TVP znowu tnie wypowiedzi Donalda Tuska. Maląg: "Obraża polskie kobiety". A co naprawdę powiedział?

- To jest skandal. Te słowa obrażają polskie kobiety - powiedziała o słowach Donalda Tuska minister rodziny Marlena Maląg. Były premier podczas spotkania w Nakle nad Notecią poruszył temat macierzyństwa. Słowa Tuska odnosiły się do ryzyka wypowiedzenia konwencji stambulskiej czy złej sytuacji szpitali i zbyt małej liczbie żłobków i przedszkoli, co może utrudniać kobietom podjęcie decyzji o macierzyństwie - to jednak nie znalazło się w materiale TVP.
Zobacz wideo Tusk namawia do obrony TVN-u i komentuje: Najlepszym sposobem dyskredytacji TVP jest mówienie prawdy

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg odniosła się na antenie "Wiadomości" TVP do niedawnych słów byłego premiera Donalda Tuska, w których wypowiedział się na temat macierzyństwa. W materiale udostępnionym przez TVP nie przedstawiono całej wypowiedzi polityka, a głównie wycięte stwierdzenie, że urodzenie dziecka nierzadko "jest dla kobiety udręką". Zdaniem Maląg słowa polityka są "skandaliczne".

Minister rodziny komentuje słowa Donalda Tuska: Te słowa obrażają polskie kobiety

- Jestem mamą dwójki dorosłych córek, babcią pięciorga wnucząt i przede wszystkim dzisiaj macierzyństwo to jest wielka przygoda. I łączenie macierzyństwa z pracą zawodową, to, co zapewnia rząd Prawa i Sprawiedliwości, oparty na stabilizacji polskich rodzin, to jest właśnie kierunek, który my realizujemy. W przeciwieństwie do tego, co mówi pan Donald Tusk. To jest skandal. Te słowa obrażają polskie kobiety - powiedziała minister.

Prowadząca program Danuta Holecka dopytywała więc Maląg, czy lata po urodzeniu córek były dla niej latami udręki. - To były piękne lata, cud narodzin - przekonywała polityczka.

Mateusz Morawiecki i Marlena MalągNowa kampania ministerstwa rodziny. "Ojcostwo to przygoda życia"

Donald Tusk na temat macierzyństwa. "Kobieta nie ma wsparcia, bo mąż jest przekonany, że jest OK, kiedy żona zaiwania od rana do wieczora"

Donald Tusk spotkał się niedawno z mieszkańcami Nakła nad Notecią. Część swojej wypowiedzi poświęcił wówczas upolitycznieniu polskiego Kościoła. Wypowiedział się jednak także na temat macierzyństwa. 

- Kobieta siłą rzeczy musi się o wiele, wiele razy więcej zastanowić, czy chce mieć dzieci w takim krajobrazie kulturowym i politycznym. Jeśli może być bita, poniewierana, jeśli nie będzie miała pracy, jeśli nie będzie żłobków, szpitali [...] - powiedział prezes Platformy Obywatelskiej, odwołując się między innymi do planów wypowiedzenia konwencji stambulskiej przez Polskę.

Przemysław CzarnekDonald Tusk przeciwko krzyżom w szkołach i Sejmie. Czarnek reaguje

- Jak długo będzie rządziła ta ekipa Czarnków, Ziobrów, mizoginów, tutaj mi się tylko brzydkie słowa cisną, tak długo kobieta będzie miała poczucie, że jest drugim sortem, gorszą kategorią - mówił były premier. - I nie będzie miała wiary w to, że się zmieni ten model ciągle obowiązujący w wielu domach w Polsce, że ona musi się wszystkim zajmować. Że urodzenie dziecka, już nie mówiąc o dwójce, trójce, czwórce, to jest demograficznie fajna rzecz, ale dla kobiety jakże często to jest udręka na najbliższe 20 lat życia. Bo nie ma wsparcia, bo mąż jest przekonany, że jest OK, kiedy żona zaiwania od rana do wieczora, a on ma wzory postępowania od samej góry począwszy - wyjaśnił były premier. Jego zdaniem należy podjąć szereg działań, "bez gwarancji natychmiastowego efektu", które pozwolą jednak kobietom odczuć, że są równoprawne, a "macierzyństwo nie zmieni je w niewolnice".

Więcej o: