Bronisław Komorowski był prezydentem Polski w latach 2010-2015. W ostatnich tygodniach chętnie wypowiadał się na tematy polityczne - komentował m.in. wprowadzenie stanu wyjątkowego w 183 polskich miejscowościach na granicy z Białorusią.
- Nikt nie wie, jakie powody stoją za tą decyzją. Prezydent nawet się nie pofatygował do parlamentu. (...) Nie słyszałem o tym, żeby Litwa przerzuciła nad granicę białoruską swoją jedyną brygadę zmechanizowaną, a minister Błaszczak przerzuca całą dywizję
- powiedział w Porannej Rozmowie Gazeta.pl. Zasieki powstające na granicy skomentował słowami: - Patrzę na to z przykrością, ale takie mury niestety wyrastają.
O stanowisku rządu ws. uchodzców były prezydent powiedział z kolei:
Zawiedli moje oczekiwania. Miałem nadzieję, że wykorzystają ten kryzys do tego, aby wycofać się z haniebnie złych, brzydkich słów, które padły z ust pani premier Szydło.