Reasumpcja w Sejmie ws. "lex TVN". Witek powoływała się na opinie prawników. To dokumenty z 2018 r.

Elżbieta Witek informowała przed zarządzeniem reasumpcji głosowania ws. odroczenia obrad Sejmu podczas posiedzenia, na którym zajmowano się m.in. "lex TVN", że zasięgnęła opinii pięciu prawników. Jak się okazuje, są to dokumenty, które zostały wystawione w 2018 roku i dotyczyły innych głosowań. - Dotrzymałam wszelkich ustaleń zawartych w regulaminie na ostatnim posiedzeniu Sejmu - stwierdziła marszałkini.
Zobacz wideo Czarnek do Budki: Będzie pan siedział! A Witek? Chwali się "kręgosłupem moralnym"

W środę podczas posiedzenia Sejmu, na którym posłowie obradowali m.in. nad ustawą medialną, Władysław Kosiniak-Kamysz wyszedł z inicjatywą, by poddać pod głosowanie wniosek o odroczenie obrad do września. Opozycja je wygrała - niespodziewanie za odroczeniem posiedzenia zagłosowali posłowie Kukiz'15, którzy wcześniej deklarowali, że będą za przyjęciem "lex TVN". Udziału w głosowaniu nie wzięły dwie osoby z PiS. Chwilę później Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło jednak rozmowy z politykami Kukiz'15.

Marek Suski od razu po przegranym przez PiS głosowaniu rozpoczął zbieranie podpisów pod wnioskiem o reasumpcję. - Zasięgnęłam opinii prawnych, odbędzie się reasumpcja tego głosowania - przekazała Elżbieta Witek, mimo że zgodnie z regulaminem Sejmu reasumpcji głosowanie można dokonać, gdy wynik głosowania budzi uzasadnione wątpliwości. We wniosku o reasumpcję posłowie napisali: "Z uwagi na nieprecyzyjne zarządzenie głosowania o odroczenie bez podania daty odroczenia wnosimy o reasumpcję niniejszego głosowania". Politycy Kukiz'15 po zakończeniu negocjacji z PiS przekazali, że "pomylili się" przy oddawaniu głosów.

Witek powołała się na dokument podpisany m.in. przez Tuska

Następnego dnia Gazeta.pl zwróciła się do Centrum Informacyjnego Sejmu o udostępnienie opinii prawników, na które powoływała się marszałkini Sejmu. Jak się dowiedzieliśmy, chodzi o poniższe dokumenty:

  • opinię prof. Sławomira Patyry z 20 kwietnia 2018 roku na zlecenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej;
  • opinię prof. Sabiny Grabowskiej z 23 kwietnia 2018 roku na zlecenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej;
  • opinię prof. Ryszarda Piotrowskiego z 24 kwietnia 2018 roku na zlecenie Sławomira Neumanna;
  • opinię dr. hab. Jarosława Szymanka z 23 kwietnia 2018 roku na zlecenie szefowej Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej;
  • opinię dr. Piotra Chybalskiego z 20 kwietnia 2018 roku na zlecenie szefowej Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej.

CIS podkreśliło, że Elżbieta Witek przed podjęciem decyzji zapoznała się również z uchwałą nr 42 Prezydium Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 listopada 2003 roku w sprawie wykładni art. 189 ust. 1 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej podpisanej przez ówczesne prezydium Sejmu: marszałka Marka Borowskiego oraz wicemarszałków: Donalda Tuska, Tomasza Nałęcza oraz Janusza Wojciechowskiego.

"Normalne demokratyczne procedury".

O zarządzonej przez siebie reasumpcji Witek mówiła w poniedziałek w programie "Gość Wiadomości". Marszałkini Sejmu stwierdziła, że zarówno reasumpcja, jak i anulowanie głosowania to są "normalne demokratyczne procedury".

- Wpłynął wniosek podpisany przez 33 posłów. Miałam okazję zapoznać się z pięcioma pisemnymi opiniami, wprawdzie sporządzonymi w 2018 roku przy podobnej okoliczności, czyli reasumpcji głosowania. Chodziło o uchylenie immunitetu panu posłowi Gawłowskiemu - powiedziała Witek i pokazała dokumenty, na które się powołała. - Ja się bardzo cieszę, że pani marszałek Kidawa-Błońska o te opinie wystąpiła, dlatego, że marszałek Kuchciński uznał, że nie będzie poddawał wniosku o reasumpcję pod głosowanie i moim zdaniem miał zupełną rację. Bo o tym, kto decyduje, żeby poddać wniosek o reasumpcję pod głosowanie całej izby? Decyduje marszałek Sejmu - stwierdziła polityczka.

- Dotrzymałam wszelkich ustaleń zawartych w regulaminie na ostatnim posiedzeniu Sejmu - dodała.

"Ależ to jest bezczelne"

Poseł Bartłomiej Sienkiewicz poinformował, że "nie odpuści" Elżbiecie Witek zarządzenia reasumpcji na ostatnim posiedzeniu. "W sprawie reasumpcji zarządzonej przez marszałek Elżbietę Witek, złożyłem zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu przestępstwa. Prokuratura Z.Z. [Zbigniewa Ziobry - red.] zapewne umorzy, ale jako poseł wnioskodawca (odroczenia posiedzenia) będę mógł zaskarżyć to do sądu. Nie odpuszczę" - napisał polityk.

"Ależ to jest bezczelne. Marszałek Witek mówiła w Sejmie o zasięgnięciu opinii 'pięciu prawników' ws. reasumpcji. Dziś w TVP pokazała dwie - z 2018 r." - stwierdził Patryk Wachowiec, analityk prawny Fundacji Obywatelskiego Rozwoju.

Do sprawy odniosła się również Małgorzata Kidawa-Błońska, na zlecenie której trzy lata temu powstały dwie opinie prezentowane przez Witek. "Kłamstwo marszałek Witek ws. rzekomych konsultacji z prawnikami jeszcze bardziej obnaża bezprawie, którego się dopuściła. Na Konwencie Seniorów nie było mowy o zewnętrznych opiniach. Jedyną opinią, którą się tego dnia kierowała, była ta wydana przez prezesa Kaczyńskiego" - napisała polityczka.

Więcej o: