Bogdan Zdrojewski o "lex TVN". "Celem PiS jest dziś likwidacja pluralizmu mediów"

- Mam świadomość, że PiS jest w stanie zrobić wszystko, nawet złamać regulamin Sejmu, ustawy, konstytucję, aby dojść do wymarzonego przez siebie celu. Tym celem jest dziś likwidacja pluralizmu mediów, likwidacja największej stacji informacyjnej, najbardziej lubianej. Spodziewam się, że jeżeli determinacji PiS-owi nie zabraknie i nie przestraszy się konfliktu z USA, mogą brnąć w tę głupotę dalej - powiedział w Porannej rozmowie Gazeta.pl senator KO Bogdan Zdrojewski.

W piątek w Porannej rozmowie Gazeta.pl gościł Bogdan Zdrojewski, senator Koalicji Obywatelskiej i były minister kultury. W programie padło pytanie m.in. o projekt nowelizacji ustawy radiofonii i telewizji. W czwartek senatorowie zagłosowali za odrzuceniem "lex TVN" w całości. Z obozu rządzącego coraz częściej słychać też głosy, że kontrowersyjna ustawa jest już w zasadzie politycznie "martwa".

- Chciałbym, żeby tak było, ale pamiętajmy, że w Sejmie może dojść do rozmaitych rzeczy, by wspomnieć o ostatniej reasumpcji głosowania. Mam po prostu świadomość, że PiS jest w stanie zrobić wszystko, nawet złamać regulamin Sejmu, ustawy, konstytucję, aby dojść do wymarzonego  przez siebie celu. Tym celem jest dziś likwidacja pluralizmu mediów, likwidacja największej stacji informacyjnej, najbardziej lubianej. Spodziewam się, że jeżeli determinacji PiS-owi nie zabraknie i nie przestraszy się konfliktu z USA, mogą brnąć w tę głupotę dalej - mówił Zdrojewski. 

Zdrojewski o "lex TVN": Mamy do czynienia z nieprawdopodobnym bublem prawnym 

Zapytany o możliwe zawetowanie przez prezydenta ustawy "lex TVN" polityk KO odparł: - Wielokrotnie z obozu władzy dochodziły w różnych sprawach takie głosy, że coś jest skrajną głupotą i że trzeba się z tego wycofać. Po czym, niestety, te rzeczy realizowano. Nie mam za grosz zaufania do obecnej władzy.

Posiedzenie Senatu ws. lex TVNSenat podjął decyzję. "Lex TVN" odrzucony

Zdrojewski ocenił też, że zmiany w ustawie o radiofonii i telewizji zaproponowane przez grupę posłów PiS to "nieprawdopodobny bubel prawny". - Co więcej, tu nie chodzi tylko o "lex TVN", bo pamiętajmy, prasa lokalna została przejęta przez państwowy koncern. Mamy więc do czynienia z ciągiem zdarzeń o niezwykłej determinacji i logice. Logice, której finałem jest nieszczęście, bo obywatele będą w konsekwencji pozbawieni prawa do informacji - dodał. 

- Odrzucenie tej ustawy niczego jeszcze nie rozwiązuje. Potrzebna jest bowiem decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o przedłużeniu koncesji stacji TVN24. Dodam, że przejrzałem wszystkie dokumenty kontrolne KRRiT. Widziałem w nich uwagi, zarzuty, kary finansowe wobec telewizji publicznej i innych, mniejszych nadawców. Natomiast w przypadku TVN24 - czysta karta. Czyli mamy do czynienia z sytuacją, w której TVN24 realizował dokładnie zapisy ustaw, a mimo tego już od kilkunastu miesięcy nie ma przedłużonej koncesji. Choć decyzja KRRiT jest kluczowa, to jednocześnie zdajemy sobie sprawę, jak bardzo upolityczniona jest ta instytucja. Wiemy też, że oddała swoje konstytucyjne uprawnienia Radzie Mediów Narodowych, czego nie powinna byłą czynić - powiedział senator KO w Porannej rozmowie Gazeta.pl.

Politycy PiS "oswajają" polexit? "Mamy rząd, który patrzy na instytucje i wartości UE jak na wroga"

Zdrojewski skomentował też ostatnie, utrzymane w antyunijnym tonie wypowiedzi polityków partii rządzącej, w tym Ryszarda Terleckiego i Marka Suskiego. Czy mamy już na dobre do czynienia z oswajaniem polexitu w debacie publicznej? 

Politycy PiS uderzają w UE. Rzepliński: Terlecki bredzi. Byłem zażenowanyPolitycy PiS uderzają w UE. Rzepliński: Terlecki bredzi. Byłem zażenowany

- Porównywanie sytuacji Polski i Wielkiej Brytanii jest nie na miejscu, z oczywistych powodów. Natomiast dziś już wiemy, że do brexitu doszło również z powodu wysokiej aktywności czynników zewnętrznych, również tych rosyjskich. Odczuwam, że w Polsce mamy zbliżoną ścieżkę, jeśli chodzi o aktywność tych rozmaitych podmiotów zewnętrznych. Bo słaba Polska w Europie jest w interesie Wschodu - podkreślił polityk.

Odnosząc się do słów Terleckiego i Suskiego, Zdrojewski wspomniał też o sytuacji, w której flagę UE nazwano "szmatą", usuwaniu tej flagi z korytarzy rządowych oraz kwestionowaniu orzeczeń sądów europejskich.

- Wypowiedzi posła Suskiego nie chciałbym komentować, bo byłby to komentarz drastyczny, zrobiłem to już zresztą na Twitterze. Ponieśliśmy wysokie koszty odzyskania niepodległości, liczba ofiar była nieprawdopodobna. Marzeniem Polaków była przynależności do Europy Zachodniej. Polacy zajmowali wysokie stanowiska UE, pokazywano nasz kraj jako wzór. Dziś natomiast mamy rząd, który patrzy na instytucje i wartości UE jak na wroga - zaznaczył były minister kultury.

Więcej o:

Polecane dla Ciebie