Zgorzelski: Łukaszenka i jego siłownicy modlą się, żeby polska straż graniczna kogoś przepuściła

Wicemarszałek Sejmu z PSL Piotr Zgorzelski, komentując sytuację na granicy polsko-białoruskiej stwierdził w niedzielę w Polsat News, że prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka i jego siłownicy modlą się teraz, żeby "polska straż graniczna przepuściła jakiegoś człowieka o dobrych intencjach".

- Piętnaście minut przed programem zadzwonił do mnie ambasador Paweł Łatuszka, który powiedział, że posiada pewną wiedzę, że Łukaszenka podjął decyzję o użyciu broni w sytuacji, kiedy na granicy białoruskiej mogłyby nastąpić sprawy zbyt mocno eskalowane - stwierdził Zgorzelski. Jak dodał, to pokazuje jedno. - Łukaszenka i jego siłownicy modlą się o to, żeby polska straż graniczna przepuściła nie daj Boże jakiegoś człowieka, o dobrych intencjach, który by się zapędził - podkreślił.

Krzysztof Gawkowski, szef klubu parlamentarnego Lewicy, zaznaczył z kolei, że "nie trzeba byłoby rajdów i przerzucania śpiworów na drugą stronę, gdyby państwo polskie nie zawiodło i w sposób humanitarny wzięło odpowiedzialność za los człowieka". - Polskiemu rządowi za to, co się dzieje na granicy, należy się mocna czerwona kartka - stwierdził poseł.

Usnarz Górny. Uchodżcy od blisko trzech tygodni koczują przy granicy polsko - białoruskiejUsnarz Górny. Na granicę z Białorusią ściągnięto dodatkowe zastępy wojska i policji

Zobacz wideo Przedstawiciel RPO: Każda z osób w Usnarzu wniosła o ochronę międzynarodową. Powinny zostać wpuszczone Wybierz serwis

Sytuacja na granicy z Białorusią

Od 21 dni na granicy polsko-białoruskiej koczuje grupa 32 migrantów z Afganistanu, wśród nich jest 52-letnia kobieta, która jest bardzo chora. Afgańczycy podkreślają, że czują się coraz gorzej. "10 osób z gorączką i krwią w moczu" - podała w sobotę Fundacja Ocalenie, dodając, że Straż Graniczna nie przepuściła karetki.

Według polskich władz zwiększona liczba osób próbujących dostać się do naszego kraju jest wynikiem zorganizowanej akcji ze strony reżimu Alaksandra Łukaszenki. "Posiłki i napoje dostarczane są regularnie cudzoziemcom przez stronę białoruską" - poinformowała Straż Graniczna.

Straż graniczna, ludzie w wojskowych mundurach (pozbawionych oznaczeń identyfikujących formację) i policja od kilkunastu dni przetrzymują pod gołym niebem grupę migrantów. Nie przyjmują od nich wniosków o azyl, nie dopuszczają do nich pomocy, ich pełnomocników i dziennikarzy. Białorusini ni pozwalają im się cofnąć. Usnarz Górny, 22 sierpnia 2021Wojna hybrydowa - co to jest? O co polskie władze oskarżają Białoruś?

Więcej o: