Mateusz Morawiecki gotowy do spotkania z Tuskiem "jeśli będzie taka konieczność", ale ma warunek

Mateusz Morawiecki zaapelował do Donalda Tuska, by ten zapanował nad politykami PO, którzy - zdaniem premiera - swoim zachowaniem destabilizują sytuację na granicy polsko-białoruskiej. W rozmowie z Polskim Radiem 24 Morawiecki zapowiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, to zaprosi liderów opozycji do rozmowy na ten temat.

- Proszę opozycję, aby nie destabilizować sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz aby szanować polskich funkcjonariuszy - powiedział w Polskim Radiu 24 premier Mateusz Morawiecki.

Zobacz wideo Morawiecki: Posłowie koalicji okazują brak solidarności w sprawie uchodźców

Donald Tusk publikuje film na Twitterze. Morawiecki: Tusk powinien przede wszystkim zadbać o jedność i spójność PO

Donald Tusk opublikował w środę (25 sierpnia) na Twitterze film, w którym, w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, zwrócił się do rządu z prośbą o reakcję. - Nie może być tak, że rząd dużego europejskiego kraju nie jest w stanie zapewnić lekarstwa i kanapki matce z dzieckiem na naszej granicy - ocenia w kilkuminutowym nagraniu. Tusk wezwał w nim też do zbudowanie ponadpartyjnej "elementarnej zgody narodowej" dotyczącej kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej.

- Nie może być tak, że sytuację humanitarną i kwestię bezpieczeństwa granic wykorzystuje się do gry politycznej. Władza, ale też my wszyscy jesteśmy zobowiązani rozmawiać serio i odpowiedzialnie o tym, jak zapobiec kryzysowi – jak pomóc tym osobom i jak zabezpieczyć granice - powiedział Donald Tusk.

Premier Mateusz Morawiecki, zapytany w Polskim Radiu 24, czy zaprosi Donalda Tuska na spotkanie, stwierdził, że "jeżeli będzie taka konieczność, jeżeli będzie taka okoliczność, która wskazywałaby na to, że warto porozmawiać w takiej konfiguracji", to jest na to zawsze gotowy.

- Zaproszę na takie spotkanie oczywiście przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego i wszystkich liderów opozycji po to, żeby rozmawiać o tej sytuacji - dodał Morawiecki. Zwrócił też uwagę na to, że już wcześniej zapraszał polityków opozycji na spotkania dotyczące COVID-19 i sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Ewakuacja ludności z AfganistanuAfganistan. Talibowie proszą Turcję o "pomoc techniczną" na lotnisku

Mateusz Morawiecki poprosił w radiu, aby "nie destabilizować sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i okazywać polskim funkcjonariuszom szacunek". - Ja jestem dumny z polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej, z polskich żołnierzy. Jestem dumny z ich służby dla Rzeczypospolitej - powiedział Mateusz Morawiecki. Zdaniem premiera, "pan Tusk powinien przede wszystkim zadbać o jedność i spójność PO". Mówił m.in. o Franciszku Sterczewskim i Klaudii Jachirze, którzy udali się do Usnarza Górnego, by dostarczyć podstawowej pomocy migrantom z Afganistanu.

- To są osoby, które nie tylko utrudniają działania, ale wręcz mogą sprowokować pewien bieg wydarzeń bardzo niebezpieczny. A o to chodzi panu Łukaszence. Myślę, że pan Tusk powinien lepiej nad nimi zapanować - powiedział Morawiecki.

Afganistan, KabulAfganistan. Przywódca talibów oświadczył, że muzyka będzie zakazana

Mateusz Morawiecki dowodził też ponownie, że migranci znajdują się na terenie Białorusi. - Jeśli ktoś nie ma prawa do przekraczania granicy, to nie powinien jej przekraczać. Jeżeli mamy granicę polsko-białoruską, to nie ma czegoś takiego jak »pas ziemi niczyjej«, jak niektórzy suponują, na której jakoby mieliby przebywać ci uchodźcy, czy ci nielegalni imigranci z Iraku. Oni znajdują się na terytorium Białorusi - stwierdził premier.

Franciszek Sterczewski chciał przekazać uchodźcom leki. Został otoczony kordonem pograniczników

Nagranie, które zostało we wtorek wieczorem opublikowane na Twitterze, pokazuje, jak poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski, biegnąc, próbuje wyminąć funkcjonariuszy policji i Straży Granicznej i dostać się do osób przebywających przy granicy, by przekazać im pakunek z lekami.

- Wiemy, że przynajmniej cztery osoby są w ciężkim stanie i wymagają natychmiastowej opieki medycznej. Dlatego stworzyliśmy razem z ratownikiem medycznym paczkę, w której były podstawowe leki i również żywność, banany, orzechy, słodycze. Te osoby w tej chwili nie mają co pić, piją wodę ze strumyka, w związku z tym ich stan zdrowia jest coraz bardziej narażony na pogorszenie - mówił poseł Sterczewski w rozmowie z Gazeta.pl. Stwierdził, że uniemożliwiono mu wykonywanie pracy parlamentarzysty. - To jest brak szacunku dla mandatu posła, w związku z tym brak szacunku dla prawa - mówił poseł Sterczewski.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział na konferencji prasowej w czwartek 26 sierpnia, że Polska jest gotowa w każdej chwili przekazać pomoc dla migrantów koczujących na granicy z Białorusią. Zaznaczył jednak, że potrzebna jest do tego zgoda białoruskich władz.

Więcej o: