Posłowie będą mogli odkupić sprzęt po zakończeniu kadencji. Dotąd często zgłaszano zaginięcie

Jak informuje w poniedziałek "Rzeczpospolita", Kancelaria Sejmu wydała zarządzenie, które pozwoli posłom odkupić używany przez nich sprzęt po upływie kadencji. Dotychczas majątek z biur posłów, którzy nie uzyskali reelekcji, trafiał do ich następców.

Zarządzenie - wyjaśnia dziennik - nie dotyczy np. tabletów, którymi formalnie rozporządza Ośrodek Informatyki Kancelarii Sejmu. Po upływie kadencji można było dokonać wyceny sprzętu, a następnie go odkupić. Niewykupione tablety zostają natomiast zniszczone, by dane, które zapisywali politycy, nie trafiły w niepowołane ręce. Teraz posłowie będą mogli wykupić sprzęt, który kupują z pieniędzy na biura.

"Jego odkupienie było bowiem w praktyce niemożliwe. Jako majątek Kancelarii Sejmu wchodził w tzw. obieg zamknięty, czyli po rozpoczęciu nowej kadencji był przekazywany innym politykom" - czytamy w "Rzeczpospolitej". Według nowych przepisów poseł będzie mógł w Biurze Obsługi Posłów złożyć rzeczy, które chciałby kupić. Specjalna komisja wyceni sprzęt, a po zakupie wystawi fakturę.

Po co właściwie wprowadzono taką zmianę? Kancelaria Sejmu liczy na to, że sprzęt dzięki temu przestanie ginąć. "(...) Dotąd jedyną w praktyce metodą na przejęcie przez posła rzeczy z jego biura było zgłoszenie kradzieży bądź właśnie zaginięcia. Poseł otrzymywał wówczas notę księgową z Kancelarii Sejmu, którą opłacał z własnej kieszeni, i mógł wyrejestrować sprzęt z majątku swego biura" - podano. Posłowie mieli się obawiać, że ich sprzęt trafi w ręce posła z konkurencyjnej formacji, a ten będzie chciał odzyskać skasowane z niego informacje. 

"Rzeczpospolita" podaje, że po zakończeniu kadencji w 2019 roku ceny były na tyle korzystne, że z możliwości wykupienia tabletu skorzystało 414 z 460 posłów.

Zobacz wideo Jak kiedyś wyglądała praca dziennikarza sejmowego. Opowiada Andrzej Morozowski
Więcej o: