Banaś straci immunitet? Komisja regulaminowa zajmie się wnioskiem. "Znalazły się kwity"

O godz. 15 sejmowa komisja regulaminowa zajmie się wnioskiem prokuratora generalnego o uchylenie immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli. Śledczy chcą postawić Marianowi Banasiowi zarzuty podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych majątkowych.

23 lipca prokurator generalny Zbigniew Ziobro wystąpił do marszałek Sejmu z wnioskiem o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. O uchylenie immunitetu prezesowi NIK wnioskowała Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Tego samego dnia na lotnisku w Balicach CBA zatrzymało syna Mariana Banasia - Jakuba.

Zobacz wideo Marian Banaś o alarmach bombowych i wizycie policji w domu syna. "Tak się dziwnie składa..."

Prokuratura chce postawić szefowi NIK zarzuty dotyczące m.in. nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych

Prokuratura zamierza postawić prezesowi NIK kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. Według śledczych Banaś miał też nakłaniać Dyrektora Administracji Skarbowej w Krakowie do bezprawnego ujawnienia mu informacji na temat prowadzonych w jego sprawie czynności przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i kontroli podatkowej. 

Prokuratorzy twierdzą też, że Banaś ukrywał transakcje dokonując ich gotówką, a nie przelewami bankowymi, a część operacji finansowych miała polegać na udzielaniu nieudokumentowanej pomocy synowi. "Poza obiegiem, czyli wiedzą fiskusa, przekazał synowi od 426 tys. zł do 494 tys. zł, a sumy te 'nie zostały zgłoszone organom podatkowym pod jakimkolwiek tytułem umów cywilnoprawnych'" - napisano we wniosku prokuratury, do którego dotarła "Rzeczpospolita"

Śledztwo wszczęto wskutek zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i posłów na Sejm RP z Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej

We wtorek wniosek ws. Banasia trafi pod obrady komisji regulaminowej. Dzień później zbiera się Sejm

Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami medialnymi członkowie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych pochylą się nad wnioskiem prokuratura generalnego we wtorek 10 sierpnia. Jeszcze w lipcu przewodniczący komisji Kazimierz Smoliński stwierdził, że teoretycznie istnieje szansa, by już dzień później wniosek trafił pod obrady Sejmu. Jednodniowe posiedzenie rozpoczyna się w środę o godz. 11:30 i jak na razie w porządku obrad takiego punktu nie ma.

- Praktycznie może to być jednak trudne, bo jest kwestia doręczenia wezwań i kwestia obecności osób, których sprawa dotyczy. Nie wiem jeszcze, jak to będzie - stwierdził poseł PiS w rozmowie z Radiem ZET. 

Marian BanaśWniosek o uchylenie immunitetu Banasiowi trafił już do komisji regulaminowej

W ubiegły wtorek szef NIK zwrócił się do przewodniczącego komisji regulaminowej o zmianę terminu posiedzenia.

"16 tys. stron akt zostało opisanych na ok. 50 stronach wniosku o uchylenie mi immunitetu. Dlatego zwróciłem się do przewodniczącego Komisji Regulaminowej o zmianę terminu posiedzenia i zapoznanie posłów z całością materiału dowodowego" - napisał Banaś na Twitterze. 

"Wyznaczony [...] termin posiedzenia Komisji stawia pod znakiem zapytania możliwość rzetelnego przygotowania się do udziału w tym posiedzeniu wszystkich zainteresowanych osób. [...] Chyba że weźmie się pod uwagę zapowiedzi Pana Przewodniczącego (komisji), które pojawiły się w przestrzeni publicznej, iż sprawozdanie z rozpatrzenia wniosku zostanie przedstawione Sejmowi w dniu 11 sierpnia 2021 r. W takiej sytuacji uznać należałoby bowiem, że wszelkie decyzje w sprawie już zapadły i są decyzjami politycznymi" - dodał.

"Marian Banaś przestał grać w drużynie PiS i nagle znalazły się kwity"

Posłowie opozycji, choć sami mają zastrzeżenia co do uczciwości Banasia, podkreślają, że obecne działania prokuratury to efekt tego, że szef NIK stał się dla obozu władzy niewygodny. Podległa Banasiowi instytucja krytycznie oceniła m.in. przygotowania do organizacji tzw. wyborów kopertowych czy funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości. - Mariana Banasia mogą zastąpić jakimś swoim PiS-owskim, służalczym aparatczykiem, który nie będzie kontrolował ich przekrętów - powiedział w rozmowie z TVN24 Sławomir Neumann, poseł Koalicji Obywatelskiej. 

- Jeżeli jesteśmy państwem prawa, czy w miarę sprawnym, to wtedy prokuratura i CBA powinny były powiedzieć: nie wybierajcie tego gościa, bo on może mieć zaraz zarzuty - dodaje Robert Kropiwnicki (również PO). Z kolei Krzysztof Śmiszek z Lewicy uważa, że wniosek o uchylenie immunitetu Banasiowi to "zabieg czysto polityczny". - Marian Banaś przestał grać w drużynie PiS i nagle znalazły się kwity - stwierdził.

Marian BanaśBanaś o PiS: Liczę na to, że nie posuną się tak daleko, by godzić w moje życie

Za rządów PiS Banaś pełnił funkcje szefa Służby Celnej, Krajowej Administracji Skarbowej, a także ministra finansów w pierwszym rządzie Mateusza Morawieckiego. W sierpniu 2019 r. posłowie partii rządzącej powierzyli mu stanowisko szefa Najwyższej Izby Kontroli. Kilka tygodni później dziennikarze TVN24 ustalili, że w kamienicy należącej do rodziny Banasiów działał hotel "na godziny". 

W reportażu zasugerowano również, że prezes NIK może mieć związki ze światem przestępczym. Marian Banaś stwierdził, że zarzuty przedstawione w reportażu to "zupełna nieprawda" i "wielka manipulacja". Rząd PiS z początku odpierał zarzuty stawiane Banasiowi, ale z czasem zmienił stanowisko i zażądał rezygnacji Banasia ze stanowiska. Banaś utrzymał się jednak na fotelu prezesa NIK i wymienił część podległych mu dyrektorów. Od tego czasu pomiędzy Banasiem i obozem rządzącym trwa konflikt.

Zgodnie z ustawą o Najwyższej Izby Kontroli Sejm wyraża zgodę na pociągnięcie prezesa NIK do odpowiedzialności karnej w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów.

Więcej o: