KRS o wyroku TSUE: Przyjmujemy go z rozczarowaniem. "Postanowił odnieść się nie do faktów, lecz do obaw"

"Należy zauważyć z żalem, że Trybunał postanowił odnosić się nie do faktów, lecz do obaw i wrażeń, których uwzględnianie przynależy do sfery polityki i publicystyki" - stwierdzili w oświadczeniu członkowie Krajowej Rady Sądownictwa, odnosząc się do wyroku TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej.
Zobacz wideo Zbigniew Ziobro komentuje orzeczenie TSUE ws. Izby dyscyplinarnej. "Kolonialne segregowanie państw"

W piątek Krajowa Rada Sądownictwa opublikowała oświadczenie ws. wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 lipca. TSUE orzekł wówczas, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej nie gwarantuje niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej. KRS podkreśliła, że wyrok ten przyjęła "z głębokim niepokojem i rozczarowaniem".

"W pierwszej kolejności należy zauważyć z żalem, że Trybunał postanowił odnosić się nie do faktów, co zawsze powinno być podstawą jakiejkolwiek decyzji jurysdykcyjnej, lecz do obaw i wrażeń, których uwzględnianie przynależy do sfery polityki i publicystyki" - czytamy. Jak dodano w oświadczeniu, Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym kształcie funkcjonuje 39 miesięcy, więc gdyby "jej niezależność była wątpliwa", to znalazłyby się dowody na potwierdzenie tej tezy.

Prezydent Andrzej DudaDuda komentuje list Manowskiej ws. Izby Dyscyplinarnej. "Potrzebne zmiany"

KRS broni się w oświadczeniu

Jednak KRS w swojej własnej ocenie "nigdy nie dała jakichkolwiek powodów do kwestionowania swojej niezależności, zarówno od czynników politycznych, jak i od środowiskowych grup nacisku, pomimo tego, że zarówno Rada jako całość, jak i jej członkowie byli często ofiarami niejednokrotnie niewybrednych nacisków, ataków, a nawet środowiskowego ostracyzmu". "Trudno nie odnieść wrażenia, że Trybunał (...) stanął na stanowisku, iż wyłącznie rada sądownicza, której członkowie nie pochodzą z wyboru dokonanego przez parlament, lecz są wybierani przez samych sędziów, daje gwarancje niezawisłości powołanych przez nią sędziów" - czytamy w oświadczeniu.

KRS zaznaczyła, że tym samym TSUE pośrednio podważył niezawisłość sędziów we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Chodzi o te kraje, w których wybór członków rady sądowniczej dokonywany jest przez parlament (Hiszpania) i te, gdzie rady sądownicze w ogóle nie istnieją (Niemcy, Austria, Czechy, kraje skandynawskie). "Nie można również nie zauważyć, iż wybory sędziów Sądu Najwyższego, w tym sędziów Izby Dyscyplinarnej dokonywane przez Radę po zmianie sposobu jej powoływania były po raz pierwszy przeprowadzane w formie jawnej i transparentnej. (...) Przed rokiem 2018 wyboru kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego dokonywało Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego zgodnie z uchwalonym przez siebie regulaminem, który nie miał rangi ustawowej" - stwierdzono w oświadczeniu. KRS podkreśliła także, iż podobne wnioski można wysnuć z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Rada zaznaczyła, że rozwiązanie tego sporu jest możliwe jedynie przez przestrzeganie zarówno wiążącego Polskę prawa międzynarodowego, jak i w równym stopniu Konstytucji RP, "która dla wszystkich uczestników debaty publicznej wydaje się być słusznym punktem odniesienia dla podejmowanych działań".

Marian BanaśWniosek o uchylenie immunitetu Banasiowi trafił już do komisji regulaminowej

Decyzja TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej

W lipcu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Polska, ustanawiając system odpowiedzialności obowiązujący sędziów Sądów Najwyższego i sądów powszechnych, uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy unijnego prawa.

Unijni sędziowie orzekli, że Izba Dyscyplinarna SN nie daje "pełnej rękojmi niezawisłości i bezstronności" i nie jest chroniona przed wpływami władzy ustawodawczej i wykonawczej. Wskazali też, że proces powoływania sędziów zależy w dużej mierze od KRS, której wiarygodność - jak podkreślili - "może budzić uzasadnione wątpliwości".

Wiceprezeska TSUE Rosario Silva de Lapuerta wydała też postanowienie o zastosowaniu środków tymczasowych, na mocy których Polska została zobowiązana do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Małgorzata ManowskaManowska pisze do prezydenta, marszałków i premiera ws. Izby Dyscyplinarnej

Więcej o: