Gowin o dymisji wiceminister Korneckiej. "Nie była konsultowana, narusza postanowienia umowy"

Dymisja wiceminister Anny Korneckiej, blisko współpracującej z Jarosławem Gowinem, nie była z nim konsultowana - przekazał szef Porozumienia w rozmowie z TVN 24. - To nie pozostanie bez reakcji - dodał.

- Była wybitnym ministrem, jestem dumny, że mogłem z nią współpracować. Co do decyzji pana premiera, to nie, ta decyzja nie była ze mną konsultowana, ta decyzja narusza postanowienia umowy koalicyjnej - przekazał Jarosław Gowin w programie "Tak jest" w TVN 24.

Zobacz wideo Gowin przeciw Staroń. Siemoniak: To przejście cienkiej czerwonej linii

Gowin komentuje dymisję Korneckiej. "Nie pozostanie bez reakcji"

- Nie pozostanie to bez reakcji Porozumienia. Na sobotę zwołałem posiedzenie zarządu partii, będziemy decydować, co dalej - dodał. 

- Czy Porozumienie pozostanie w koalicji? - dopytywał prowadzący, Krzysztof Skórzyński. - O tym będziemy decydować w sobotę. Decyzja będzie kolegialna, ja oczywiście zarekomenduję pewne działania - odparł Gowin.

Pytany, czy nie czuje się upokorzony, odpadł: - Nie. Trzeba się kierować racją stanu, interesem Polski i dobrem milionów ciężko pracujących Polaków. To właśnie za ich obronę cenę zapłaciła pani wiceminister Korneckiej - powiedział, dodając, że jej poglądy są zgodne ze stanowiskiem całego Porozumienia.

"Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu A. Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Pracy i Technologii" - poinformował wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller. Anna Kornecka krytykowała w ostatnim czasie propozycje zawarte w Polskim Ładzie.  We wtorek w rozmowie w TVN24 stwierdziła, że z wyliczeń wynika, iż stracą "najmniejsi podatnicy, rozliczający się kartą podatkową". "Podatki w Polskim Ładzie uderzają w ciężko pracującą klasę średnią, przedsiębiorców, lekarzy, kadrę zarządzającą, wykwalifikowanych specjalistów, samorządy, a w konsekwencji również każdego Polaka przez postępującą drożyznę. Mamy środek pandemii…Dlaczego mielibyśmy to popierać?" - komentowała w ubiegłym tygodniu na Twitterze.

Więcej o: