Kontrowersyjne wpisy na profilu Rzecznika Wolności Słowa. Przewodniczący KRRiT domaga się wyjaśnień

Na zdjęciu profilowym umieścił napis "Strefa wolna od LGBT", o kobietach napisał "krzykliwe ladacznice", rozważał, jakie skutki dla USA miałby wyjazd wszystkich czarnoskórych osób. Prześledziliśmy profil na Facebooku Andrzeja Tadeusza Kijowskiego, który od 4 lat pełni w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji funkcję Rzecznika Wolności Słowa. Przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski po otrzymaniu naszych pytań poprosił Kijowskiego o wyjaśnienia.

Andrzej Tadeusz Kijowski Rzecznikiem Wolności Słowa w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji został w 2017 r. O jego działalności w KRRiT w zasadzie wiadomo niewiele. W sprawozdaniach instytucji za lata 2020, 2019, 2018 i 2017 nazwisko Kijowskiego nie pada ani razu.

W odpowiedzi na nasze pytania rzeczniczka KRRiT Teresa Brykczyńska przekazywała m.in., że do jego zadań należy "monitorowanie mediów w obszarze przestrzegania swobody wypowiedzi, prawa do informacji i wolności słowa zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi".

Poinformowała nas również, że Andrzej Tadeusz Kijowski przygotowuje "opinie", "stanowiska, analizy oraz publikacje", a także "propozycje zmian prawnych". Przekazała nam także, że "czuwa nad standardami i warunkami wykonywania zawodu dziennikarzy" oraz "podejmuje współpracę z innymi instytucjami państwowymi, ośrodkami badawczymi oraz organizacjami społecznymi".

Protest w obronie wolnych mediów, przeciwko 'lex TVN'KRRiT w czwartek ponownie zagłosuje nad przedłużeniem koncesji dla TVN24

Poza informacją, że Andrzej Tadeusz Kijowski przygotował raporty "o pracy organizacji światowych badających i obserwujących wolność słowa w różnych krajach", KRRiT nie przesłała nam żadnych większych szczegółów ani treści dokumentów, których autorem był Rzecznik Wolności Słowa.

I choć KRRiT jest oszczędna w informowaniu na temat RWS, sam Andrzej Tadeusz Kijowski był dotychczas aktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych. Był, bo dwa profile na Facebooku, które były podpisane jego imionami i nazwiskiem, zniknęły w tym tygodniu z portalu. Stało się to po tym, jak zwróciliśmy się do przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego z prośbą o komentarz w sprawie poszczególnych wpisów.

Zobacz wideo Luty 2021 r. Czy TVP cenzuruje polityków Zjednoczonej Prawicy?

"Nie jestem Żydem ani gejem"

Wpisy Andrzeja Tadeusza Kijowskiego były dostępne publicznie, mógł je odczytać każdy. Co więcej, na profilu umieszczona była też informacja, że pełni on obecnie funkcję Rzecznika Wolności Słowa w KRRiT.

Na swoim zdjęciu profilowym Andrzej Tadeusz Kijowski umieścił "naklejkę" z napisem "Strefa wolna od LGBT". W opisie profilu podkreślał natomiast m.in., że "nie jest Żydem ani gejem".

We wpisie z 4 lipca Andrzej Tadeusz Kijowski stwierdził, że molo w Sopocie skojarzyło mu się "ze sławetnym samotnym spacerem Tuska z Putinem". "Był rok 2009 - 70 lat po IV rozbiorze, rok przed zamachem w Smoleńsku. Co tu wtedy zostało ugadane?" - zastanawiał się Rzecznik Wolności Słowa.

26 października, komentując protesty po wyroku TK ws. aborcji, stwierdził m.in., że "GW i TVN podżegają do chamstwa i wrzasku bandę krzykliwych ladacznic".

Wpis na profilu Rzecznika Wolności Słowa

W ubiegłym roku udostępnił też grafikę zatytułowaną "Gdyby wszyscy czarnoskórzy, niezależnie od wieku i płci, wyjechali z USA", której autor sugerował, że taki stan rzeczy doprowadziłby m.in. do dużego spadku liczby osób cierpiących na choroby weneryczne lub żyjących w bezdomności. Rzecznik Wolności Słowa do owej grafiki dodał własny komentarz: "Każdemu wolno pomarzyć...".

Grafika udostępniona na profilu Andrzeja Tadeusza Kijowskiego

Warto przy tym wspomnieć, że na grafice znajdowały się dane, które nie pokrywały się z oficjalnymi informacjami podawanymi przez amerykańskie rządowe agencje. M.in. drastycznie zaniżono odsetek pracujących Afroamerykanów, zawyżono dane dotyczące zachorowań na AIDS, bezdomności czy liczby więźniów.

W marcu 2020 r. Andrzej Tadeusz Kijowski stwierdził z kolei, że "Gdyby nie Było CORONY - trzeba by ją WYMYŚLIĆ ! [pisownia oryginalna - red.]". "I ktoś mi chce wmówić, że ten cały CORONO to nie jest (nb. niezbędny) zamach elit ?" - zastanawiał się.

Rzecznik Wolności Słowa przyklaskiwał też słowom abp. Marka Jędraszewskiego, który, mówiąc o osobach LGBT, użył sformułowania "tęczowa zaraza". "ŚWIĘTE SŁOWA !" - pisał Kijowski. O uczestnikach parady równości pisał "Jeśli się Boga nie boją może gniew Jahwe - przerazi !" i "Pomór ? Najwyższa już pora ! Nie wykorzystujemy dobrodziejstw EUGENIKI!!".

Wpis z profilu Andrzeja Tadeusza Kijowskiego

W styczniu 2019 r. udostępnił grafikę z logotypami mediów takich jak TVN24, Onet, Polsat, TVN, Gazeta Wyborcza, Polityka, NaTemat, Newsweek oraz Wprost, na której znajdował się napis: "To te media sukcesywnie i celowo skłócają Polaków".

Przewodniczący KRRiT prosi o wyjaśnienia

Umówiliśmy się z Andrzejem Tadeuszem Kijowskim na rozmowę telefoniczną. Rzecznik Wolności Słowa przekazał nam jednak po konsultacji z rzeczniczką KRRiT, że na nasze pytania dotyczące jego działalności, może odpowiadać tylko biuro prasowe.

Poprosiliśmy mimo to o komentarz do wpisów na Facebooku. Zaczęliśmy od pytania o naklejkę "Strefa wolna od LGBT". Andrzej Tadeusz Kijowski odmówił komentarza, powiedział, że nie ma ochoty na rozmowę i dodał, że naklejka prezentuje jego osobisty pogląd. Uprzedziliśmy, że zwrócimy się do KRRiT e-mailowo z prośbą o szerszy komentarz.

Chwilę później Andrzej Tadeusz Kijowski oddzwonił i przekazał, że "Strefa wolna LGBT oznacza, że kocha swoją żonę i tylko ją" oraz "szanuje Konstytucję RP, która ustanawia rodzinę jako podstawową komórkę społeczną". Dalszych pytań nie udało nam się zadać, bo Rzecznik Wolności Słowa zakończył rozmowę.

Skierowaliśmy do KRRiT e-maila z prośbą o ustosunkowanie się do wpisów Andrzeja Tadeusza Kijowskiego. E-maila wysłaliśmy do przewodniczącego KRRiT, biura prasowego oraz samego zainteresowanego.

"Wypowiedzi  Andrzeja Tadeusza Kijowskiego w mediach społecznościowych są jego prywatnymi sądami, niezwiązanymi w żaden sposób z funkcją eksperta ds. wolności słowa KRRiT" - przekazała w e-mailu przesłanym Gazeta.pl Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego.

Przedstawicielka instytucji poinformowała nas jednocześnie, że "przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski poprosił pana Andrzeja T. Kijowskiego o wyjaśnienia dotyczące jego dotychczasowej publicznej działalności".

 

Andrzej Tadeusz Kijowski w telewizji wPolsce.pl, 2019 r.

W tej samej wiadomości przedstawicielka KRRiT podkreśliła, że "Andrzej Tadeusz Kijowski jest doświadczonym dziennikarzem".

"Kierował działem kultury w "Tygodniku Solidarność" oraz dzienniku "Nowy Świat", współpracował również z tygodnikami "Film" i "Polityka", Polską Agencją Informacyjną oraz Telewizją Polską. Był również dyrektorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP" - wyliczała Karolina Czuczman.

Jak dodała przedstawicielka KRRiT, Andrzej Tadeusz Kijowski "był zawsze bardzo aktywny w przestrzeni publicznej".

Więcej o: