Czołgi Abrams za ponad 23 mld zł. Jarosław Kaczyński nie będzie musiał tłumaczyć się komisji

Opozycja zawnioskowała, by w sprawie planowanego zakupu czołgów M1A2 Abrams, wezwać Jarosława Kaczyńskiego przed Komisję Obrony Narodowej. Szef sejmowej komisji przekazał w czwartek, że prezes PiS i wicepremier, który odpowiada za bezpieczeństwo, nie będzie musiał wyjaśniać tej decyzji. - Komisja obrony nie może rozliczać Jarosława Kaczyńskiego, tylko urząd, który on sprawuje - przekazał Michał Jach z PiS.

W połowie lipca Jarosław Kaczyński i szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedzieli, że Polska kupi 250 czołgów M1A2 Abrams SEPv3. Skarb Państwa zapłaci za nie zawrotną sumę - 23 mld 300 mln zł.

Zobacz wideo Pokazowe ćwiczenia czołgów NATO na Łotwie. 21 czołgów strzela na raz

Opozycja chciała, by Jarosław Kaczyński wytłumaczył się z Abramsów

Już pod koniec lipca polityk KO Czesław Mroczek złożył wniosek o to, by Jarosław Kaczyński tłumaczył się z zakupu czołgów Abrams przed Komisją Obrony Narodowej. Polityk opozycji chciał, by wicepremier wytłumaczył, na czym jego zdaniem ma polegać plan rozbudowy i wzmocnienia sił zbrojnych. Co więcej, zwrócił uwagę na to, że planowany zakup czołgów Abrams przez Polskę wymaga opinii sejmowej komisji obrony, a skoro ten warunek nie został spełniony, to "decyzja o zakupie jest niezgodna z prawem".

Jarosław Kaczyński informuje o zakupie czołgów Abrams.Polska kupi 250 czołgów Abrams. Koszt? Ponad 23 miliardy złotych

- Komisja obrony nie może rozliczać Jarosława Kaczyńskiego, tylko urząd, który on sprawuje - stwierdził jednak przewodniczący komisji Michał Jach z PiS. Zwrócił również uwagę na to, że komisja nie ma prawa, by wzywać Jarosława Kaczyńskiego. - Komisja zaprasza kierownika urzędu centralnego w celu przedstawienia informacji i on przedstawia taką informację lub robi to osoba przez niego upoważniona. Tak to wygląda, i tak będzie - argumentował cytowany przez PAP. Z kolei Mroczek wciąż ma nadzieję, że Kaczyński pojawi się na komisji osobiście.

Kaczyński nie może doczekać się nowych czołgów. Zapowiada, że do Polski trafią już w przyszłym roku

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński ma mieć nadzieję, że dostawy nowych czołgów zaczną się już w przyszłym roku. - Mamy dobrą wiadomość. Nasza armia w krótkim czasie wzbogaci się o dużą liczbę najnowocześniejszych na świecie czołgów M1A2 ABRAMS SEPv3. To nowa jakość w uzbrojeniu Wojsk Lądowych - mówił Jarosław Kaczyński w połowie lipca.

Donald TuskTusk: Nie chcę słuchać w kościele powtórki z przemówienia Kaczyńskiego

"250 najnowocześniejszych czołgów M1A2 Abrams SEPv3 trafi do żołnierzy Wojska Polskiego. Rada Ministrów przyjęła uchwałę ws. finansowania zakupu spoza budżetu MON. Abramsy będą stacjonowały na wschodzie Polski. To najlepszy sposób wzmocnienia naszego potencjału obronnego" - napisał na Twitterze szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak.

Amerykańskie czołgi Abrams są w służbie od początku lat 80. XX-wieku. Polska kupi najnowszą wersję maszyn w ramach programu "Wilk". Nowe czołgi mają zastąpić najstarsze czołgi w naszej armii, czyli T-72 oraz nieco nowsze PT-91 Twardy.

Więcej o: