Kukiz o głosowaniu ws. "lex TVN". "Mam czyste sumienie. Od sześciu lat nie chcę żadnych stanowisk"

- Jestem ostatnią osobą w tym Sejmie, która by takich rzeczy się dopuściła - powiedział Paweł Kukiz, komentując doniesienia, że poparł "lex TVN" w zamian za jakieś korzyści. - Mam czyste sumienie. Od sześciu lat nie chcę żadnych stanowisk i funkcji - podkreślił poseł.
Zobacz wideo Budka do Witek: Prokuratura już prowadzi postępowanie w pani sprawie

W środę Paweł Kukiz zagłosował za "lex TVN" wraz z przedstawicielami PiS i dwoma politykami Kukiz'15. Wcześniej - gdy w głosowaniu nad odroczeniem obrad do września przeszedł wniosek opozycji - marszałkini Elżbieta Witek zarządziła reasumpcję. 

W rozmowie z portale wpolityce.pl polityk odniósł się do swojej decyzji. - Mam czyste sumienie. Od sześciu lat nie chcę żadnych stanowisk i funkcji - powiedział poseł. Oskarżenia dotyczące przyjmowania przez niego korzyści materialnych za popieranie ustawy nazwał "fake newsami".

- Jestem ostatnią osobą w tym Sejmie, która by takich rzeczy się dopuściła. Niczego nie chcę, oprócz ustaw - stwierdził Paweł Kukiz.

Magdalena AdamowiczMagdalena Adamowicz do Kukiza: Niech pan nie wyciera sobie gęby moim mężem

Oświadczenie Krzysztofa HetmanaWiceprezes PSL przeprasza za Sachajkę. "Będzie trudno pokazać twarz"

PiS przegrało głosowanie, więc zarządzono powtórkę

Przypomnijmy, w środę w Sejmie debatowano na temat nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Posłowie opozycji złożyli wniosek o odroczenie posiedzenia do września. Głosowanie poszło po myśli bloku opozycyjnego - Zjednoczona Prawica została przegłosowana. Obrady się jednak nie zakończyły. Marek Suski rozpoczął zbieranie podpisów pod wnioskiem o reasumpcję głosowania, a posłowie Paweł Kukiz i Jarosław Sachajko stwierdzili, że "pomylili się" w poprzednim głosowaniu. Ostatecznie reasumpcję poparło 229 parlamentarzystów, w tym Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk z Kukiz'15. W następnym głosowaniu odrzucono już wniosek o odroczenie posiedzenia. Posłowie dalej obradowali, a później przyjęli "lex TVN".

Dzień później na antenie Polsat News Jarosław Sachajko, który przyszedł do programu w zastępstwie Pawła Kukiza, przeprosił za pomyłkę. Wyjaśnił, że wraz z Kukizem i Stanisławem Żukiem chcieli głosować przeciwko odroczeniu obrad Sejmu do września. - My tak zwykle głosowaliśmy. Uważamy, że posłowie są po to żeby pracować - stwierdził.

Więcej o: