Dobromir Sośnierz zaatakowany przed Sejmem. Posłanka PO usunęła swój wpis. "Nie pochwalam tej sytuacji"

Poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz był popychany przez tłum przed Sejmem. Marzena Okła-Drewnowicz nagrała zdarzenie i opatrzyła je komentarzem: "Do posła Sośnierza przemówił Naród". Posłanka PO spotkała się z falą krytyki. Teraz tłumaczy swój wpis, wskazując, że zdecydowanie potępia wszystkie akty agresji.

W środę odbyły się liczne protesty przeciwników nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Projekt uderzający w stację TVN24 został przegłosowany dzięki wsparciu PiS przez posłów Kukiz'15. Kiedy poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz wychodził z Sejmu, został otoczony przez tłum. Parlamentarzysta był popychany, został opluty, kierowano wobec niego wulgarne okrzyki, takie jak "wyp....laj!". Ostatecznie opuścił teren parlamentu w asyście policji. - Oberwałem od agresywnego tłumu za nie swoje winy i zasługi - skomentował incydent Dobromir Sośnierz. 

Zobacz wideo Czarnek do Budki: Będzie pan siedział! A Witek? Chwali się "kręgosłupem moralnym"

Marzena Okła-Drewnowicz tłumaczy swój wpis o Sośnierzu. "Akty agresji nie powinny mieć miejsca"

Agresywne zachowanie niektórych protestujących wobec posła Konfederacji wywołało liczne komentarze. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z incydentu wykonane przez posłankę Platformy Obywatelskiej Marzenę Okłę-Drewnowicz. Pod filmem zamieściła komentarz: "Do posła Sośnierza przemówił Naród". Jej wpis spotkał się z ostrą reakcją. Politycy Konfederacji apelowali do niej o przeprosiny i potępienie agresji.  

Poseł Dobromir Sośnierz eskortowany przez policję. Protest przed sejmem po przyjęciu ustawy lex TVN 11.08Sośnierz z Konfederacji zabiera głos po atakach. "Dzwoniła do mnie policja"

Marzena Okła-Drewnowicz usunęła swój wpis z sieci. Po pewnym czasie opublikowała wyjaśnienia. "Widzę, że moja relacja spod Sejmu wywołała duże emocje. Chciałam Wam pokazać, co się tam dzieje, co krzyczą ludzie, czyli Naród, do polityków. Akty agresji zdecydowanie POTĘPIAM. Zróbmy wszystko, by takie sceny się nie powtarzały. Spokojnej nocy!" - napisała Okła-Drewnowicz na Twitterze. 

Posłanka KO tłumaczyła się ze swojego wpisu również w rozmowie z Onetem. Podkreśliła w niej, że zamieszczony na Twitterze filmik i opis nie były oceną, ale "informacją, że naród przemówił, że zareagował na to, co dzieje się w Sejmie". - Nie pochwalam tej sytuacji pod Sejmem. [...] Takie akty agresji nie powinny mieć miejsca. Relacjonowałam te wydarzenia, skomentowałam, ale spotkałam się z krytyką, że popieram agresję - powiedziała. 

- To, co się działo na posiedzeniu, wyprowadziło w nocy ludzi na ulice. Poszłam tam, by monitorować sytuację i relacjonować ją spontanicznie. Znamienne, że oburzenie wobec tej relacji wyrażają narodowcy, którzy stawiali europosłom Platformy szubienice na ulicach - dodała Okła-Drewnowicz. 

Dobromir Sośnierz opuszcza Sejm w kordonie policjiPoseł Konfederacji popychany przed Sejmem. Morawiecki zabiera głos

Więcej o: