Banaś: Wiceprezes NIK wywierał naciski na kontrolerów". O służbach: "wymuszają oskarżenia na osadzonych"

- Mam dowód na to, że służby wymuszają na osadzonych składanie fałszywych wyjaśnień i oskarżeń wobec mnie. To jest niezależne państwo? Niezależne służby i prokuratura? - powiedział prezes NIK Marian Banaś w trakcie w trakcie posiedzenia sejmowej komisji ds. kontroli państwowej. Poinformował też o naciskach, które na kontrolerów NIK miał wywierać wiceprezes tej instytucji Tadeusz Dziuba.

W czwartek członkowie Komisji do Spraw Kontroli Państwowej wysłuchali sprawozdania z działalności Najwyższej Izby Kontroli w 2020 roku. Prezes NIK Marian Banaś mówił jednak nie tylko o pracy podległych mu kontrolerów, ale również o zarzutach, które chce postawić mu prokuratura. - Mnie się po prostu próbuje zniszczyć, ale ja się nie dam - zapewnił. 

Zobacz wideo NIK skontrolował organizację wyborów korespondencyjnych. "Nawet sytuacje nadzwyczajne nie mogą stanowić powodu do odstąpienia od zasady praworządności"

Banaś: Mam dowód na to, że służby wymuszają na osadzonych składanie fałszywych wyjaśnień i oskarżeń wobec mnie

- Dopóki istnieje domniemanie niewinności i nie ma prawomocnego wyroku, to trzeba zgodzić się z tym, że przestrzegamy prawa. Mieliśmy przypadek prof. Szeremietiewa, który był grillowany przez 10 lat. I po 10 latach, i dwóch zawałach, udowodnił, że jest niewinny. W moim przypadku sytuacja jest podobna - powiedział Banaś. 

Zapewnił też, że "prędzej czy później udowodni swoją niewinność". 

Ale wy wykorzystujecie służby, które robią wszystko... Mam dowód na to, że służby wymuszają na osadzonych składanie fałszywych wyjaśnień i oskarżeń wobec mnie. To jest niezależne państwo? Niezależne służby i prokuratura?

- pytał Banaś w trakcie posiedzenia sejmowej komisji ds. kontroli państwowej.

Podkreślił też, że wniosek Prokuratury Generalnej ws. uchylenia immunitetu prezesowi NIK, a także zatrzymanie jego syna nastąpiły tuż przed planowanym upublicznieniem wyników kontroli w Funduszu Sprawiedliwości. Przypomnijmy, że dysponentem funduszu jest resort sprawiedliwości. 

Marian BanaśCBA w biurze księgowym firmy Jakuba Banasia

- To jest obiektywność, niezależność działania? I ja mam teraz wierzyć teraz, że Ministerstwo Sprawiedliwości, które w ten sposób postępuje, potraktuje mnie obiektywnie? To jest sędzia we własnej sprawie - ocenił. 

W kontekście możliwej utraty immunitetu Banaś tłumaczył, że to właśnie ten umocowany w konstytucji mechanizm daje gwarancję, że prezes NIK "będzie dbał o ustalenia kontrolne w pełni obiektywny i rzetelny sposób".

- Te ustalenia są potrzebne głównie obywatelom, a nie dla rządzącym. Bo te pieniądze, które my sprawdzamy, nie należą do takiego czy innego rządu lub partii, ale są własnością obywateli - stwierdził. 

"Tadeusz Dziuba wywierał naciski na kontrolerów NIK"

Banaś poinformował też członków komisji o wywieraniu wpływu na kontrolerów NIK przez wiceprezesa tego organu Tadeusza Dziubę, byłego posła PiS. 

- Mieliśmy przykład wywierania nacisku przez pana wiceprezesa na kontrolerów, co do zmiany ustaleń, które były podparte ewidentnymi dowodami. [...] Kierując się przepisami prawa, skierowałem zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeżeli my jesteśmy niezależną izbą, tę niezależność mają również kontrolerzy w ustaleniach, które prowadzą w czasie kontroli - powiedział szef NIK. Dodał, że prokuratura umorzyła postępowanie, jednak decyzję śledczych uchylił później sąd. - Sprawa jest w toku - zaznaczył. 

Ingerencję w ustalenia pokontrolne, której miał dopuścić się Dziuba, Banaś określił jako "niedopuszczalną i karygodną". 

We wtorek posłowie rozpatrywali wniosek o uchylenie immunitetu szefowi NIK

W tym tygodniu to już druga wizyta Banasia w Sejmie. We wtorek komisja regulaminowa rozpatrywała bowiem wspomniany wniosek o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia.

Z wnioskiem o uchylenie immunitetu wystąpił w imieniu Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry jego pierwszy zastępca Bogdan Święczkowski. Pełnomocnicy Banasia wskazywali, że Ziobro nie dołączył do wniosku odpowiedniego upoważnienia dla Święczkowskiego, w związku z czym wniosek powinien zostać cofnięty, a wady - usunięte. Z tym stanowiskiem nie zgadzało się Biuro Analiz Sejmowych.

Ostatecznie decyzja ws. uchylenia immunitetu nie zapadła. Członkowie komisji mają zapoznać się z aktami prokuratorskimi ws. prezesa NIK.

Prokuratura zamierza postawić prezesowi NIK kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Marian Banaś miał też nakłaniać Dyrektora Administracji Skarbowej w Krakowie do bezprawnego ujawnienia mu informacji na temat prowadzonych w jego sprawie czynności przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i kontroli podatkowej.

Treść uzasadnienia wniosku o reasumpcjęUjawniono wniosek o reasumpcję głosowania. "Jedno zdanie uzasadnienia"

W lipcu syn Mariana Banasia - Jakub Banaś - wraz z małżonką, a także Tadeusz G., dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie usłyszeli zarzuty. W przypadku małżeństwa Banasiów dotyczą one m.in. wyłudzenia funduszy na renowację kamienicy. Tadeusz G. miał natomiast bezprawnie ujawnić Marianowi Banasiowi informacje o czynnościach prowadzonych wobec niego przez CBA.

Więcej o: