Terlecki o aferze mailowej: Rząd powinien wyjaśnić, które wiadomości są autentyczne, a które są oszustwem

- Rząd powinien wyjaśnić. Przede wszystkim powinien wyjaśnić, które są autentyczne, a które są jakoś oszustwem - tak o publikowanych mailach, które rzekomo pochodzą ze skrzynki Michała Dworczyka mówił Ryszard Terlecki. Tymczasem opozycja chce, aby prezeska TK Julia Przyłębska udzieliła informacji na ten temat w Sejmie.
Zobacz wideo Braun groził w Sejmie Niedzielskiemu. Został wykluczony z obrad

W środę została opublikowana korespondencja mająca pochodzić ze skrzynki mailowej Michała Dworczyka. Z wiadomości wynika, że w 2018 roku premier Mateusz Morawiecki miał naradzać się z szefową Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską w sprawie wyboru prezesa jednej z izb Sądu Najwyższego.

Antoni Macierewicz, Barbara NowackaNowacka pójdzie do Macierewicza po jego raport ws. katastrofy smoleńskiej

Terlecki: Rząd powinien wyjaśnić

Do wycieku korespondencji odniósł się Ryszard Terlecki. Szef klubu PiS stwierdził, że "nie sądzi", żeby prezeska TK brała udział w konsultowaniu spraw kadrowych w Sądzie Najwyższym. - Rząd powinien wyjaśnić. Przede wszystkim powinien wyjaśnić, które są autentyczne, a które są jakoś oszustwem - powiedział wicemarszałek Sejmu. Dziennikarze zwrócili mu uwagę, że tak się jednak nie dzieje. - Myślę, że zrobi i że robi, tylko to jest praca, która wymaga pewnego czasu - odparł polityk.

"Wnosimy o uzupełnienie porządku dziennego posiedzenia Sejmu o punkt obejmujący przedstawienie przez Julię Przyłębską informacji na temat jej udziału w opisanej przez media tzw. afera mailowa. Pytamy czy miała bezpośredni wpływ na wybór prezesa jednej z izb SN" - napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Polskiej. "Każdą dostępną drogą zweryfikujemy i wyjaśnimy wskazane w mailach okoliczności powołania prezesa jednej z izb SN. Od premiera domagamy się odpowiedzi czy jesienią 2018 wpływał na obsadę stanowiska. Ministra Dworczyka pytamy czy naradzał się w tej sprawie z Przyłębską" - podkreśliła posłanka.

Zdjęcie ilustracyjneOpozycja wygrała głosowanie, PiS anulowało jego wynik. Znów "witkowanie"

Więcej o: