Morawiecki: "Nie planujemy rekonstrukcji". O stanie wyjątkowym: Większość mieszkańców jest zadowolona

- Nie planujemy rekonstrukcji rządu. Od czasu do czasu zmiany się zdarzają, taka jest dynamika życia politycznego. Nie ma żadnych planów dymisji - przekonywał w rozmowie z RMF FM Mateusz Morawiecki. Premier mówił także o stanie wyjątkowym w miejscowościach przy granicy z Białorusią.

- Jeżeli będzie trzeba, to te 30 dni [stanu wyjątkowego - red.] zostaną przedłużone. Nie może być tak, że granicę swobodnie przekraczają migranci. Musimy chronić granicę, to nasza zobowiązanie wobec obywateli. Oprócz tego są ćwiczenia wojskowe Zapad, to nie jest zabawa - powiedział w RMF FM Mateusz Morawiecki.

Zobacz wideo Prof. Dudek: PiS miał zadyszkę sondażową. Postanowił podgrzać atmosferę

Pytany, czy grożą nam "incydenty wojskowe", Morawiecki stwierdził, że lepiej "zapobiegać niż leczyć". - Zwłaszcza, kiedy widzieliśmy ten festyn na granicy, gdy niektórzy robili sobie żarty - stwierdził. - Mamy informacje o tym, że sytuacja jest bardzo napięta, że tuż przy naszej granicy kilkanaście tysięcy żołnierzy, a nieco dalej kilkadziesiąt żołnierzy, będzie wykonywało ćwiczenia. To nie są żarty. To w połączeniu z faktem, że na granicy w jakimś stopniu nieszczelnej, gdzie kilka tygodni temu mogło dochodzić do przechodzenia migrantów, spowodowało, że zdecydowaliśmy się wprowadzić stan wyjątkowy - podkreślił. 

Mateusz Morawiecki: Bruksela przekracza uprawnienia

Morawiecki przekonywał, że "ogromna większość" mieszkańców przygranicznych miejscowość jest "zadowolona" ze stanu wyjątkowego. - Jeżeli są osoby prowadzące działalność gospodarczą, to będziemy rekompensować wszelkie straty, które tam się pojawią w sposób bardzo obiektywny. Tarcza jest przygotowana, aplikacja będzie w prosty sposób do złożenia. Nie będziemy żałowali sił, środków, żeby zrekompensować realne straty - mówił.

Marcin OciepaWiceszef MON: Spodziewamy się prowokacji. To mogą być "zielone ludziki"

Premier odniósł się też do braku akceptacji Krajowego Planu Odbudowy przez Komisję Europejską. Oznacza to tymczasowe wstrzymanie wypłaty 57 mld euro. - To, że Bruksela teraz opóźnia [wypłatę środków - red.] jest deliktem, przekroczeniem uprawnień. Oni złamią zapisy regulaminowe dotyczące KPO i najpierw trzeba podkreślić, że mamy pełne prawo, aby ze środków odbudowy skorzystać. Jestem przekonany, że prędzej czy później Polska otrzyma te środki. Jeszcze lepsza wiadomość jest taka, że my sobie dzisiaj radzimy bardzo dobrze w oparciu o polskie środki. Nie będzie opóźnienia w inwestycjach - powiedział. - Zdradzę, że korekta budżetu będzie konieczna, ale w górę, ponieważ dochody idą lepiej, niż zakładaliśmy, gospodarka jest rozpędzona - dodał. - Nie dopuszczamy takich relacji z Komisją Europejską na zasadzie pana i klienta. Polska nie ma nad sobą żadnego pana. To nie są stosunki wasalne. Polska nie będzie się ubiegać o coś na zasadzie proszącej, tylko my mamy pełne prawo do tego - przekonywał.

Poznań-Ławica, grupa uchodźców z AfganistanuPierwsza grupa Afgańczyków z Ramstein wylądowała w Polsce

Pytany o rekonstrukcję rządu, o której nieoficjalnie informują media, Morawiecki stwierdził: - Nie planujemy rekonstrukcji rządu. Od czasu do czasu zmiany się zdarzają, taka jest dynamika życia politycznego. Nie ma żadnych planów dymisji. 

Szef rządu podkreślił, że nie jest planowane usunięcie ministra klimatu Michała Kurtyki. - Michał Kurtyka sam rozważa swoją przyszłość, to jest prawda. Ja bardzo go prosiłem, aby zajmował się cały czas klimatem. Nie ma żadnych planów negatywnych - powiedział. 

Więcej o: