Jarosław Gowin komentuje usunięcie z rządu: Zostaliśmy wypchnięci z koalicji

- Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję o faktycznym zakończeniu projektu Zjednoczonej Prawicy, po siedmiu latach współpracy, po sześciu latach współrządzenia zostaliśmy wypchnięci z koalicji rządowej ze względu na wierność wartościom Zjednoczonej Prawicy - mówił we wtorek wieczorem Jarosław Gowin. Premier Mateusz Morawiecki zdecydował o dymisji Gowina z funkcji wicepremiera i ministra rozwoju.

- Zapowiadaliśmy, że Zjednoczona Prawica nie będzie podnosić podatków. Tymczasem przedstawiony niedawno przez premiera Mateusza Morawieckiego projekt podatkowy oznacza drastyczną podwyżkę podatków nie tylko dla przedsiębiorców, ale dla wszystkich ludzi przedsiębiorczych, klasy średniej, inżynierów, managerów przemysłu, wolnych zawodów, lekarzy, pielęgniarek - wyliczał Jarosław Gowin podczas konferencji prasowej.

Jak dodał, "tak drastyczna podwyżka podatków musi w nieuchronny sposób spowodować wzrost cen, czyli drożyznę".

Jarosław Gowin w SejmieJarosław Gowin wyrzucony z rządu Mateusza Morawieckiego

- Wprowadzenie tych fatalnych rozwiązań wziętych z programu partii skrajnie socjalistycznych będzie skutkować drożyzną - podkreślił.

- Nowe rozwiązania podatkowe oznaczają groźbę bankructwa dla przeszło tysiąca polskich gmin - dodał polityk.

Zobacz wideo Rzecznik rządu o dymisji Jarosława Gowina

Jarosław Gowin komentuje swoją dymisję

Jarosław Gowin zaznaczył, że "jest coś symbolicznego w tym, że jego dymisja jest ogłaszana w momencie, w którym wszędzie w Polsce trwają protesty przeciwko ustawie zwanej lex TVN". - Ta ustawa w jaskrawy sposób narusza zasadę wolności mediów, grozi wypchnięciem legalnych właścicieli jednej ze stacji gwarantujących pluralizm przekazu medialnego - mówił.

Zdymisjonowany wicepremier zaznaczył, że "lex TVN prowadzi do skłócenia nas z najważniejszym z punktu widzenia obronności sojusznikiem, jakim są Stany Zjednoczone".

Jarosław Gowin odwołany z rząduGowin odwołany z rządu. "Wcześniejsze wybory to kwestia czasu" [KOMENTARZE]

- Odchodzę wraz z moimi przyjaciółmi z Porozumienia z podniesionym czołem z tego ministerstwa, z podniesionym czołem odchodzimy z rządu. Zdziałaliśmy przez te sześć lat jako Porozumienie bardzo dużo, jestem dumny z tego, że mogłem służyć najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Od jutra Porozumienie rozpoczyna działalność, która w jak najlepszy sposób realizować będzie interesy Polski i służyć będzie dobru Polaków - zapowiedział Jarosław Gowin.

Dodał, że w środę zarząd Porozumienia podejmie decyzję co do przyszłości partii w Zjednoczonej Prawicy. - Dymisja jest de facto zerwaniem koalicji rządowej i de facto końcem Zjednoczonej Prawicy - ocenił.

Jarosław Gowin: W Zjednoczonej Prawicy zapanowała antykultura

Jak przekazał Gowin, o swojej dymisji dowiedział się z mediów. - To też dużo mówi o pewnej kulturze politycznej, może antykulturze, która w ostatnim czasie w naszym obozie zapanowała - skomentował.

Jarosław Gowin przekazał, że w środę swoje decyzje dotyczące działalności w Zjednoczonej Prawicy będą ogłaszać poszczególni parlamentarzyści Porozumienia i ministrowie. Zaznaczył, że zostaną z nim "wszyscy ci posłowie, którym zależy na dobru Polski".

Jan StrzeżekStrzeżek odchodzi z klubu PiS. "Nie wyobrażam sobie dalszej współpracy"

- Mamy świadomość, że klub PiS zapewne, jeżeli taka będzie decyzja władz Porozumienia, skurczy się do rozmiarów mniejszych niż większość rządowa. Mamy też świadomość, że różnymi metodami, nie zawsze odpowiadającymi najwyższym standardom demokratycznym, (...) władzom PiS często udawało się zbudować tę większość - skomentował odchodzący wicepremier i minister rozwoju.

Zapytany przez dziennikarzy o to, czy posłowie Porozumienia byli "kuszeni, zmuszani, przekupywani" do przejścia na stronę PiS, odpowiedział: "uśmiechy na państwa twarzach świadczą o tym, że znają państwo odpowiedź".

- Wszyscy, jak tu stoimy, także ci, którzy są nieobecni, pozostają razem z Jarosławem Gowinem w Porozumieniu i dalej będziemy walczyć o ideały, o których mówimy nie od dziś, a której przyświecały również Zjednoczonej Prawicy do tej pory. W tej chwili może będzie można mówić o Zjednoczonej Prawo-Lewicy, nie będziemy popierać w dalszym ciągu złych rozwiązań podatkowych, złych rozwiązań dla samorządów, będziemy bronili wolności mediów - zaznaczyła na konferencji prasowej posłanka Porozumienia Magdalena Sroka.

Więcej o: