Kukiz o głosowaniu ws. odroczenia posiedzenia: Sprzedałem się. Ale nie za pieniądze, tylko za ustawy

"Nigdy nie chciałem, nie chcę i chcieć nie będę posad, ministerstw, synekur ani dla siebie, ani dla naszych posłów, ani naszych rodzin, znajomych" - stwierdził w mediach społecznościowych lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. W ten sposób poraz kolejny odniósł się do kwestii reasumpcji głosowania na posiedzeniu Sejmu 11 sierpnia i medialnych spekulacji o negocjacjach z PiS-em.

W piątkowym wpisie na Facebooku lider Kukiz'15 Paweł Kukiz zaznaczył, że "nigdy nie chciał, nie chce i chcieć nie będzie posad, ministerstw, synekur ani dla siebie, ani dla posłów [Kukiz'15 - red.], ani rodzin, znajomych".

"Dla nikogo. I od nikogo. Można potępiać moją postawę i to rozumiem, bo ludzie mają prawo ... nie rozumieć, ale podłością jest zarzucanie mi korupcji. Owszem, sprzedałem się. Ale nie za pieniądze tylko za ustawy, które będą służyć wszystkim Polakom" - dodał polityk.

Paweł Kukiz w SejmieKukiz: Ani słowem nie rozmawiałem z PiS o żadnym stanowisku

We wcześniejszym wpisie, opublikowanym we wtorek, stwierdził, że "przymyka oczy na wiele obelg, jakimi go obrzucono".

"Można mnie oskarżać o wiele rzeczy - brak politycznego doświadczenia, niedojrzałość polityczną, nieumiejętność wytłumaczenia swoich ruchów, itd. ... Ale nigdy nie pogodzę się z oskarżaniem mnie o korupcję, z którą przyszedłem walczyć i która jest rakiem trawiącym polską politykę od 1989 roku po dziś dzień i z dnia na dzień przybierającym na sile" - przekonywał Paweł Kukiz.

Paweł KukizPaweł Kukiz zagłosuje za odwołaniem Witek? "Zawarłem umowę z Kaczyńskim"

Podkreślał, że "żadne negocjacje w sprawie głosowań w zamian za stanowiska rządowe i w administracji państwowej, sejmowe funkcje, spółki skarbu państwa czy miejsca na liście wyborczej nie były prowadzone ani przed głosowaniami, ani w trakcie głosowań, ani po nich". Zaznaczył także, że ma "czyste sumienie".

Zobacz wideo Czerwiec 2021 r. Kukiz nawiązał współpracę z PiS. "To jeden z ważniejszych dni w moim życiu"

Sejm. Kukiz'15 i głosowanie ws. reasumpcji

11 sierpnia Sejm przegłosował wniosek opozycji o odroczenie posiedzenia do września. Za wnioskiem zagłosowało 229 parlamentarzystów (w tym posłowie Kukiz'15), 227 było przeciw. Przypomnijmy: na godziny wieczorne zaplanowane było głosowanie ws. nowelizacji ustawy medialnej, tzw. "lex TVN", która ostatecznie została przyjęta.

Po zakończeniu przerwy marszałkini Sejmu Elżbieta Witek zdecydowała się poddać pod głosowanie wniosek grupy posłów o reasumpcję. Jak stwierdziła Witek, wprowadziła parlamentarzystów w błąd, mówiąc, że odroczenie będzie trwało do 15 września, choć wniosek złożony przez prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczył odroczenia do 2 września.

Elżbieta Witek pokazuje opinie prawników nt. reasumpcji głosowania"Lex TVN". Witek powoływała się na opinie prawników ws. reasumpcji. Z 2018 roku

Za odroczeniem posiedzenia do 2 września opowiedziało się w ponownym głosowaniu 225 posłów, przeciwko było 229 (w tym Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk z Kukiz'15, którzy w pierwszym głosowaniu poparli odroczenie). Sejm obradował dalej, przegłosowując później m.in. właśnie "lex TVN".

Kukiz i Sachajko twierdzili w rozmowie z dziennikarzami, że doszło do "pomyłki". Z nieoficjalnych medialnych doniesień wynikało, że PiS po pierwszym głosowaniu miał oferować posłom Kukiz'15 stanowisko wicemarszałka Senatu. Konsekwentnie za odroczeniem posiedzenia głosował jako jedyny z grona posłów Kukiz'15 Stanisław Tyszka.

Więcej o: