"Nie chcę, żeby nam 'wywitkowali' wybory". Tusk chce zebrać 50 tys. osób do kontroli w lokalach wyborczych

- "Witkowanie" w Sejmie, że użyję takiego słowa, grozi też "witkowaniem", jeśli chodzi o wybory parlamentarne. Nie chcę, żeby nam "wywitkowali" te wybory - mówił w piątek lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk na Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie. Jak dodał, PO chce zebrać kilkadziesiąt tysięcy wolontariuszy, którzy będą czuwać nad przebiegiem najbliższych wyborów parlamentarnych.

W piątek rozpoczyna się organizowany przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w Olsztynie Campus Polska Przyszłości. Do 2 września w ramach Campusu odbywać się będą dyskusje, warsztaty i koncerty.

We wspólnym spotkaniu z Rafałem Trzaskowskim uczestniczył przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. W tracie dyskusji z młodymi uczestnikami Campusu Polska Przyszłości nawiązał do wydarzeń w Sejmie 11 sierpnia, kiedy marszałkini Sejmu Elżbieta Witek zarządziła reasumpcję głosowania dotyczącego odroczenia posiedzenia.

Elżbieta Witek pokazuje opinie prawników nt. reasumpcji głosowania"Lex TVN". Witek powoływała się na opinie prawników ws. reasumpcji. Z 2018 roku

- Widzieliście, co się działo w Sejmie. Widzieliście, na czym polega demokracja ala pani marszałek Witek. Pojawiły się po tym wszystkim komentarze, niestety, po raz pierwszy powiem, uznałem, że uzasadnione: że wybory powszechne do parlamentu też mogą zostać zniekształcone - stwierdził Donald Tusk.

Przewodniczący PO stwierdził, że Rafał Trzaskowski jako kandydat w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich "był w dużym stopniu ofiarą nieuczciwości".

- Te wybory jeszcze ciągle są uznawane przez świat jako wybory wolne i legalne, ale nie uczciwe. Przy nadużywaniu mediów publicznych, już nie mówię o tych wszystkich aferach kopertowych etc., przy blokowaniu Polonii, jeśli chodzi o głosowanie, przy tajemniczych wynikach 100 proc. frekwencji i 100 proc. głosów na Andrzeja Dudę w obwodach zamkniętych prowadzonych przez zakonnice dla osób bardzo ciężko chorych - wyliczał Donald Tusk.

Zobacz wideo Czy Sikorski i Trzaskowski będą mieli miejsce w rządzie Tuska? "Każda rola jest możliwa" (6 sierpnia)

Donald Tusk: Nie chcę, żeby nam "wywitkowali" te wybory

- "Witkowanie" w Sejmie, że użyję takiego słowa, grozi też "witkowaniem", jeśli chodzi o wybory parlamentarne. Nie chcę, żeby nam "wywitkowali" te wybory - podkreślił.

Jak dodał lider PO, "Platforma Obywatelska może stać się platformą w sensie dosłownym, przez małe 'p', pomagającą się organizować w celu ochrony wyborów przed możliwością fałszowania przez dzisiaj rządzących".

Donald TuskTusk o sytuacji w Usnarzu Górnym: Przekroczono granicę podłości

- Potrzebnych będzie kilkadziesiąt tysięcy zorganizowanych idealnie ludzi, mężów i dam zaufania w komisjach, ludzi, którzy będą natychmiast przesłać zdjęcie wywieszonego wyniku wyborów, które, jak wiecie, wywiesza się po przeliczeniu w każdym lokalu - wyjaśnił Tusk.

- Jeżeli będziemy mieli 50 tys. ludzi odważnych, zdeterminowanych, siedzących w komisji, niepijących, niewychodzących na obiad, pilnujących cały czas przebiegu wyborów, informujących natychmiast o wywieszonym wyniku, to zbudujemy machinę, która policzy te głosy prawie tak szybko jak Państwowa Komisja Wyborcza, z pełną dokumentacją zdjęciową, aplikacją - stwierdził.

Według przewodniczącego PO "taka polityka i wasze zaangażowanie może uratować demokrację w Polsce, czyli Polskę". - Będę się do was o to zwracał - zapowiedział.

Więcej o: