Wiceszef MON o sytuacji na granicy z Białorusią: Spodziewamy się prowokacji. To mogą być "zielone ludziki"

Wiceszef MON Marcin Ociepa podkreślił, że nie spodziewa się "pełnowymiarowego konfliktu" na granicy polsko-białoruskiej. - Jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze. Spodziewamy się prowokacji. To mogą być żołnierze, to mogą być "zielone ludziki" - stwierdził w Radiu Zet.

Marcin Ociepa został zapytany w Radiu ZET, czy kontrwywiad wojskowy posiada informację, jakoby na teren Polski mogli przedostać się białoruscy lub rosyjscy żołnierze. Wiceszef MON przekonywał, że nie może ujawnić takich informacji. - Ale nawet historycznie gdybyśmy spojrzeli, to nie raz ćwiczenia wojskowe przeistaczały się w pełnowymiarowe konflikty - powiedział Marcin Ociepa. - Pełnowymiarowego konfliktu się nie spodziewamy, ale jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze. Spodziewamy się prowokacji - podkreślił.

Zobacz wideo Prof. Dudek: PiS miał zadyszkę sondażową. Postanowił podgrzać atmosferę

Marcin Ociepa: Spodziewamy się prowokacji. To mogą być "zielone ludziki" 

Jak dodał, "to mogą być żołnierze, to mogą być 'zielone ludziki'". - To, co się stało w Gruzji w 2008 roku i później na Ukrainie jeśli chodzi o Krym, pokazuje, że wcale nie muszą być to żołnierze uzbrojeni w karabiny z rosyjskimi naszywkami na mundurach. To mogą być paramilitarne formacje w mundurach, które można kupić w każdym sklepie z mundurami - powiedział Ociepa. 

Jak dodał, dziwi się "klasie politycznej, która ten temat polityzuje".  - Alarmujemy naszych partnerów z NATO i Unii Europejskiej, to nie jest kwestia tylko polsko-białoruskiej granicy, to także kwestia wschodniej granicy NATO i Unii Europejskiej - przypomniał wiceminister obrony narodowej. 

Manewry Zapad-2021

10 września, w zachodnich obwodach Rosji, w tym w Obwodzie Kaliningradzkim oraz na Białorusi rozpoczynają się manewry wojskowe Zapad-2021. To największe tego typu ćwiczenia od utworzenia tej formuły w 2009 roku, w których biorą udział wojska rosyjskie i białoruskie.

Wojsko i Straż Graniczna na granicy polsko - białoruskiej w Usnarzu Górnym.Relacja z granicy z Białorusią. Dziennikarz Onetu usłyszał zarzuty

Według informacji medialnych NATO obawia się naruszenia granicy Sojuszu przez jednostki rosyjskie lub białoruskie. Takie "zabłąkane oddziały" mogłyby przekroczyć granicę Litwy i tym samym badać skalę i szybkość reakcji państw NATO.

W Rosji i na Białorusi w ćwiczeniach, które potrwają tydzień, ma uczestniczyć łącznie 200 tysięcy żołnierzy oraz 80 samolotów i śmigłowców, 15 okrętów, 290 czołgów i 240 dział. Rosyjskie źródła wojskowe informują, że w manewrach będzie również uczestniczyć około 2 tysięcy żołnierzy z państw należących do poradzieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, Szanghajskiej Organizacji Współpracy i z zaprzyjaźnionych krajów.

Adam Niedzielski, minister zdrowiaNiedzielski: Eskalacja protestu ratowników medycznych jest zagrożeniem

Więcej o: