Wąsik o uchodźcach, których "ciągnie po zasiłki". Dworczyk: Słowa mogą być wyrwane z kontekstu

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik powiedział w środę, że uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej to "głównie mężczyźni i nic nie wskazuje, że grozi im coś złego w ich kraju". W czwartek kontrowersyjne stwierdzenie polityka skomentował minister Michał Dworczyk.

- Generalnie to są mężczyźni, głównie młodzi, w wieku poborowym, silni. Nie wskazuje nic, że grozi im coś złego w ich kraju - powiedział w rozmowie z TVN 24 wiceminister MSWiA Maciej Wąsik. Dziennikarz stacji dopytał Wąsika, jak znajdujący się na granicy uchodźcy tłumaczą swoją obecność. - Nie rozmawiałem z nimi, natomiast no generalnie jest to ciąg do Unii Europejskiej, ciąg do tego luksusu, ciąg do miejsc, gdzie można sobie żyć, dostawać zasiłki i nie pracować - odpowiedział wiceszef MSWiA. Jak informuje Fundacja Ocalenie, na granicy polsko-białoruskiej przebywają 32 osoby z Afganistanu, które od doby nie jadły, ani nie piły.

Zobacz wideo Premier o uchodźcach koczujących na granicy polsko-białoruskiej: Rozwiązaniem problemu tych osób nie jest wpuszczenie ich na terytorium Polski

Michał Dworczyk komentuje słowa Wąsika: Nie znam tej wypowiedzi

Dziennikarz Wirtualnej Polski zapytał ministra Michała Dworczyka o kontrowersyjną wypowiedź wiceministra. - Nie będę komentował słów, które mogą być wyrwane z jakiegoś kontekstu, nie znam tej wypowiedzi - przekazał. Minister dodał, że "Polska wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań międzynarodowych". 

- Jeżeli mówimy o osobach, które chcą wystąpić o status uchodźcy, są odpowiednie przepisy, które to wszystko regulują. Natomiast obowiązkiem państwa polskiego, z którego również straż graniczna i wszystkie inne służby wywiązują się jest kontrola własnej granicy - zwłaszcza, jeśli sąsiedni kraj próbuje prowadzić prowokację i działania wrogie wobec naszego kraju, wobec Polski - mówił dalej.

- W związku z tym proszę nie próbować wchodzić jakby w tę narrację, która ma na celu właśnie budowanie jakichś podziałów i takiego fałszywego obrazu, że Polska nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań międzynarodowych - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister Michał Dworczyk

Usnarz Górny. Granica polsko-białoruska. Grupa ok. 50 uchodźców z Iraku i Afganistanu, w tym dzieci, od kilku dni jest przetrzymywana na pasie granicznymEkspertka: Działania straży granicznej w Usnarzu Górnym są nielegalne

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. "Usłyszeli, że mają wracać 'do siebie'"

W czwartek Fundacja Ocalenie poinformowała, że na granicy przebywają 32 osoby z Afganistanu, w tym kobiety i 15-letnia dziewczynka oraz osoby chore. Na granicy między Polską a Białorusią znajdują się od 11 dni, a podróżują od 25. W ciągu ostatniej doby nie jedli ani nie pili.

"Osoby przekazywały w języku angielskim polskiej Straży Granicznej informację, że chcą złożyć wnioski o status uchodźcy. Usłyszały, że mają wracać 'do siebie'" - czytamy na Twitterze fundacji.

Maciej Wąsik przekazał, że na granicy do tej pory ustawiono ponad 100 kilometrów zapór z drutu kolczastego, co ma "ochronić" polskie granice przed uchodźcami. Wiceminister powiedział również, że od tygodnia na granicy pracuje około tysiąca żołnierzy. - Pracuje cały dostępny sprzęt latający, noktowizyjny, techniczny, żeby zwiększyć skuteczność ochrony granicy - powiedział wiceminister Maciej Wąsik.

Krzyże przy zasiekach we wsi Minkowce, w tle zasieki przy granicy polsko-białoruskiejPytam Martę, czy zna kogoś, kto już pomógł. Potakuje, ale nie chce zdradzić kto

Więcej o: