Morawiecki o reasumpcji: Było zamieszanie. Ten, kto się pomylił, miał prawo zagłosować inaczej

- Każdy mógł głosować, tak jak chce, a ten, który się pomylił, który myślał, że nad czymś innym głosuje, miał prawo zagłosować inaczej - tak środową reasumpcję głosowania ws. odroczenia posiedzenia Sejmu skomentował w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Przy okazji szef rządu wytknął opozycji, że zachowuje się 'niepoważnie"

Koalicja Obywatelska poinformowała, że wyśle do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Elżbietę Witek. Według opozycji, reasumpcja głosowania w sprawie "lex TVN" była złamaniem prawa przez marszałkinię Sejmu.

- Chyba po raz pierwszy w historii druga osoba w państwie - marszałek Sejmu - staje się główną postacią afery o charakterze kryminalnym. Mieliśmy wczoraj do czynienia nie z legalnym aktem głosowania, ale z przestępstwem legislacyjnym. Elżbieta Witek zapisała wczoraj czarną kartę w historii polskiego parlamentaryzmu i może przejść do tej historii jako Elżbieta "Reasumpcja" Witek - mówiła w czwartek posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz na konferencji prasowej.

Marszałek Elżbieta Witek podczas 36 Posiedzenia Sejmu IX Kadencji, 11.08.2021 r.KO zawiadomi prokuraturę o przestępstwie "Elżbiety 'Reasumpcji' Witek"

- Jest to nie tylko niepoważne, nie tylko wbrew zasadom i regulaminowi, ale jest to również zaprzeczenie tego, co oni bardzo często robili - skomentował premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z dziennikarzami w Staryni.

Reasumpcja. Sposób PiS na wygraną. Reasumpcja. Sposób PiS na wygraną. "Prośba szefa", "Trzeba anulować"

Jak stwierdził szef rządu, "na skutek pewnego zamieszania, które miało miejsce, doszło do reasumpcji, czyli po prostu ponownego głosowania". - Każdy mógł głosować, tak jak chce, a ten, który się pomylił, który myślał, że nad czymś innym głosuje, miał prawo zagłosować inaczej. Przecież to jest normalne prawo w demokracji - zaznaczył.

36 Posiedzenie Sejmu IX Kadencji. Ryszard Terlecki i Elżbieta Witek.Ekspert o reasumpcji: Nie było podstaw. Ustawy są na zawsze obarczone wadą

- Najlepiej przypomnieć głosowanie związane z panem z Platformy Obywatelskiej, panem Stanisławem Gawłowskim. Otóż wtedy siedmiu byłych marszałków, w tym pani Ewa Kopacz, pan Grzegorz Schetyna, pan Radosław Sikorski, pan Bronisław Komorowski i paru innych podpisało się pod listem, że reasumpcja jest jak najbardziej możliwa, wskazana, że po prostu reasumpcja jest prawem - dodał szef rządu.

- Przytaczali wtedy różne przepisy, pokazywali, że to jest zgodne z regulaminem, i jakoś tak wtedy, kiedy ich to dotyczyło, wszystko był zgodnie z przepisami i zgodnie z prawem - mówił Mateusz Morawiecki.

Szef rządu odniósł się w ten sposób do głosowania z 12 kwietnia 2018 r. ws. wyrażenia zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Stanisława Gawłowskiego. W głosowaniu wzięło udział wówczas 433 posłów. Wniosek poparło 261 posłów, 171 było przeciw, a jeden wstrzymał się.

Opozycja domagała się potem reasumpcji głosowania, podnosząc, że Gawłowski przed głosowaniem zwrócił się do ówczesnego marszałka Marka Kuchcińskiego z prośbą o udzielenie głosu. Kuchciński odmówił, co, jak wskazywali posłowie PO, mogło mieć wpływ na wynik głosowania. Kancelaria Sejmu tłumaczyła, że Stanisław Gawłowski miał szansę wypowiedzieć się m.in. podczas posiedzenia sejmowej Komisji Regulaminowej, a także podczas posiedzenia Sejmu 22 marca.

Zobacz wideo Mateusz Morawiecki o reasumpcji głosowania: Normalne prawo w demokracji

Premier: Ktoś z kraju prowadzącego narkobiznes mógłby kupić media

Mateusz Morawiecki odniósł się również do kwestii tzw. "lex TVN", czyli ustawy medialnej przegłosowanej w środę w Sejmie.

- Wystarczy popatrzyć na rzeczywistość wokół nas i łatwo skonstatować, że doszliśmy do wniosku, że przepisy, które zresztą już były wcześniej, były na tyle nieprecyzyjne, że właśnie ktoś z jakiegoś kraju arabskiego albo z jakiegoś kraju prowadzącego narkobiznes mógłby przyjść do Polski i kupić sobie media spokojnie bez ingerencji polskiego regulatora - stwierdził szef rządu.

- To nie jest normalne, poważne państwo, tak normalne, poważne państwo nie postępuje - dodał. 

Sejm. Wniosek o reasumpcję

Sejm przegłosował w środę wniosek opozycji o odroczenie posiedzenia do września. Za wnioskiem zagłosowało 229 parlamentarzystów (w tym posłowie Kukiz'15), 227 było przeciw. Przypomnijmy: na godziny wieczorne zaplanowane było głosowanie ws. nowelizacji ustawy medialnej, tzw. "lex TVN".

Po zakończeniu przerwy marszałkini Sejmu Elżbieta Witek zdecydowała się poddać pod głosowanie wniosek grupy posłów o reasumpcję. Jak stwierdziła Witek, wprowadziła parlamentarzystów w błąd, mówiąc, że odroczenie będzie trwało do 15 września, choć wniosek złożony przez prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczył odroczenia do 2 września. Zaznaczyła, że decyzję podjęła po zasięgnięciu opinii pięciu prawników.

Paweł Kukiz w SejmieKukiz: Ani słowem nie rozmawiałem z PiS o żadnym stanowisku

Za odroczeniem posiedzenia do 2 września opowiedziało się w ponownym głosowaniu 225 posłów, przeciwko było 229 (w tym Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk z Kukiz'15, którzy w pierwszym głosowaniu poparli odroczenie). Sejm obradował dalej, przegłosowując później m.in. właśnie "lex TVN".

Kukiz i Sachajko twierdzili w rozmowie z dziennikarzami, że doszło do "pomyłki". Z nieoficjalnych medialnych doniesień wynikało, że PiS po pierwszym głosowaniu miał oferować posłom Kukiz'15 stanowisko wicemarszałka Senatu. Konsekwentnie za odroczeniem posiedzenia głosował jako jedyny z grona posłów Kukiz'15 Stanisław Tyszka.

Więcej o: