Przedstawiciel prezydenta nazwał wypowiedź Suskiego "głupią". "Trudno nazwać to inaczej"

- Jak ja miałbym się zajmować głupimi wypowiedziami posłów z różnych formacji, to szkoda na to czasu - powiedział sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera w Polsat News. Tak odpowiedział na pytanie dotyczące niedawnych słów posła Marka Suskiego o walce z "brukselskim okupantem".

W czwartek 9 września poseł Marek Suski odwiedził Radom w związku z 76. rocznicą odbicia radomskiego więzienia z rąk Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas swojego przemówienia polityk nazwał Unię Europejską "brukselskim okupantem". 

Zobacz wideo Jesteśmy na lodowcu Sven. "Pod naszymi stopami sto metrów lodu, każdego roku coraz mniej" [Relacja Spitsbergen odc. 3]

- Ale szanowni państwo, w trakcie II wojny światowej Polska walczyła z jednym okupantem, walczyła z okupantem sowieckim - będziemy walczyć z okupantem brukselskim. Bruksela przysyła nam namiestników, którzy mają Polskę doprowadzić do porządku. Rzucić nas na kolana, żebyśmy byli może landem niemieckim, a nie dumnym państwem wolnych Polaków - mówił polityk. Jak zwrócił uwagę TVN24, w piątek poseł powtórzył swoje słowa na posiedzeniu komisji sejmowej. 

Andrzej Dera o wypowiedzi Suskiego. "Nie mamy okupacji, ale spór jest poważny"

Słowa posła Marka Suskiego zostały przypomniane przez Bartosza Arłukowicza (PO) podczas rozmowy w programie "Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii". - Uważam, że jest to myślenie Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli Jarosław Kaczyński w sposób świadomy podejmuje decyzje o dewastacji systemu sprawiedliwości czy upolitycznieniu prokuratury, to on wie, że Bruksela nie może pozwolić na łamanie prawa wprost. Zabrnęli w tym wszystkim tak daleko, że pozostaje im "one way" - wychodzenie z Unii. To bardzo poważna sprawa, Brytyjczycy szli podobną drogą - mówił eurodeputowany.

Ryszard Terlecki, Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak (PiS)Sondaż. Wzrost poparcia dla PiS. Ponad 40 proc. głosów

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel zapewnił wówczas, że zdanie Kaczyńskiego w kwestii UE jest "stałe i niezmienne". - Jesteśmy zadowoleni z tego, że Polska dołączyła do Unii i jest jej członkiem - mówił. 

Wicerzecznik usłyszał pytanie o to, czy poseł Suski "trafi na dywanik" do Jarosława Kaczyńskiego. Jak stwierdził, prezes PiS "nie ma takiego zwyczaju". - Mam wrażenie, że perspektywa rzekomego polexitu jest czymś, co ekscytuje opozycję, chociaż jest czymś zupełnie wymyślonym. Jest próbą stworzenia pewnej narracji przez opozycyjne siły polityczne, które miałyby atakować Prawo i Sprawiedliwość. To nie jest prawda i to nie działa - komentował. 

O słowa Suskiego zapytany został także sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera. - Jak ja miałbym się zajmować głupimi wypowiedziami posłów z różnych formacji, to szkoda na to czasu - odpowiedział. 

- Jaką mamy okupację? - dodał dopytywany o to, czy słowa Marka Suskiego są głupotą. - Jak używa się nieadekwatnych sformułowań, to trudno nazwać to inaczej. Nie mamy okupacji, nie użyłbym tego słowa, ale spór jest poważny - podkreślił. 

- Trybunał niemiecki i trybunał francuski jednoznacznie określiły, że w sprawach państwa-członka Unii Europejskiej prawo krajowe jest nad prawem międzynarodowym. Jeżeli przekazujemy kompetencje, to mamy to zapisane w konstytucji. Tutaj jest spór kluczowy. Nikt by się nie kłócił o KRS czy o Sąd Najwyższy, gdybyśmy przekazali je Unii Europejskiej. Myśmy ich nie przekazali, stąd jakakolwiek ingerencja ze strony Unii Europejskiej jest bezprawna i beztraktatowa - dodał w dalszej części programu. 

Posłowie Zjednoczonej Prawicy krytycznie o Unii Europejskiej 

W ciągu ostatnich dni posłowie Zjednoczonej Prawicy kilkukrotnie niepochlebnie wypowiadali się na temat Unii Europejskiej. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu twierdził, że "Brytyjczycy pokazali, że dyktatura brukselskiej demokracji im nie odpowiada. Odwrócili się i wyszli" oraz że "jeżeli pójdzie tak, jak się zanosi, to musimy szukać drastycznych rozwiązań".

Szymon HołowniaHołownia komentuje słowa Suskiego: Bredzi, trzeba to powiedzieć jasno

Z kolei były senator PiS, obecny sędzia Trybunału Stanu, Piotr Łukasz Andrzejewski, odnosząc się do wstrzymania analizy KPO przez Komisję Europejską, stwierdził, że "organa Unii, [...] realizując opinie Komisji Europejskiej i komisarzy, [...] nie liczą się ani z polskim systemem prawa, ani z polską konstytucją".

Słowa polityków były szeroko komentowane zarówno przez opozycję, jak i innych posłów ze Zjednoczonej Prawicy. Premier Mateusz Morawiecki odciął się od słów Marka Suskiego. - Z szacunku do ofiar strasznych zbrodni niemieckich nie chcę porównywać do tamtego czasu dzisiejszych czasów - mówił. Rzecznik rządu Piotr Müller na pytanie o słowa Ryszarda Terleckiego w programie "Tłit" Wirtualnej Polski stwierdził natomiast, że "nie będzie żadnego wychodzenia Polski z Unii Europejskiej"

- Jesteśmy za tym, żeby Polska była członkiem UE, ale jednocześnie, żeby odgrywała podmiotową rolę - dodał rzecznik. - To nie jest tak, jak za czasów premiera Donalda Tuska, że jesteśmy w Unii, będziemy robić wszystko, co nam mówią, czasami nawet narzucają niekorzystne rozwiązania legislacyjne i że będziemy to akceptować. Nie. My też mamy swoje prawa w ramach Unii Europejskiej, w ramach procesu legislacyjnego i powinniśmy z nich korzystać - mówił.

Więcej o: