PiS ma listę "ludzi Gowina". Szykuje się na konfrontację tuż po wakacjach

Jacek Gądek
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało listę ludzi Jarosława Gowina na stanowiskach w agendach państwa i państwowym biznesie. Ma na niej być ok. 260 nazwisk.
Zobacz wideo Kaczyński reaguje na nepotyzm w PiS. Tusk: Jesteśmy świadkami albo skrajnej nieudolności, albo jawnego szyderstwa

- Wszystkich znamy z imienia i nazwiska - słyszymy z Nowogrodzkiej. Namierzanie ludzi Gowina ma długą historię. Zaczęło się jeszcze w kwietniu i maju 2020 r., gdy wicepremier blokował PiS-owi przeprowadzenie wyborów kopertowych na prezydenta. Ta lista jest aktualizowana. - Zlecił to Jarosław Kaczyński - słyszymy. Teraz zatem monitorowanie "gowinistów" w agendach państwa i spółkach Skarbu Państwa jest intensyfikowane.

Po co Nowogrodzkiej taka lista? - Uaktualniają listę, kto gdzie jest z naszych ludzi, żeby wiedzieć, z kim rozmawiać. Żeby przekonywać tych ludzi do rozmów z posłami Porozumienia. Takie rzeczy się dzieją - nie kryje polityk Porozumienia.

A w razie rozstania, żeby wiedzieć, kogo wyrzucać. Napięcie na linii PiS - Porozumienie jest bowiem ogromne. Do konfrontacji Kaczyńskiego z Gowinem może dojść we wrześniu i październiku, bo wtedy w Sejmie mają być forsowane podatkowe ustawy Polskiego Ładu. Wciąż nie ma jednak kompromisu w Zjednoczonej Prawicy, jak mają wyglądać przepisy ws. klasy średniej, przedsiębiorców i wsparcia dla samorządów. PiS cały czas nie nie mogąc liczyć na "szable" Gowina, liczy więc na wsparcie części Lewicy, a konkretnie posłanek i posłów Partii Razem - to sześć osób. Gowin tymczasem zapowiadał, że taki alians PiS z Lewicą, który doprowadzi do podwyżki podatków dla klasy średniej, oznaczał będzie koniec Zjednoczonej Prawicy.

Na Nowogrodzkiej jest wręcz wściekłość na Gowina, że torpeduje flagowy program rządu. Do tego stopnia, że po wakacjach PiS może odebrać Gowinowi dwa działy administracji (dziś ma ich cztery), ale wśród nich kluczowy w jego resorcie dział gospodarki. - A to pod gospodarkę najczęściej są podpięci działacze Porozumienia w terenie - mówi nam osoba znająca listę.

- Na takiej liście czasami są ludzie, którzy nic nie mają wspólnego z Porozumieniem - odparowuje działaczka partii Gowina.

Na Nowogrodzkiej nie ma już żadnej ufności w lojalność Gowina, a jego odejście - wyrzucenie wicepremiera bądź porzucenie ZP przez niego - uznawane jest za kwestię czasu. - Wszyscy mają już siebie wzajemnie dość. Żale uszami już się wylewają - słyszymy w obozie rządzącym. Stąd usilne próby zbudowania w Sejmie większości bez Porozumienia i wyrwania posłów Gowinowi.

Więcej o: