"GW": Mariusz Antoni K. po wyrzuceniu z PiS założył firmę i zarabiał dzięki politycznym kontaktom

Były poseł PiS Mariusz Antoni K. po wyrzuceni z partii założył firmę i zarabiał dzięki swoim politycznym kontaktom - pisze w poniedziałkowym wydaniu "Gazeta Wyborcza". Według dziennika firma K. miała oferować spotkania z "decydentami". Na zleceniach od spółek skarbu państwa i firm robiących interesy z rządem miała w ciągu półtora roku odnotować wpływy w wysokości ok. 1,5 mln zł.

Mariusz Antoni K. został wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości w 2014 r. To pokłosie tzw. afery madryckiej. K. wraz z dwoma innymi posłami PiS pobrał z Sejmu zaliczkę na wyjazd prywatnym samochodem, a faktycznie odbył ją tanimi liniami lotniczymi.

W lipcu 2016 r. były poseł PiS założył spółkę Warszawskie Centrum Legislacyjne (WCL). Miesięczny abonament obejmujący "kompleksowe doradztwo strategiczne" kosztował w WCL od 45 do 55 tys. zł netto. Klienci spółki mieli za tę kwotę otrzymywać "co najmniej trzy spotkania miesięcznie z decydentami". Spółka oferował również abonament w cenie od 10 do 15 tys. zł. 

Zobacz wideo Premier o uchodźcach koczujących na granicy polsko-białoruskiej: Rozwiązaniem problemu tych osób nie jest wpuszczenie ich na terytorium Polski

Mariusz Antoni K. po wyrzuceniu z PiS założył spółkę

Według "Gazety Wyborczej", która powołuje się na ustalenia prokuratury, z usług WCL korzystać miała spółka znanego biznesmena. Mariusz Antoni K. miał podjąć się uzyskania dla niej patronatu Ministerstwa Obrony Narodowej dla organizowanej przez firmę Narodowej Wystawy Militarnej w 2018 r.  

Władysław FrasyniukBurza po słowach Frasyniuka o żołnierzach. Krytyka opozycji i reakcja premiera

Umowę z WCL podpisała również spółka Kapsch Telematic Services (KTS), która przez wiele lat zajmowała się projektowaniem i utrzymaniem Krajowego Systemu Poboru Opłat. Przedstawicielka firmy przekazała "GW", że umowa z WCL nie naruszała w żaden sposób polskiego prawa, "została zawarta na czas określony i po jego upłynięciu nie została odnowiona".

Klientami WCL były również spółki: Hertz Systems Ltd. (potwierdziła fakt zawarcia umowy, ale podkreśliła, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem), której udziałowcem jest Polski Fundusz Rozwoju, oraz należąca do Polskiej Miedzi KGHM Zanam (firma nie odpowiedziała napytania dziennikarza "Wyborczej"). "Gazeta Wyborcza" zwraca uwagę, że pierwsza z nich przelała WCL przez 11 miesięcy ponad 270 tys. zł, a druga a analogicznym okresie 202 tys. zł. 

W sumie Warszawskie Centrum Legislacyjne przez pierwsze półtora roku swojej działalności zanotowało wpływy w wysokości około 1,5 mln zł. 

Zarzuty dla Mariusza Antoniego K.

W połowie 2016 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne wszczęło operację o kryptonimie "Ksenon". Funkcjonariusze podsłuchiwali rozmowy K. i sprawdzali zlecenia, jakie otrzymuje jego firma od spółek skarbu państwa i tych prywatnych. 

Efektem śledztwa było zatrzymanie Mariusza Antoniego K. w związku z nieprawidłowościami wykrytymi w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. W czerwcu 2021 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie skierowano akt oskarżenia. K. postawiono zarzut narażenia Polskiej Grupy Zbrojeniowej na stratę w wysokości 1,2 mln zł, a także powoływanie się na wpływy w zamian za korzyści majątkowe.

Według "GW" kłopoty byłego posła nie kończą się jednak na skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w sprawie nieprawidłowości w PGZ. Dziennik wskazuje, że jego działalność biznesowa "wciąż budzi zainteresowanie śledczych". 

Dziennik podkreśla, że z Mariuszem Antonim K. - mimo wielu prób - nie udało się skontaktować.

Posłanka Monika Pawłowska krytykowana za przemawianie z ambony"Stop polityce na ambonach". Była posłanka Lewicy przemawiała dożynkach

Więcej o: