TVP Info przerwało transmisję z posiedzenia Sejmu. Zaraz po tym, gdy skończył mówić Suski

TVP Info nie pokazuje na swojej antenie obrad Sejmu, gdzie toczy się debata ws. ustawy przeciwko TVN. Widzowie tej stacji mieli okazję wysłuchać jedynie wystąpienia posła Piotra Babinetza z PiS i Marka Suskiego, który jest przedstawicielem wnioskodawców projektu "lex TVN".

W południe rozpoczęło się posiedzenie Sejmu. Posłowie wynikiem głosowania 223 głosów "za" do 208 "przeciw" zadecydowali o przyjęciu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji pod dalsze obrady. Po głosowaniu rozpoczęły się oświadczenia klubów i kół parlamentarnych.

TVP Info nie transmitowało jednak całej debaty. Gdy na sejmową mównicę wszedł poseł KO Borys Budka, stacja przełączyła się na podsumowanie tego, co działo się w ostatnich kilkunastu godzinach w polityce. Po raz kolejny na antenie publicznej telewizji wyemitowano też materiał, w którym krytykowano dziennikarzy TVN.

Zobacz wideo Opozycja w czasie przemówienia Suskiego w sprawie lex TVN: "Hańba nie zaszczyt!"

Przypomniano sprawy sprzed kilku lat, jak przeklinanie na antenie Tomasza Lisa i Kamila Durczoka. Następnie zajęto się krytyką materiału "Uwagi" o neonazistach i parodią papieża wykonaną na tzw. offie przez Pawła Płuskę. Następnie przerwano program, by pokazać jeszcze posła Solidarnej Polski Janusza Kowalskiego. Potem znów powrócono do studia, gdzie transmitowana jest rozmowa z Tomaszem Sakiewiczem.

Debata w Sejmie o "lex TVN". Premier, ministrowie i posłowie PiS opuszczają salę

Gdy rozpoczęły się oświadczenia kół parlamentarnych sala Sejmu opustoszała. Gdy na mównicę wyszedł poseł KO Borys Budka premier, ministrowie i posłowie PiS wyszli z posiedzenia.

- Jak bardzo musicie się bać, że dokonujecie zamachu na wolne media? - pytał Borys Budka. - Boicie się, bo ta władza się kończy. Boicie się kontroli. Władza odebrała wam rozum i racjonalne myślenie - dodał.

Polityk ocenił, że rząd PiS "niczym nie różni się od Putina, Łukaszenki, Erdogana. To są wasze wzorce". Poseł wniósł o odrzucenie "lex TVN" w drugim czytaniu.

Sejm. Zdjęcie ilustracyjneSejm przyjął "lex TVN", wcześniej reasumpcja. Ludzie idą pod Sejm "Hańba", "bandyci!" [NA ŻYWO]

Również Lewica złożyła wniosek o odrzucenie ustawy lex TVN. - Jeśli dziś pozwolimy PiS zniszczyć TVN24, to jutro przyjdą do Onetu czy Radia ZET - mówiła Joanna Scheuring-Wielgus.

Po posłance Lewicy głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. - Po 6 latach waszych rządów myślałem, że jednego nie zepsujecie - relacji z USA. Że może wypchniecie nas z Unii. Ale psuć relacje ze Stanami Zjednoczonymi? - pytał szef PSL.

Kosiniak-Kamysz również złożył wniosek o odrzucenie ustawy, ale także poprawkę dotyczącą grona państw dopuszczonych do mediów w Polsce o państwa NATO. - Jak nie poprzecie tej poprawki, to to jest pic na wodę, wasze tłumaczenia o bezpieczeństwie, a będzie to zwykły skok na media - zakończył.

Protest 'wolne media'Ekspert o "lex TVN": Politycznie Kaczyński zakłada sznur na szyję

Do ustawy zgłoszone zostały poprawki, które rozpatrzy teraz Komisja Kultury i Środków Przekazu. Następnie ustawa zostanie poddana pod głosowanie.

Sondaż. Polacy przeciwko "lex TVN"

Z sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego dla "Super Expressu" w dniach 30 lipca - 2 sierpnia na próbie 1049 osób, zdecydowana większość Polaków nie chce, by TVN przestał nadawać. Aż 70 proc. Polaków uważa, że TVN nie należy zamykać. 

Polacy zapytani o to, czy PiS chce zlikwidować TVN, odpowiedzieli następująco: 64 proc. respondentów uważa, że PiS dąży do zlikwidowania TVN, 13 proc. respondentów udzieliło odpowiedzi "nie", a 23 proc. ankietowanych udzieliło odpowiedzi "nie wiem".

- Jeśli TVN w obecnej formie zniknie, to PiS momentalnie straci poparcie - twierdzi medioznawca dr Wojciech Szalkiewicz. Zwraca również uwagę na to, że nie chodzi jedynie o przejęcie programów informacyjnych, ale również zmuszenie Polaków do rozstania się z ich ulubionymi programami rozrywkowymi. - Apolityczne programy TVN oglądają także wyborcy PiS - przypomina ekspert.

Więcej o: