Adam Niedzielski komentuje zachowanie Grzegorza Brauna: Chciałem opuścić salę, to jest skandal

Adam Niedzielski zareagował na skandaliczne słowa Grzegorza Brauna, który padły z mównicy sejmowej po południu (poseł wykrzykiwał m.in. do ministra zdrowia "będziesz wisiał". - Jego usunięcie na 15 minut z debaty to nie jest odpowiednia kara. To jest skandal, po prostu skandal - skomentował Niedzielski.

W czwartek 16 września rozpoczął się drugi dzień 37. posiedzenia Sejmu. Podczas obrad doszło do skandalicznej sytuacji. Kiedy wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska przerwała wypowiedź posła Konfederacji Grzegorza Brauna, zwracając mu uwagę, że minęły dwie minuty, które miał do dyspozycji, polityk zwrócił się do siedzącego w ławie sejmowej ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i krzyknął do niego: "Będziesz pan wisiał!". Zgromadzeni posłowie zareagowali oburzeniem, a Braun został wykluczony z obrad.

Zobacz wideo Braun groził w Sejmie Niedzielskiemu. Został wykluczony z obrad

Adam Niedzielski o Grzegorzu Braunie: Żenada

Niedługo później do słów Grzegorza Brauna odniósł się sam Adam Niedzielski. Wyszedł na mównicę i stwierdził, że to, co zrobił poseł Konfederacji, to "żenada", a jego zachowanie było "skandaliczne".

- Chciałem opuścić salę, ale państwo mi zwrócili uwagę, że absolutnie nie powinienem zniżyć się do tego standardu i myślę sobie, że z punktu widzenia ministerstwa, ale myślę, że każdych gości, każdego przedstawiciela rządu, który będzie tutaj gościł, to jest absolutnie nieakceptowalne - powiedział Niedzielski.

LGBT (zdjęcie ilustracyjne)Polskie władze odpowiedziały KE ws. uchwał anty-LGBT

Minister zdrowia dodał, że oczekuje od prezydium Sejmu podjęcia "stanowczych, surowych kroków" wobec posła Grzegorza Brauna.

- My ostatnio tylko potakujemy głową, że dzieją się rzeczy skandaliczne, a nie ma podejmowanych żadnych wymiernych kroków wobec tego, co zrobił pan Braun. Jego usunięcie na 15 minut z debaty to nie jest odpowiednia kara. To jest skandal, po prostu skandal - mówił Adam Niedzielski.

Minister zdrowia podziękował też obecnym na sali posłom za "jednoznaczną postawę". Stwierdził jednak, że nie chce, "abyśmy się zatrzymywali w tym, że tylko negujemy, a nie wyciągamy konsekwencji".

- Albo będziemy asertywni, albo będziemy potakiwali. 

Premier Kanady Justin TrudeauKanada. Justin Trudeau chciał umocnić rząd, teraz "walczy o życie"

Więcej o: