe, że jeżeli minister Niedzielski złoży wniosek do prokuratury, ponieważ czuje się zagrożony, to się spotka w sądzie z Grzegorzem Braunem. Natomiast my będziemy dalej mówili o sprawach ważnych. Na przykład o tym, że złożyliśmy do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa między innymi przez ministra Niedzielskiego - mówił Dziambor. Jak ocenił, słowa Brauna skierowane do ministra Niedzielskiego "całkowicie zabiły przekaz dużo ważniejszy od tego jednego zdania".

Sprawy jak dotąd nie skomentowali inni posłowie koła. - Nie mogę udzielić komentarza, bo jeszcze tej sprawie się nie przyjrzałem. Nie słyszałem po prostu słów pana Grzegorza Brauna, byłem w tym czasie na komisji finansów publicznych – mówił po godzinie 14 przewodniczący koła poselskiego Konfederacja Jakub Kulesza w rozmowie z portalem Gazeta.pl. – Oddzwonię, jak się zapoznam z tematem – przekazał, jednak nie nawiązał połączenia do momentu opublikowania tego tekstu.

Więcej o: